Zabijanie gier
Siemka, czy mógłby mi ktoś wyjaśnić na czym to zabijanie gier polega? Nieco się orientuję, ale ciekawi mnie czy mając gry na płytkach, single player offline, tj seria o Wiedźminie, Gothic czy starsze GTA (a nawet tryb ofgline w 5tce) - ktoś może odebrać mi do nich dostęp? Hipotetycznie przynajmniej deweloper może w jakiś sposób pozbawić mnie możliwości grania? Dzięki za odpowiedź i pomoc, dobrego dnia!

Tak, zablokują Ci dostęp do odtwarzacza DVD, a jak nadal będziesz stawiał opór, to założą hasło na płycie głównej.
Wielkie dzięki ... Może jestem noobem i kretynem, na logikę nie sądzę, ale usłyszałem z wiarygodnego źródła coś innego, a że wielkim ekspertem nie jestem to wolałem zapytać, to coś takiego złego? :D w końcu są na świecie rzeczy, które się filozofom nie śniły...
Starsze gry z płyty CD/DVD zawsze będziesz mógł sobie bez problemu zainstalować. Instalka gry na tych płytach zawsze była w całości dodawana. Później też zaczęli dodawać klucz do takich gier, który należało podać podczas instalacji. Taki klucz jeszcze w tedy jedynie miał na celu ograniczyć piractwo ale ty sam mogłeś bez problemu zainstalować taką grę nawet za 10 lat. Często też jeżeli gra posiadała multi to system nie pozwalał w tedy grać przez internet w tą grę bo jak wykrył taki sam klucz to taką osobę wywalał z serwera. Taką grę w tedy też mogłeś bez problemu odsprzedać.
Potem jak pojawił się Steam i te inne platformy zaczęto w tedy przechodzić na wersje cyfrowe gier co często uniemożliwiało sprzedaż gier czy kopiowanie ich i odpalanie ich na innym komputerze. Po prostu dana gra była przypisywana do ciebie i koniec.
W ostatnich latach jednak coraz bardziej producenci i wydawcy gier zaczynają kombinować i ty nawet teraz nie jesteś właścicielem danej gry ale jedynie wykupujesz dostęp do gry. Mogą ci ją w każdej chwili usunąć nawet jeżeli gra posiada tylko singla i ty z tym nie możesz teoretycznie nic zrobić. Tym sposobem tracisz dostęp do gry. Jeżeli chodzi o płyty to czasem zdarzy się że gra wyjdzie na płycie (tylko konsole) ale nie jest ona w całości na tej płycie. Jak ją zainstalujesz na dysku konsoli to potem pojawia się możliwość pobrania patcha do gry, który umożliwia uruchomienie gry. Bez patcha gra na płycie jest bezużyteczna. Wcześniej tego problemu nie było i każda gra, która była na płycie można było bez najmniejszego problemu zainstalować.
Gry na PC od ponad dekady bardzo często wymagają podłączenia z jakimś sklepem cyfrowym, więc tu posiadanie nośnika niewiele daje.
Nikt tu nie krzyczy jednak, bo masz jakąś konkurencję. Ta sama gra często może być dostępna w wielu sklepach na raz, a nawet masz rozwiązania jak GoG, gdzie możesz sobie ściągnąć instalator, a następnie zainstalować i uruchomić grę nawet na sprzęcie w klatce Faradaya wpiętego w generator i bez dostępu do jakiejkolwiek sieci.
W wypadku Xboxa też bardzo często trzeba coś dociągnąć, aby w ogóle odpalić grę. Playstation i Nintendo mają chyba największy procent gier dostępnych w całości na nośnikach, ale i tu zdarzają się wyjątki.
I teraz przechodzimy do sedna problemu. Jeżeli kupujesz grę w wersji cyfrowej, zależnej dodatkowo od serwerów jej twórców, to nie jesteś jej właścicielem a jedynie wynajmujesz dostęp. Sklep może w każdej chwili taki produkt całkowicie skasować ze swojej strony, a nawet z kont graczy, producent może wyłączyć serwery i sprawić, że nie pograsz nawet w singla, albo w multi z grupką znajomych. Gra może też z czasem się zmienić, bo wygaśnie licencja na muzykę, samochody, broń, wizerunek znanej osoby (sportowców głównie)...
Ale jak masz grę w całości na płycie, oraz sposób na odtworzenie takiej płyty (co może być problemem, jak powstaną całe generacje konsol bez napędów), to możesz ją odpalić nawet w bunkrze, gdy nad głową latają rakiety a na horyzoncie powstają grzybki.
O to mi chodziło, dzięki Wam bardzo :D na szczęście można jeszcze bez bezsensownego sarkazmu :D