Recenzja Assassin’s Creed Black Flag ResyncedInteraktywna mapa Gothic RemakeRecenzja The Sinking City 2GTA 6 prawdopodobnie pobije rekordy i sprzeda konsole
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Wspomnienia gracza..

Forum Moje Hobby
Odpowiedz
13.07.2026 01:15
DiabloManiak
😉
1
8
odpowiedz
DiabloManiak
258
Karczemny Dymek

Wspomnienia gracza..

W ramach nastroju wspominkowego, naszło mnie na jakie najdziwniejsze / śmieszne / bądź żenujące sytuacje pamiętacie z waszego grania przez lata.

To może ja zacznę z trzema :

1. Rodzina wjechała na kilka dni - zostawiając mi pieniądze na żarcie. Jednocześnie ukazała się gra na którą byłem napalony jak bezzębny na suchary - Operation Flashpoint. Skończyło się zakupem gry i przez tydzień jeżdżeniem na działkę po jabłka i zasadniczo życiu tylko na nich - ale gra w wersji gold trafiła na dysk

2. Granie pod kocem w Diablo - z racji dostępu do monitora marki Deawoo (serio były takie) który jak było jasno miał poziom odbicia światła podobny do lustra. To w dni jak było słonce - budowanie namiotu z koca żeby tylko pograć w Diabełka .

3. Granie w Alien vs Predator 2. Noc, wyłączone światło, słuchawki na uszach i kampania marine, adrenalina krąży, na radarze coś się przybliża i.. w realu zostaje złapany przez matulę za ramię ( żebym szedł spać). Podskok z miejsca taki że prawie o sufit zahaczyłem i myślałem że na zawał zejdę :D

post wyedytowany przez DiabloManiak 2026-07-13 06:18:38
13.07.2026 12:56
Fett
5
11
odpowiedz
Fett
261
Avatar

Wszyscy moi znajomi grali w Warcrafta III z tej samej pirackiej płyty. Crack umożliwiał grę bez płyty w napędzie więc wyglądało to tak, że się instalowało grę i od razu przekazywało płytę następnej osobie, która nierzadko czekała pod drzwiami/blokiem. Okazało się, że jednak że crack był zawirusowany i to wyjątkowo złośliwym skurczybykiem. Uszkadzał pliki systemowe co wymuszało format i reinstal, a na dodatek roznosił się po sieci lokalnej. Efekt? Pół miasta sparaliżowane :D Tysiace GB utraconych danych (kto wtedy miał kopie zapasowe?) W każdej podstawówce pracownie informatyczne w całości do przeinstalowania. Kilka firm, kilkadziesiąt pecetow. Realia magicznych lat 00. w Polsce powiatowej.

Moja pierwsza pandemia

post wyedytowany przez Fett 2026-07-13 12:56:13
14.07.2026 10:29
r_ADM
11
10
odpowiedz
r_ADM
276
Legend

Jak wyszedł pierwszy Starcraft to nadal miałem 486, ale gra wymagała Pentiuma (CPU dla młodszych ;P). Gra mi strasznie cięła dopóki nie zayważyłem, że po wyłączeniu muzyki działa perfekcyjnie. No, ale muzyka była fajna więc nagrałem na kasetę godzinę ścieżki dźwiękowej i puszczałem podczas gry w pętli. Jakość była podła, ale patent dał radę ;)

13.07.2026 01:36
hopkins
👍
2
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
hopkins
239
Zaczarowany

1. Na gwiazdkę dostałem Commodore 64 z paroma grami i jedna była Giana Sisters. Miałem wtedy może z 5 -6 lat. Zaczęliśmy grać z bratem na zmianę starając się przejść jak najdalej. Jakie było moje zdziwienie, gdy za oknem zaczęło wschodzić słońce. To była moja pierwsza nocka zarwana na graniu :)

2. Pierwsza gra która kupiłem za własne pieniądze, czyli Majesty, a zaraz po nim Baldur's Gate 2. Wydałem większość pieniędzy, które zarobiłem na kolędzie, ale było warto. Instrukcje do Baldura wymeczylem na klopie niemiłosiernie.

