w koncu sie udalo!
wiem ze sa tacy co maja mi za zle ze to pisze wiec odpusccie od razu na wstepie ale ze kilka osob kibicowalo to pisze dla nich
po 16 miesiacach od podpisania papierow kupna lokalu w koncu mialem weekend otwarcia!
i bylo mega!
tzn spalem lacznie 6h50 min od czwartku do niedzieli, napieklem szalone ilosci ale piekarnia ruszyla i odwiedzilo mnie mnostwo ludzi
wiadomo, czesc wpadla jedynie na otwarcie, zwlaszcza znajomi z dalszych czesci miasta ale najwazniejsze to ze przyszlo naprawde duzo lokalnych mieszkancow
i byly problemy, tzn w sobote wyszlo pieknie wszystko a w niedziele pare bledow popelnilem
trzeba bedzie to naprawic
wczesniej w domu mialem dopracowany proces co do minuty, ale mialem lata na perfekcje a teraz mam przestoje, nie do konca mam dopracowane procedury no i jednak calkiem inny sprzet ktory musze poznac lepiej
ale jestem mega zadowolony ze w koncu sie udalo
belgia to jednak stan umyslu i wszystko idzie tu mega mega wolno!