
Zbieramy fundusze na skończenie i dopracowanie gry :) -The Mims Beginning
Witam was Tu Kuba ze Squatting Penguins :) Tworzymy gre The Mims Beginning
Ostatnio stworzyliśmy projekt na wspieram.to polskim crowdfundingowym portalu :)
Potrzebujemy funduszy na skończenie projektu , Mamy nadzieje że społeczność wspieram. to nam w tym pomoże :) i powie o tym swoim przyjaciołom i znajomym :) Wiecej informacji o naszych marnych żywotach :) igrze w projekcie :)
www. mimsthegame. com - po prawej stronie link do projektu :)
Będziemy bardzo wdzięczni :) tworzymy gre już od ponad roku i liczymy na wsparcie :)
Wykop przyjął nas bardzo przyjaźnie :) Liczmy że na gry-online.pl też tak będzie :)
Nie zwracajcie sie o pomoc "polaczków" bo powiedzą, że żebracie kase i czekacie na gotowe aż wam podadzą. Pisze na angielskich forach.
no tak ale projekt jest polsko jezyczny więc cięzko pisać na anglojęzycznych stronach niestety
Kiedyś płaciłem za gre i grałem.
Potem kupowałem DODATEK.
Następnie ktoś wpadł na pomysł żeby wycinać fragmenty z gry i sprzedawać jako DLC.
Pojawiły się mikropłatności, obok DLC, nawet w grach AAA za byle pierdołę 5$.
A teraz ludzie płacą twórcą żeby zrobili im gre.
Co poszło nie tak?
a próbowaliście z Steam green light czy jak to się zwie ?
4 w sumie 1 się z tobą godzę ale skoro ludzie płacą za zbroję na konia w single player to
co się dziwić

Jestem piekarzem, zbieram na make aby dokonczyc moj chleb i rozkrecic biznes. Pozniej bede chcial go sprzedac, a wy nic z tego nie dostaniecie. Pomozecie?
Kolo Gospodyn Wiejskich w Swarzedzu przyjelo mnie dobrze, mam nadzieje, ze gry-online zrobia to samo.
To ja w pracy.
Powodzenia
Polska to biedny, a zarazem cwany naród i na bezinteresowność nie ma co liczyć
Ja was wspomogę jak się nauczycie polskiej interpunkcji i redakcji tekstu, który o taką wspomoc apeluje :)
wrzućcie na jakieś indiegogo chociaż i później temacik na reddita bo watpie żebyście w polsce dużo zebrali :)
[1] Co to za nawyk kończenia prawie każdego zdania ":)"?
[6] Przypomniałeś mi o pewnym gościu z YT, który prosił swoich widzów o kasę na nowy komputer, bo mu się zepsuł czy coś, a potem ktoś zrobił parodię tego z tosterem i grzankami xD
Po co wam pieniądze? Do programowania i tworzenia modeli nie potrzeba pieniędzy.
Poza tym skoro to projekt polskojęzyczny, to czemu jego strona jest po angielsku?
Majkel Dżordan - masz może link? Właśnie tak myślałem, że to mogła być sprawka Von Zaya.
Edit. Mam: http://www.youtube.com/watch?v=CS21WE3J5Bo ;D
Rocky - zderz swoje neurony i spróbuj odpowiedzieć na pytanie, skąd się biorą koszty powstawania gier.
Prąd, mieszkanie, jedzenie - nie każdy bierze pieniądze na to od rodziców. Zrobienie gry to konieczność poświęcenia ogromnej ilości czasu. Pracując na etat można to robić po pracy, ale czasu wtedy jest niewiele. Będąc freelancerem można poświęcić cały wolny czas tworzeniu gry, ale z czegoś trzeba wtedy żyć. Do tego niektóre narzędzia czy assety potrafią kosztować całkiem spore - jak na mały zespół - pieniądze. Sama certyfikacja gry na kilku popularnych platformach to już parę stówek w plecy - i tak dalej, i tak dalej :)
To osoby, które nie skończyły jeszcze szkoły podstawowej mogą robić gry?