3. Sylwester (chyba 2002) spędzony na serwerze Enemy Territory. O dwunastej było zawieszenie broni i salwy w niebo.👍

14.07.2026 15:52
dafton.
2.1
2
odpowiedz
dafton.
36
Konsul

hopkins ooo też jako gówniarz obchodziłem jednego sylwestra w grze, tylko że w wowie. :D Wszyscy ustawili się między auction housem a bankiem w Orgrimmarze (jeszcze ten przed remakiem w cata) i wypuszczali fajerweki w niebo, z zyczeniami na chatcie. Fajny evencik. Uznawałem to zawsze za lepszego sylwestra, niż moi koledzy patusy chlejący piwa, kupione przez meneli, po krzakach.

19.07.2026 00:51
WolfDale
😃
2.2
odpowiedz
WolfDale
109
~sv_cheats 1

hopkins dafton. To ja za to mogę się pochwalić sylwestrem w CS 1.5, a w tamtym okresie bardzo lubiłem giercować na koniec roku. Też koło północy rzucali wszyscy granaty na mapie.

13.07.2026 05:02
Racja
3
2
odpowiedz
Racja
16
Generał

Sąsiadka wyjechała i zostawiła klucze do swojego mieszkania mojej mamie. Jej syn a mój kolega miał Pegasusa takiego z bazaru. No i chodziłem tam grać. Pewnego razu zawołany zostałem na obiad. Zostawiłem kostkę wpięta a ta się mocno nagrzała i spaliła. Jak wrócił to razem byliśmy zdziwieni że się zepsuło. Musiałem grać oskarowa rolę.

13.07.2026 06:11
maciell
4
3
odpowiedz
4 odpowiedzi
maciell
143
Senator
Image

1. Grajac w tego pierwszego Dooma polamalem biurko. W Doom byl lvl, gdzie gasilo sie i wlaczalo swiatlo. Wiec gdy swiatlo sie wlaczylo i zobaczylem Pinky w szturmie na moja postac (musialem sprawdzic jak sie nazywa i wrzucam zdjecie). W kazdym razie moje kolano z powodu jump scare uderzylo od spodu w srodek biurka komputerowego i go zlamalo.

2. Tak jak op co zalozyl temat mialem problem z monitorem CRT. Mialem bana od rodzicow na komputer bo moje oceny spadly. Rodzice zabrali kabel zasilajacy. Zdobylem drugi taki kabel. Niestety ojciec sie pokapowal przykladajac reke do monitora po powrocie z pracy. Kabla im nie oddalem, ale mialem dodatkowe kary bo po powrocie z pracy sprawdzali czy monitor jest ciepy od uzywania. Dzisiaj wiem, ze to nie bylo za madre bo moglem uszkodzic monitor, albo sobie krzywde zrobic. Mianowicie wyciagalem z zamrazarki wszelkie opakowania z groszkiem, marchewka, zamrozonym miesem i kladlem to na obudowe monitora, aby go schlodzic. Pisze, ze moglem uszkodzic bo woda z tych mrozonek mogl trafic na komponenty monitora i sie ufajczyc.

3. Konsola ps2. Mianowicie mialem ta konsole, ale nie mialem do niej karty pamieci. Skoro nie mialem tej karty to nie mialem w zaden sposob jak nagrywac save w grach. Wiem, ze to byl ktorys z Finali albo Dragon Quest. Moja konsola chodzila chyba bez wylaczania caly tydzien, az przyszla burza i wylaczylo prad. Do gry juz nie wrocilem i nie jestem w stanie oddac slowami jaki mialem poziom wkur.... .Wtedy mialem fata, ale go sprzedalem. Duzo lat pozniej kupilem ps2 wersje slim i mam do niej 2 karty pamiec. Pomimo tego mam uraz do Finali.

post wyedytowany przez maciell 2026-07-13 06:12:13
13.07.2026 06:46
Mutant z Krainy OZ
4.1
1
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
277
Farben

maciell Punkt 2 w jakims standupie byl, myslalem ze glupi zart, a to popularna praktyka xD

13.07.2026 06:54
DiabloManiak
4.2
1
odpowiedz
DiabloManiak
258
Karczemny Dymek

maciell ad.2 ja miałem zapasowy kabel do monitora do atari 65xe, ale nie sprawdzano czy był ciepły :D

Więc musiałem się tylko w czasie wyrobić.

