Dlaczego zakresliles tylko Wiedzmina, sugerujesz, ze sciaganie pozostalych widocznych tam gier jest z jakiegos powodu mniej niefajne?
blogograch.pl --> Tez nie wiem, moze chodzi o gorszy stosunek seederow do leecherow, niz w przypadku innych pokazanych gier:>
nie rozumiem [1]. o co Ci chodzi? o skalę piractwa? czy o to, że wydałeś 80zł jak inni to mają lub będą mieli?
Podejrzewam, że autorowi chodzi o wielkie czerwone napisy. Że gra mimo podejścia twórców, niskiej ceny, darmowych dlc, etc. ma tak dużo leecherów.
marszym --> Rownie dobrze mozna zalamywac rece nad zdjeciem trawy, z wielkimi czerwonymi punktami
- jest zielona
- rosnie na wiosne
- jedza ja krowy
Od zawsze wiadomo, ze piraci to scierwa z malymi fiutkami, kradli na potege Painkillera, ktory w Polsce kosztowal 20 pln, to naprawde ktos sie spodziewal, ze nie beda krasc Wiedzmina?
Myślałem że każdy napis był przyporządkowany do danej gry, to wyjaśniałoby wielokropek przy simsach : ) Ale po chwili jednak spostrzegłem o co chodzi. No niestety tak to bywa, robimy zbyt dobre gry by ktoś je kupował.
Ależ ja wcale nie mówię, ze piracenie Wieśka jest złe a innych gier już nie :)
Fakt, że to może kwestia mentalności, że jak ktoś piraci to będzie piracić (choć nawiasem mówiąc znam osoby które na co dzień sięgają po różne źródła ale po niektóre wybrane gry, jak np Mass Effect czy właśnie Wiesiek kupują całkowicie legalnie, lecz mniejsza o to)
W każdym razie porównanie z trawą lekko chybione moim zdaniem. Bardziej bym to przyrównał do tego, że twórcy wyciągają palec a piraci i tak pożerają całą rękę.
a ja nadal nie rozumiem jak to jest, ze w tematach o grach potepia sie piractwo (ja gram malo, ale na oryginalach, Wiesiek 2 lezy i czeka az poprawia cos z dzwiekiem bo nie mam glosow), a w tematach np o serialach nikt nikogo nie potepia gdy toczy sie dyskusja na temat odcinka, ktory mial dzien wczesniej premiere w USA, nawet ludzie z GOLa sie wypowiadaja i jest luz
a przeciez to tez jest piractwo...
el.kocyk --> Hipokryzja i podwójna moralność tych ludzi sięga parę kilometrów głębiej niż kwestia seriale vs gry.
[12] Żeby to jeszcze miało wiarygodny rozmiar to może ktoś by się nabrał. Ale 2GB ? :D
@down: Wiem, że o to ci chodziło :)
marszym --> Ja się śmieje właśnie, że piraci się na to nabiorą i się rzucą. Nie dla tego, że to już "wyszło".
a w tematach np o serialach nikt nikogo nie potepia gdy toczy sie dyskusja na temat odcinka, ktory mial dzien wczesniej premiere w USA, nawet ludzie z GOLa sie wypowiadaja i jest luz
Sądzisz, że nikogo z GOLa nie stać na porządną telewizję, dzięki której będzie mógł oglądać seriale amerykańskie niemalże na bieżąco?
Bo przeciez wiadomo, ze nikt z GOLa nie mieszka w Brukseli, ani w UK, ani tym bardziej w USA.
Wiadomo zreszta, ze piractwem jest nagrywanie publicznie emitowanych seriali z TV na video, nie wspominajac o nagrywaniu na kompa przy pomocy tunera.
W ogóle Skidrow i te inne grupy to są niezłe firmy, jak oni to robią, że niemal wszystko, co wychodzi, udostępniają i crackują od razu.
Zauważcie tylko to, że developerzy nie narzekają na piractwo. Po pierwsze piraci to taka grupa ludzi, którzy prędzej nie zagrają niż kupią daną grę. W dodatku piractwa nie da się powstrzymać.
Marketing gry jest równie ważny jak jej wytworzenie. Zysk z piratów jest taki, że pomagają promować markę. Pirat ściągnie grę, jeśli mu się spodoba, to będzie mówił o tym swoim znajomym, a może się przecież zdarzyć, że ktoś z nich zamiast piracić po prostu kupi oryginał.
Nawet wielkie koncerny już nie tyle walczą z piractwem, ale z rynkiem wtórnym. Oczywiście nie ma sensu usprawiedliwiać złodziejstwa, jednak uwzględniając je w planach wydawniczych można po prostu zminimalizować "straty".
Mówienie o stracie w przypadku piractwa też jest błędne, bo pirat to taki człowiek, który gry po prostu nie kupi.
Ja osobiście brzydzę się piractwem, choć jako developer/programista wiem, że zamiast płakać jakie "straty" ponosi firma na piractwie, lepiej zastanowić się jak wykorzystać tę sporą grupę ludzi zainteresowanych naszym produktem do własnych celów.
A teraz w celach eksperymentu odpalcie torrenta z wieśkiem i oglądajcie IP ściągających.
Jak będzie więcej IP z Polski niż z USA, to stawiam piwo każdemu. ;)
Zysk z piratów jest taki, że pomagają promować markę.
Argument totalnie poje****. Tyle razy go słyszałem i nigdy nie mogę wymyślić jak piractwo pomaga w promocji gry? Ja np. o Wiedźminie 2 dowiedziałem się z CD-Action, TV (reklamy) i z takich stron jak GOL. Co ciekawe żadne info jakie miałem o Wiedźminie nie pochodzi z Pirate Bay czy od znajomego pirata. To sie tyczy każdej gry. Hmmmm....
Pirat ściągnie grę, jeśli mu się spodoba, to będzie mówił o tym swoim znajomym, a może się przecież zdarzyć, że ktoś z nich zamiast piracić po prostu kupi oryginał.
Haha lol. Może się też zdarzyć, że w przyszłym roku będę miał 6 z fizyki, chemii, matmy i zostanę prezydentem Polski. Może nawet i Azerbejdżanu. Może się też zdarzyć, że ten pirat wyśmieje kolegę i da mu linka do gry. Może nawet tą gierkę nagra na płytę i da znajomemu. Znaczniej wygodniejsza opcja dla niego.