Nie sądzisz, że pakowanie się w niepewny niezależny projekt na pełen etat jest nieco lekkomyślne? Ponadto patrząc na to, co autorzy o sobie piszą, nie jestem w stanie uwierzyć, że jest to jedyne źródło ich utrzymania. Wiem dobrze ile czasu zajmuje tworzenie gier - sam siedzę już od jakiegoś czasu w gamedevie. Faktycznie, jest to bardzo czasochłonne zajęcie. Szczerze podziwiam twórców za ich zapał, upór i wytrwałość.
A co do kosztów narzędzi: doszukałem się jedynie jednej małej wzmianki o silniku, w oparciu o który gra jest budowana - Unity 3D. Co prawda sam nigdy nie używałem tego narzędzia, ale jeśli mnie wyszukiwarka nie myli, jego podstawowa wersja gwarantuje twórcom całkiem darmową licencję komercyjną.
Jeśli chodzi o platformy: na tę chwilę doszukałem się tylko informacji, że docelowo gra ma być wydana na Windows, Linux i Mac. Nie jestem do końca pewny co do Maca, ale nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek musiał płacić za wydanie gry na Windowsa czy Linuxa.
Sam projekt bardzo mi się podoba, chętnie bym zapłacił, by móc pograć w coś takiego. Ale bardzo nie podoba mi się stanowisko jakie zajmują twórcy: "Daj nam kasę teraz, a my być może kiedyś dokończymy grę i pozwolimy wam w nią zagrać".
Ale to zupełnie normalny sposób pozyskiwania kapitału. Mając 10k na rachunku wiem, że mogę przez jakiś czas nie brać zleceń nie związanych z tworzeniem gry i poświęcić się jej całkowicie. To tak przykładowo. Jeśli chodzi o platformy to Mac wymaga certyfikacji (nie jest droga, ale zawsze to jakiś koszt) - jeśli będą chcieli wydać grę w Windows Store - to samo. Unity w darmowej wersji jest okrojone (np. nie generuje cieni) a parę narzędzi bardzo przydatnych przy tworzeniu gier (np. systemy ścieżkowania) potrafi kosztować po kilkaset dolców.
Wiele projektów już zebrało pieniądze w ten sposób - czasem są to nawet miliony dolarów - powodów dla których autorzy szukają finansowania w taki a nie inny sposób też jest dość sporo :)
W jednym się jednak zgadzam - skoro gra jest po polsku, dlaczego strona jest po angielsku? :D
Na kickstarter z tym idźcie, a nie na forach żebrzecie o pieniądze. I tak w praktyce nie potrzebujecie tych pieniędzy, bo grę robicie za darmo (a mówienie, że prąd kosztuje jest bez sensu, bo nawet 10 latek pobiera gry przez noc przez cały miesiąc i nie płaci miliona zł za prąd).
Po prostu szukacie sposobu na zarobek, udajecie, że bez pieniędzy nie zrobicie gry, a jak dostaniecie pieniądze to kupicie za nie pizzę, gry, konsolę lub coś innego.
Kickstarter macie. Good luck (btw. moi znajomi robią gry na androida, nie potrzebują ani jednego grosza na to, dopiero jak skończą to zarabiają trochę, niedużo także nie mówcie, że tworzenie gry kosztuje skoro robicie grę w 2, 3 osoby może? nikogo nie zatrudniacie w przeciwieństwie do większych zespołów, które dają pracę paru programistom, grafikom i tamci faktycznie potrzebują pieniędzy).
yasiu -> No dobrze, przekonałeś mnie. :) Ale mimo wszystko jestem zdania, że jeśli twórcy potrzebują wsparcia finansowego, powinni troszkę precyzyjniej poinformować potencjalnego darczyńcę, na co zostaną przekazane jego środki - czy to na opłacenie licencji silnika, czy na nowy bajerancki komputer dla grafika, czy też na pizzę dla programisty, który nie ma nawet czasu odejść od komputera, by coś zjeść. Stwierdzenie: "na dalszy rozwój" jest według mnie nieco zbyt ogólne. :P