13.07.2026 07:02
maciell
4.3
odpowiedz
maciell
143
Senator

Mutant z Krainy OZ A pamietasz standupera. Chetnie bym to obejrzal. Niestety moja historia jest autentyczna. Te moje kombinowanie z elektronika chyba spowodowalo, ze pracowalem kiedys jako serwisant komputerowy .

14.07.2026 10:21
Mutant z Krainy OZ
4.4
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
277
Farben

maciell Nie pamietam, za duzo tego sie oglada zebym zapamietal :p nawet probowalem ai zapytac, ale uparcie odsyla do programu Antoniego Dąbrowskiego, a to nie u niego to slyszalem. To moglo tez byc w jakims podcascie, niekoniecznie w programie mowionym ze sceny.
Jak to opowiadal, wydawalo mi sie to calkiem zmyslona historia, a tu jednak sie okazuje, ze mozna byc tak kreatywnym :D

13.07.2026 12:56
Fett
5
11
odpowiedz
Fett
261
Avatar

Wszyscy moi znajomi grali w Warcrafta III z tej samej pirackiej płyty. Crack umożliwiał grę bez płyty w napędzie więc wyglądało to tak, że się instalowało grę i od razu przekazywało płytę następnej osobie, która nierzadko czekała pod drzwiami/blokiem. Okazało się, że jednak że crack był zawirusowany i to wyjątkowo złośliwym skurczybykiem. Uszkadzał pliki systemowe co wymuszało format i reinstal, a na dodatek roznosił się po sieci lokalnej. Efekt? Pół miasta sparaliżowane :D Tysiace GB utraconych danych (kto wtedy miał kopie zapasowe?) W każdej podstawówce pracownie informatyczne w całości do przeinstalowania. Kilka firm, kilkadziesiąt pecetow. Realia magicznych lat 00. w Polsce powiatowej.

Moja pierwsza pandemia

post wyedytowany przez Fett 2026-07-13 12:56:13
13.07.2026 14:08
Papież Flo IV
6
3
odpowiedz
Papież Flo IV
111
Kardynał

1. Żenujące - Jak żygając wprost na klawiaturę przekonałem się, że tata jednak nie miał racji i część sprzętu komputerowego potrafi być jednak pancerna. Nie wiem jak to nadal działało patrząc na to, że wielokrotnie przeżywała też wylane napoje i okruszki po żarciu, ale coś musi być na rzeczy, bo nie ma rzadziej wymienianego przeze mnie sprzętu niż klawiatura. Dla obecnej jestem już mniej brutalny, więc następną wymianę tego sprzętu przewiduję w okolicach roku 2077.
2. Najdziwniejsze - Jak w podobnym okresie grania, w pewnym momencie zrobiło mi się przykro, że spośród tylu zainstalowanych gier (choć patrząc na obecny mój dysk to i tak była to mała ilość) gram głównie tylko w dwie gry, więc postanowiłem zrobić grafik gier na cały tydzień i w danej godzinie danego dnia ogrywałem konkretną pozycję jaką miałem rozpisaną. Często się przez to nudziłem i zmuszałem do grania, ale przynajmniej czułem, że moim grom nie jest smutno, że nikt w nie nie chce grać.
3. Śmieszne - To bym pewnie mógł całą historię grania opisać, bo jakby granie nie było śmieszne, to pewnie bym tego nie robił. Ale do dziś chętnie wspominam usterkę mojego monitora podczas grania ze znajomym w pierwsze Company of Heroes przez neta. Nie wiem co tam walnęło, wiem, że dało się to naprawić, w każdym razie ekran powoli mi zaczął ciemnieć. Uznałem to za naturalne zjawisko i byłem podjarany, że w tak starej grze są takie realistyczne efekty zmian pór dnia, ku zdziwieniu mojego kolegi, u którego wszystko było po staremu. Uznaliśmy to za jakiegoś buga, dopiero chwilę później ujrzałem cały czarny ekran i nadal działającą grę i wtedy dopiero się przekonałem, że to jednak nie był żaden ficzer tylko zbliżająca się śmierć sprzętu.

