Wirtualny zachwyt nad stworzeniem. Czy gra komputerowa może wywołać mistyczne doświadczenie wzniosłości?
Niektóre lokacje w grach zapierają dech w piersiach skalą, muzyką i światłem, wywołując w nas poczucie sacrum, które dawniej rezerwowano dla potęgi natury lub architektury sakralnej. Czy to możliwe, że ludzki kod i piksele są w stanie wygenerować autentyczne, transcendentne doświadczenie piękna? Czy maszyna może stać się narzędziem do dotknięcia absolutu?
Tak, doświadczyłem tego już 20 lat temu, gdy po raz pierwszy wyszedłem z łazika w Balmorze. Potem jeszcze poczułem to grając w Everybody's Gone to the Rapture pod koniec epizodu Wendy/początku epizodu Franka. Były to okoliczności godne królewskiego pochówku, miałem nawet wrażenie, że duch Papieża Polaka przechadza się po pokoju.
https://www.youtube.com/watch?v=-xjj0TipONY