13.07.2026 15:23
7
1
odpowiedz
117
3 grosze

Coś dziwnego. Grałem kiedyś namiętnie przez kilka lat w grę Blockout i byłem w tym dobry. Zauważyłem, że wynik zależy od tego co leci w słuchawkach. Testowałem różne kawałki i wyszedł mi powtarzalny wynik, że słuchając albumu Kurta Nilsena "I" mam rezultaty o około 10% wyższe niż przy "St Anger" Metalliki. To dziwne, bo raczej wolę Metallikę.

13.07.2026 22:45
Viti
😂
8
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Viti
294
Dziadek Pterodaktyl

Granie w Alien vs Predator 2 🤣🤣🤣

Dwójka była lajtowa. Pamiętam jak na Stadionie kupiłem jedynkę. Wersję w której dostępny był tylko najtrudniejszy poziom. Takie uroki kupowania w czasach przemian. ;) Dla niewtajemniczonych, w jedynce nie było sejwów, poziomy były krótkie - do 10 minut grania, jak ginąłeś zaczynasz poziom od nowa. Na kompie u kolegi (wtedy nie miałem karty która by tę grę udźwignęła), pierwszy obcy - wywaliłem cały magazynek nie trafiając go ani razu 😂😂.
Później jak kolega grał, koniec pierwszej albo drugiej misji - ucieczka do transportera, kolega się drze, ja się drę - gazu, gazu, nie oglądaj się za siebie, spie-lamy!!!

13.07.2026 23:54
DiabloManiak
8.1
1
odpowiedz
DiabloManiak
258
Karczemny Dymek

Viti No seria AvP miałą klimat.

W 2 też mocno budowano napięcie w kampanii marine - i pewno nie tylko mi drgnął palec na myszce w pierwszym jumpy-scarze

spoiler start

jak w pierwszej misji spadłą rura przypominająca głowę obcego

spoiler stop

A granie w nocy itp to dopiero był klimat. Teraz nie ma kliamtu ;)

A co do stadionu miałem choćby znajomych z kolonii co tam nimi handlowali - więc miałem się do kogo zwrócić o dobre wersje gier :D

14.07.2026 16:01
Viti
8.2
odpowiedz
Viti
294
Dziadek Pterodaktyl

DiabloManiak Ta rura była niezła, umieli wystraszyć człowieka. Wszystkimi się fajnie grało. Predatorem też było ciekawie. Ale ten to była maszyna do zabijania. Jak nim grałeś to nie było uciekania, tylko - chodźcie sk-syny, zatańczymy.

14.07.2026 01:24
Loon
9
4
odpowiedz
3 odpowiedzi
Loon
145
mohenjodaro

Fajny wątek, nawet jeśli nie wszystkie wspomnienia są zabawne, to i tak czytało się je z wielką przyjemnością. Dorzucam trochę wspomnieć od siebie, choć raczej nie ma tu żadnej petardy w stylu diety jabłkowej DiabloManiaka.

1. Długo nie miałem swojego PC (miałem Atari), ale kupowałem już CD-Action w oczekiwaniu na pierwszego peceta i autystycznie, obsesyjnie miałem pokatalogowane w zeszycie wszystkie dema z posiadanych egzemplarzy i ile zajmują.

2. Jak już w końcu dostałem wymarzonego, wyczekanego peceta, to się okazało, że serwis komputerowy nie dał klawiatury, a bez podpiętej klawiatury nie dało się odpalić nawet Windowsa! Płacz był taki, że rodzice wyłączyli korki i cały wieczór siedzieliśmy po ciemku na zasadzie "i tak byś nie pograł, awaria prądu"

3. W moim mieście pirackimi grami handlowali tzw. ruscy na tzw. ruskim rynku, zwanym też ironicznie Manhattanem. Kiedyś z nudów, raczej im niechętny i podjudzany przez smugglera w Action Redaction, powiedziałem, że chcę jakąś piłkę nożną, ale nie FIFĘ, bo mi się nie podoba i nie Actua Soccer. Gość przejrzał ze mną z 200 gier - gdzie uczciwie trzeba powiedzieć, że nie było żadnej piłki, nawet tej AS - i zirytowany, że nic nie chcę kupić wyciągnął pistolet, wymachując przede mną (miałem z 11 lat), aż go inni ruscy spacyfikowali.

4. Potem nastał czas nagrywarek. Koło mojego gimnazjum dzwoniło się do domorosłego pirata, który miał osobny domofon (jak włącznik światła) na klatce w bloku z wielkiej płyty. Biały duży włącznik światła z napisem "Zakład Pogrzebowy Radość" (tam kupiliśmy z kolegami Project IGI czy Salt Lake City 2002).

5. Gorzej jak poprosiłem raz tatę o przegranie Championship Managera, który krążył po moim gimnazjum, rzuciłem płytę i poszedłem oglądać "M jak miłość". Mój tata ewidentnie zaskoczonym tonem zapytał co jest na tej płycie, więc odparłem nie odrywając głowy od Anny Muchy i braci Mroczek, że "taka gra o piłce". Okazało się, że większość płyty stanowił jednak folder o nazwie "Fajne" napakowany gołymi babami...

6. Ze trzy kompy spaliłem, zanim odkryłem, że tej płyty abandonware z grami pobranymi ze staregry.pl lepiej nie wkładać do napędu kolejnego komputera, bo jest na nich Czarnobyl :(

7. Kawiarenki internetowe, uwielbiałem. Niestety początkowo z kolegami grałem tam głównie w Half-Life'a, w innej części miasta, ale raz wybrałem się do kawiarenki internetowej po sąsiedzku, gdzie królował już Counter-Strike. Nie do końca rozumiałem zasady i rozrózniałem postaci, więc strzelałem do swoich. Było intensywnie, na szczęście mój sąsiad był tam największy i w konsekwencji najbardziej poważany, co uratowało mi skórę.

8. O traumie szyszki w grze Kajko i Kokosz pisałem już ostatnio w jakimś wątku, to sobie daruję. Ale pamiętam, że jak dostałem pod choinkę Baldur's Gate, to strasznie napadało śniegu i choć przeszedłem BG1 jakieś 20 razy, i wiem, że to nieprawda, to cały czas w mojej świadomości Gospoda Pod Pomocną Dłonią jest otoczona skrajnie zaśnieżonymi terenami.

14.07.2026 13:28
Fett
9.1
1
odpowiedz
Fett
261
Avatar

mohenjodaro staregry.pl miały wcześniej domene klasyka.do.pl XD

14.07.2026 15:00
Loon
9.2
odpowiedz
Loon
145
mohenjodaro

Fett chyba nie w tej kolejności (?)

natomiast przeglądam sobie teraz na web.archive i musze powiedzieć, że ten ojciec dyrektor stronki strasznie podirytowany był w tych swoich kolejnych newsach xD

https://web.archive.org/web/20020524231253/a href=http://staregry.pl/ target=_blank>http://staregry.pl/</a>

magia ówczesnego internetu

post wyedytowany przez Loon 2026-07-14 15:03:22
14.07.2026 16:09
Fett
9.3
odpowiedz
Fett
261
Avatar

mohenjodaro potrzeba lepszego linka :D

Teraz jak patrze na staregry.pl to klasyka.do.pl chyba była innym serwisem. I w dodatko webarchive jej nie wynajduje więc coś tam ewidentnie pomieszałem

14.07.2026 09:50
Zmroku
10
odpowiedz
1 odpowiedź
Zmroku
103
Redaktor Bezczelny

GRYOnline.plRedakcja

Co do monitorów marki Daewoo, miałem taki, jeszcze CRT. Literalnie stanął w płomieniach. Najpierw przez miesiąc skakał obraz i cicho pykał, aż pewnego razu po prostu buchnął iskrami i się zapalił. Dobrze, że byłem w domu.

14.07.2026 12:31
DiabloManiak
10.1
odpowiedz
DiabloManiak
258
Karczemny Dymek

Zmroku no ten z historii (też CRT) padł kilka miesięcy później - przepaliło się coś od wyświetlania, próbowali ściągać cześć chyba 1,5 miesiąca zanim oddali forsę. Później już był normalnej firmy.

14.07.2026 10:29
r_ADM
11
10
odpowiedz
r_ADM
276
Legend

Jak wyszedł pierwszy Starcraft to nadal miałem 486, ale gra wymagała Pentiuma (CPU dla młodszych ;P). Gra mi strasznie cięła dopóki nie zayważyłem, że po wyłączeniu muzyki działa perfekcyjnie. No, ale muzyka była fajna więc nagrałem na kasetę godzinę ścieżki dźwiękowej i puszczałem podczas gry w pętli. Jakość była podła, ale patent dał radę ;)

14.07.2026 12:17
HETRIX22
12
2
odpowiedz
HETRIX22
224
PLEBS

Pamiętam jak pierwszy raz z kolegą przechodziliśmy return to castle wolfenstein i doszliśmy do Katakumb. Kilka chwil debatowaliśmy, czy odgłosy zza rogu to skwierczenie pochodni , czy ktoś je ludzkie mieso.

14.07.2026 15:47
dafton.
13
4
odpowiedz
3 odpowiedzi
dafton.
36
Konsul

Nie są to jakieś epickie wspomnienia, ale są więc się podzielę. :)

1. Dostałem wpie*dol na osiedlu za Ronaldinho. Miałem okres w dzieciństwie (jakoś 8-9 lat) fascynacji piłką nożną - oglądałem mecze Barcy (głównie u wujka, bo u mnie w domu jedynie co to na TVP jak Liga Mistrzów była) i byłem wówczas największym fanem Ronaldinho na świecie. Do tego stopnia, że musiałem mieć oryginalną Fifę 07 (wcześniej piraty), aby na pudełku widzieć japę Roniego. Napieprzałem Barceloną ile wlezie, tylko po to, żeby móc widzieć Gaucho przy piłce.

FIFA posmyrała u mnie neuron koszulek piłkarskich i chciałem mieć jedną, aby siedzieć w niej podczas gry na konsoli. Pokazywałem rodzicom, w FIFIE, jaką koszulkę chcę, aż udało się wybłagać. Pojechaliśmy na targ i przy okazji zakupów "domowych" rodzice zabrali mnie do sklepu sportowego w pawilonie, abym sobie mógł kupić koszulkę. Wziąłem, jakżeby inaczej, Ronaldinho, a tata jeszcze wziął mi Del Piero. Oczywiście, obydwie były podróbami z chamskiego materiału, ale kogo to wtedy obchodziło.

W pewnym momencie granie na konsoli to było za mało i uznałem, że pójdę pograć w gałę z osiedlowymi patusami (normalnych ludzi w moim bloku nie było). No i tak wyszedłem w tej koszulce, oczywiście odgrywałem Ronaldinho, ale był jakiś młodszy patus (z najgorszej możliwej rodziny na osiedlu, z patusiarskiej kamienicy, którą się omijało szerokim łukiem), który też uważał, że jest Ronaldinho. No i po meczu takiej sprzeczki, wkur*ony, poszedł po starszego brata. Starszy brat przyszedł, spuścił mi wpierdol, koszulkę porwał i wróciłem z rykiem do domu. Moja zajawka piłkarska się skończyła na parę lat, a miłość do Barcelony ustała. XD

2. W podobnym okresie, może wcześniej, grałem w Neverwinter Nights 1. Nie ogarniałem zbytnio wówczas systemu DND, nie wyszedłem dalej poza pierwszy rozdział, ale klimat fantasy lepił mi mózg i pompował dopaminkę. Dużo rysowałem i odgrywałem scenek ze świata DND, aż pewnego razu udało mi się na osiedlu u babci (tam było dużo więcej normalnych dzieci), zorganizować zabawę na wzór DND, nie wiedząc że coś takiego, jak roleplayowanie i podręcznikowe RPG istnieją. Robiłem za swoistego game mastera, gdzie wymyślałem lore, postaci, itemizację, spelle itp. Tury odpuściłem, bo było to coś czego nie cierpiałem mimo wszystko, jako gówniak. No i tak całe osiedle było rozrysowane na mapce, każde krzaki były jakimś dungeonem, a głównym lore było zamykanie portali (dwa drzewa obok siebie), z których najeżdzały nas armie czarnoksiężników. Praktycznie 1:1 fabuła z Obliviona, gdzie w niego zagrałem dopiero kilkanaście lat później. Wtedy mi się właśnie ten moment z dzieciństwa przypomniał, że wait ja już coś takiego gdzieś widziałem. XD

3. Pobierałem sobie World of Warcraft: Wrath of the Lich King. Oczywiście grałem na privie, bo skąd bachor w 5 podstawówce miał mieć hajs na abonament. Grałem już wcześniej w TBC, ale z Wotlkiem miałem problem, bo nie mogłem go pobrać. Czy zostawiłbym grę na noc, czy w dzień, torrent zawsze zatrzymywał się na 5.0 GB. Kompletnie nie wiedziałem o co chodzi, więc zacząłem robić research. Po paru godzinach okazało się, że wina leży w systemie plików - FAT32 - który nie pozwalała na przechowywanie plików większych, niż 5 GB. Jako dziecko z podbazy musiałem dokonać zmiany formatu partycji na NTFS, co było czarną magią do wyklikania w konsoli cmd. Koniec końców się udało, gierka została pobrana i to jakoś mnie popchnęło dalej do grzebania w Windowsie, to z kolei do programowania i teraz zajmuje się tym zawodowo, więc można uznać, że dzięki wowowi jestem tu gdzie jestem. XD

post wyedytowany przez dafton. 2026-07-14 15:56:35
14.07.2026 21:59
Loon
13.1
2
odpowiedz
Loon
145
mohenjodaro

dafton. Wziąłem, jakżeby inaczej, Ronaldinho, a tata jeszcze wziął mi Del Piero. Oczywiście, obydwie były podróbami z chamskiego materiału, ale kogo to wtedy obchodziło.

Wtedy były tylko takie + czarno-czerwone korki. Doszło wręcz do tego, że kolega miał oryginalną koszulkę piłkarską w podstawówce i się śmiano z niego, że ma podróbkę, bo nie było nazwiska piłkarza na plecach xD

Moja zajawka piłkarska się skończyła na parę lat, a miłość do Barcelony ustała. XD
Wszystko dobre, co się dobrze kończy!

post wyedytowany przez Loon 2026-07-14 21:59:12
15.07.2026 00:31
dafton.
13.2
odpowiedz
dafton.
36
Konsul

mohenjodaro + czarno-czerwone korki

Najlepsze było to, że dzieciaki kupowały te korki, żeby potem i tak grać w nich na betonie. XD

19.07.2026 01:58
WolfDale
😃
13.3
odpowiedz
WolfDale
109
~sv_cheats 1

dafton. Praktycznie 1:1 fabuła z Obliviona ; to z kolei do programowania i teraz zajmuje się tym zawodowo

Todd to Ty? Jeśli tak to zamrugaj dwa razy

14.07.2026 20:13
14
3
odpowiedz
3 odpowiedzi
damianyk
165
Nośnik Treblinek

Jako posiadacz jedynej we wsi nagrywarki prowadziłem działalność gospodarczą przegrywając płyty. Cena 5 zł + własna płyta CD. Trochę klientów naciągnąłem, zanim zorientowałem się, że do przegrania gry nie wystarczy zaznaczyć i skopiować wszystkie pliki na płycie.

14.07.2026 22:00
Loon
😊
14.1
odpowiedz
Loon
145
mohenjodaro

damianyk niech pierwszy z nas rzuci kamieniem, kto nigdy koledze nie wgrał na dyskietkę wszystkich skrótów ze swojego pulpitu i jeszcze dziwił się, że się kilkanaście gier zmieściło

14.07.2026 23:10
r_ADM
14.2
1
odpowiedz
r_ADM
276
Legend

mohenjodaro daj kamienia ;P

15.07.2026 13:21
14.3
1
odpowiedz
117
3 grosze

Do nagrywania takich płyt kumpel postawił mi Linuxa jako dual boot - kopiowanie z linii poleceń spowodowało, że prawdopodobieństwo buffer underrun spadło do zera. Przy nagrywania x2 strata czasu była przykra, ale bicie po kieszeni bardziej - wtedy płyty były naprawdę drogie.

15.07.2026 18:59
15
2
odpowiedz
Hakim
263
Senator

1. Jak się nauczyłem cierpliwości: dostałem 100 lat temu "płytę z grami" za prenumeratę czasopisma "Gry Komputerowe". Człek nie wiedział jak to działa, a były to same dema jakieś, tzw. shareware. No ale płyta bajka, tylko nie było napędu w starym kompie. Jak już w pracy mojej mamy kupili komputer z cd-romem, to jeździłem tam rowerem i w chwili wolnego przegrywałem co się dało z tego cd-rom na kilka dyskietek co miałem. Żeby to zajmowało jak najmniej miejsca, pakowałem to jako jedną wielką całość podzieloną na woluminy wielkości dyskietki (1,44 MB). Po tym kurs rowerem do domu (jakiś 1 km) i przegrywanie na 40 megabajtowy dysk komputera.
I... naturalnie błędy crc. Nie miałem pojęcia co to jest, ale nic mi nie działało. Potrafiłem tak zwozić kilka dni popakowane archiwa aż w końcu całość się przegrała bez błędów na kompa w domu. A połowa i tak nie działała, bo czegoś tam wymagała, czego mój komputer nie miał.

2. W erze eMule ściągałem Neverwinter Nights. Dwa obrazy ISO jeśli dobrze pamiętam, Około 650 MB każdy. Zajęło mi to wsumie 2 miesiące, bo miałem tzw. LowId, czyli brak publicznego adresu IP, albo przekierowania na porty na ruterze. W grę z tych obrazów nigdy nie zagrałem.

19.07.2026 02:24
WolfDale
😂
16
1
odpowiedz
WolfDale
109
~sv_cheats 1

U mnie też się coś znajdzie zabawnego, ale kilka opowieści będzie też dotyczyć innych osób gdzie byłem świadkiem jeśli to można tak określić.

Pamiętam jak miałem na premierę Pokemon Crystal na GameBoy Color i dopiero poznawałem ten tytuł i nie pamiętam już po jakim czasie, ale ukończyłem grę w podstawowym wariancie czyli zdobycie wszystkich odznak bo stworów wszystkich nie miałem. Jak to za pierwszym razem też popełniłem trochę błędów i w przyszłości planowałem przejść jeszcze raz od początku ale jeszcze nie w tamtym momencie. I mój kuzyn chciał pograć, ale się na mnie zirytował że on nie chce na moim zapisie tylko od nowa. Ja po chwili zastanowienia no dobra, ale pamiętaj że nie możesz zapisywać bo nie można mieć więcej zapisów. I tak grał już pół godziny i pyta mnie czy to prawda że można klonować pokemony, bo on by chciał mieć takie dwa. A ja no pewnie że można i głupek bez zastanowienia pokazałem mu cały proces klonowania...

Teraz fanfary, bo wtajemniczeni wiedzą jak to się skończyło. Natomiast reszta co nie wie, to żeby dokonać klonowania trzeba wykonać między innymi zapis gry i cały progres poszedł w piach.

Druga historia z mojego osiedla i syn znajomych rodziców, sporo starszy ode mnie więc nie mieliśmy jakiegoś tam kontaktu. Ale po pewnym czasie dowiedziałem się że policja u nich była i zarekwirowała nagrywarkę, bo jak kolega damianyk też prowadził "działalność" tylko na grubą skalę. On akurat potrafił przegrywać i łamać zabezpieczenia, oczywiście głównym dochodem były gierki ale też zdarzały się programy. Kiedyś jakaś firma od niego zakupiła jakieś oprogramowanie (nie pamiętam już jakie) i potem doniosła na niego. Potem była sprawa na policji, sądzie i jakieś zawiasy. Oczywiście nagrywarka już nie wróciła, a to były czasy kiedy takie cudo majątek kosztowało.

Kolejna historia to połamane krzesło przez kolegę gdy graliśmy w Dooma 3, ja przeglądałem CD-Action na fotelu a ten akurat grał i jak to w D3 jump scare jest tam popularny i w pewnym momencie tak się wystraszył że wyłamał dwa podłokietniki i spadł.

Jak sobie jeszcze coś przypomnę, to uzupełnię.

post wyedytowany przez WolfDale 2026-07-19 02:26:40
Forum Forum Moje Hobby
Odpowiedz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl