Ustawa o działkach niezgodna z konstytucją. Trybunał podważa połowę zapisów.
"Trybunał zwrócił jednak uwagę, że działkowcy powinni zostać objęci szczególną ochroną, ponieważ od wielu lat uprawiają swoje ogródki i włożyli w nie wiele pracy. Dlatego kwestie prawa własności gruntu powinna zostać ustalona między właścicielem a PZD, tak by nie dotyczyła działkowców bezpośrednio. W opinii sędziów, Sejm powinien tak rozwiązać tę kwestię, aby grunt, na którym znajdują się działki, nadal przeznaczony był pod ich uprawę."
znając profesjonalizm naszych polityków to jesteśmy w pupie ciężkiej ... jeszcze 18 miesięcy a mam wrażenie, że już nie zdążyli przygotować nowej ustawy. z drugiej strony monopol PZD powinien być złamany na rzecz własnych zrzeszeń, które wszystkie może być reprezentowana przez PZD, który wydaje mi się, że staje się zbyt dużym molochem pochłaniającym sporo statutowych pieniędzy na pierdy. poczekamy, pożyjemy
mam nadzieję, że "jakoś" zostanie ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych złożona do kupy bo nie chciałbym tracić kawałka odskoczni od miejskiego zgiełku
jeśli ktoś leniwy to wrzucam cały tekst:
Ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych jest niezgodna z konstytucją - orzekł Trybunał Konstytucyjny. Zdaniem sędziów narusza m.in. prawo do wolności zrzeszania się i równość obywateli wobec państwa.
W środę o godzinie 9. Trybunał Konstytucyjny odczytał wyrok ws. ustawy o ogródkach działkowych. Według sędziów, niezgodne z konstytucją jest ponad 20 na 50 artykułów ustawy, w tym m.in. zapisy o podziale gruntów czy zwolnieniu od podatków czy opłat.
Niekonstytucyjne są m.in. przepisy: art. 6, art. 9, art. 10, art. 13, art. 14, art. 15, art. 17, art. 18, art. 25 ust. 1 i 4 ustawy, art. 26, art. 28, art. 29, art. 30, art. 35, art. 36 i art. 37.
Przepisy te stracą moc po upływie 18 miesięcy od ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw.
Zdanie odrębne do wyroku zgłosili sędziowie: Marek Kotlinowski i Andrzej Wróbel.
Trybunał, rozpatrując ustawę w pełnym składzie, nie zakwestionował jej w całości, jak w pierwszej kolejności chciał tego wnioskodawca, były pierwszy prezes Sądu Najwyższego Lech Gardocki. TK orzekł jednak, że niekonstytucyjne są 24 przepisy tej ustawy. Według sędziów przepisy te naruszają fundamentalne zasady państwa polskiego, dlatego całą ustawę należy uznać za niekonstytucyjną.
Problem pierwszy: monopol
Największy skarb milionów Polaków. I prezesa
Ogródki działkowe ma...
czytaj dalej »
Przepisy ustawy według sędziów naruszają przede wszystkim art. 2 Konstytucji, stanowiący, że
Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej oraz art. 58 Konstytucji, który zapewnia wolność zrzeszania się w związku z art. 32 Konstytucji, mówiącym o tym, że wszyscy są wobec prawa równi i mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
Trybunał zakwestionował m.in. przepisy określajace monopolistyczną pozycję Polskiego Związku Działkowców. Według TK niekonstytucyjny jest m.in. art. 25 ustawy, który mówi, że PZD jest ogólnopolską, samodzielną i samorządną organizacją społeczną, powołaną do reprezentowania i obrony praw i interesów swych członków wynikających z użytkowania działek w rodzinnych ogrodach działkowych.
Niezgodne z konstytucją jest to, że PZD podlega tylko przepisom ustawy, a nie podlega kontroli żadnej instytucji, a także to, że PZD posiada monopol w kwestii zrzeszania się działkowców.
- Nie ma wolności wyboru formy, w jakiej obywatele chcą się organizować, a PZD ma monopol na zrzeszanie działkowców - zwrócił uwagę Trybunał.
Zakwestionowane przepisy
TK zakwestionował też art. 26, z którego wynika m.in., że organy administracji rządowej i samorządu terytorialnego muszą wspierać realizację zadań PZD. Według TK niekonstytucyjne są również przepisy dotyczące zadań PZD (art. 26), jednostek i organów tego Związku (art. 28) oraz jego statutu (art. 29).
Niekonstytucyjny jest również przepis o tym, kto może być członkiem PZD (art. 30), jak również art. 35 ustawy, z którego wynika, że PZD może prowadzić działalność gospodarczą, mającą na celu realizację jego zadań określonych w statucie, a dochód ten nie może być przeznaczony do podziału między jego członków.
TK zakwestionował też m.in. przepisy o Funduszu Rozwoju Rodzinnych Ogrodów Działkowych (art. 36).
Problem drugi: własność działki
Wyrok Trybunału ws. ustawy o działkowcach. Niezgodna z konstytucją
Trybunał Konstytucyj...
czytaj dalej »
Drugi problem według sędziów to sytuacja właścicieli gruntów, na których położone są działki. Zapisy ustawy o ogrodach działkowych naruszają konstytucyjne prawo ochrony własności. Niezgodne z ustawą zasadniczą są m.in. artykuły mówiące, że likwidacja działki wymaga zgody PZD. - Określenie dostępu do gruntów jest sprzeczne z fundalmentalną zasadą państwa demokratycznego. Niejasny jest też status działkowca w odniesieniu do ziemi, na której znajduje się jego działka - orzekł TK.
W opinii sędziów została złamana także konstytucyjna zasada zaufania do państwa i zasada prawidłowej legislacji.
Jakie wolności konstytucyjne narusza ustawa?
Wideo: tvn24 Jakie wolności konstytucyjne narusza ustawa?
TK: potrzebna nowa ustawa
Sędziowie orzeki, że Sejm powinien przygotować nową ustawę o ogródkach działkowych - tym razem zgodną z konstytucją. Jeśli nowa ustawa nie powstanie, grunty, na których leżą działki, zostaną zwrócone ich pierwotnym właścicielom.
Trybunał zwrócił jednak uwagę, że działkowcy powinni zostać objęci szczególną ochroną, ponieważ od wielu lat uprawiają swoje ogródki i włożyli w nie wiele pracy. Dlatego kwestie prawa własności gruntu powinna zostać ustalona między właścicielem a PZD, tak by nie dotyczyła działkowców bezpośrednio. W opinii sędziów, Sejm powinien tak rozwiązać tę kwestię, aby grunt, na którym znajdują się działki, nadal przeznaczony był pod ich uprawę.
Zdanie odrębne sędziego TK
Wideo: tvn24 Zdanie odrębne sędziego TK
"Zderzenie wartości"
Trybunał dokonał też analizy prawno-porównawczej statusu działek w innych państwach - w Czechach, Niemczech, Austrii i na Słowacji. - Tam uregulowania zapewniają zrównoważoną ochronę interesów właściciela gruntu i działkowców - powiedział sędzia Andrzej Rzepliński, wskazując jednocześnie, że przepisy te niekoniecznie muszą być naśladowane przez Polskę.
W zdaniu odrębnym sędzia Marek Kotlinowski orzekł natomiast, że cele, które ma realizować ustawa, promuje wartości konstytucyjne wyższe niż te, które we wniosku wskazał sędzia Sądu Najwyższego. - Trybunał przyznał wyższość takim wartościom jak ochrona własności, równość, wolność zrzeszania się. Moim zdaniem te wartości należało zderzyć z takimi jak dobro wspólne, społeczna gospodarka rynkowa, zrównoważony rozwój i godność człowieka jako źródło jego wartości i praw - powiedział.
Przyznał też, że nikt nie kwestionował wartości ogrodów działkowych w Polsce, które często są ważnym miejscem głównie dla ludzi starszych, emerytów i rencistów. - Najwyższą wartością powinno być dobro człowieka. Tu mamy konflikt między literą prawa a dobrem osoby - zaznaczył.
Wyzwanie dla ustawodawcy
Po ogłoszeniu wyroku na krótkiej konferencji prasowej sędzia prof. Stanisław Biernat mówił, że teraz najważniejsze jest sporządzenie nowej ustawy, która w sposób zgodny z konstytucją określiłaby status ogrodów działkowych. Zwrócił uwagę na konieczność poszanowania pozycji prawnej działkowców, innej od tej, którą zajmuje PZD.
- Najważniejszy jest wymóg uwzględnienia praw właścicieli nieruchomości, czyli Skarbu Państwa, głównie gmin. Ta pozycja powinna być wzmocniona. Trudnym zadaniem będzie wyważenie praw właścicieli i praw działkowców - powiedział.
No tak. Trybunał rządzącej partii i jego orzeczenia. Co to za porządek, by emeryci w miastach pietruszkę uprawiali na działkach, które jeszcze komuchy masowo tworzyli, by zieleń i odpoczynek był w zasięgu ręki robotnika i emeryta.
Emeryci i biedota z działek powinni spędzać czas w przychodniach i kościołach, a jeszcze lepiej na cmentarzu.
Takie tereny dla developerów pod apartamentowce, pola golfowe i nowe hipermarkety. Pod parkingi i płatne drogi.
Miasta zadłużone na dziesięciolecia za miesięczną popijawę Euro 2012 muszą szukać pieniędzy, takie tereny działkowe bardzo im pomogą.
Co nie zniszczył okupant i komuniści to nie ostoi się przed tymi pazernymi .... . Następne w kolejce do sprzedaży lasy państwowe. Nie będzie nam tu biedak grzybów zbierał i runa leśnego dotykał. Sprzedać i ogrodzić!
Słuchałem dziś konferencji TK i uzasadnienia wyroku. 2 uwagi
TK całkiem rozsądnie potraktował temat i wydawało by sie ze nic takiego sie nie stało, działkowcy nadal bedą działkowcami tyle ze nie będą zmuszani do wstępowania do związku. > natychmiast nasunęło sie ze w takim razie wszystkie te związki działające w RP sa niezgodne z konstytucją.
I druga to że TK swoje a politycy swoje . trybunał wydał wyrok a politycy wietrzą okazje na kolejny skok na kase >
wypowiedz tego pana nie pozostawia wątpliwości jak to sie kończy i jak będzie wyglądała nowelizacja ustawy.
Działkowcy liczący na to ze będą mogli nadal korzystać z ogródków są w błędzie.
ps. z tymi lasami to dobry znak > juz nie maja pomysłu co sprzedawać > więc i koniec tego kabaretu widać wyrażniej
O, mirencjum, typowy działkowiec, roszczeniowy pasożyt.
Ach, nie ma to jak "otrzymać przydział" na terenie wspólnym, a potem zrzymać się że to nie jest własność.
Bardzo mnie ta decyzja cieszy, bo zabezpiecza na przyszłość że jakaś zmiana przy korycie nie spowoduje że teren przejdzie pod całkowite władanie PZD a ci się na tym terenie uwlaszczą sprzedając go zainteresowanym.
Problem z działkami jest taki że to często jest marchewka kosztująca 1,5zł uprawiana na terenie wartym 300 czy 500zł za METR KWADRATOWY.
Nie twierdzę że trzeba wszystko z miejsca sprzedać, wybetonować i postawić centra handlowe. Oczywiście że nie.
Nie powstaną tereny zielone, ale dostępne dla wszystkich, a nie tylko dla wybrańców losu.
A Niesioł się cieszy i ma jakieś niecne plany, bo PZD to zaplecze SLD, więc cieszy go szansa prz****nia konkurencji.
graf_0 > spójrz na to z innej strony :
miasto tworzy parki i tereny rekreacyjna na bardzo atrakcyjnych terenach i wielkimi nakładami finansowymi . działki były wydzielane z nieużytków i zerowym nakładem z budżetu zostały stworzone enklawy zieleni. To tez tereny rekreacyjna dla 4 000 000 obywateli .
ps. >wybrańców losu< - sprawdź jak można zostać działkowcem ( najlepiej w swojej okolicy ) nie jest to jakis wielki problem tylko nie każdemu chce sie babrać w ziemi> ot różnorodność upodobań
Nie, to użytkowane PRYWATNIE tereny zielone w środku miasta. To nie są tereny rekreacyjne dla ogółu mieszkańców.
Gdyby wprowadzić podatek od nieruchomości, normalny w sytuacji własności gruntu, to większość działkowców szybko wybrałoby działki na obrzeżach miast.
Nie jestem wrogiem działek i działkowców per se. Boję się również że nowelizacja pozwoli niekompetentnym i łapczywym samorządom zniszczyć i wyprzedać z radością tereny działkowe, krojąc przy okazji kasę na boku.
Ale zasadniczo uważam że zmiana sytuacji obecnej jest mocno potrzebna.
Więc boimy sie tego samego .
mirencjum - najpierw zorientuj się w kogo TK celuje a potem się odzywaj swoimi pseudo politycznymi pierdołami
dzień próby - co do pierwszej części to tam gdzie monopol jest, tam jest niezgodność z konstytucją
graf_0 - czyli dla kogo? na jakich zasadach? działki to tereny zielone, których nie trzeba gospodarować, bo obywatele wkładają w nie pracę. chciałbyś żyć w betonowym mieście?
I dobrze. PZD nie broni interesów działkowców, tylko własnej dupy.
Przeciwnicy Kondrackiego zarzucają mu, że zamienił Polski Związek Działkowców w prywatny folwark. Szef PZD zatrudnia w kierowanej przez siebie organizacji własną rodzinę. Córka jest dyrektorem związkowego wydawnictwa, a jej konkubent – radcą prawnym. Wcześniej zięć Kondrackiego pracował jako rzecznik prasowy, a siostrzeniec żony prezesa jako kierowca. Kondracki, pytany o zatrudnianie rodziny w związku, potwierdził fakt pracy córki
http://www.wprost.pl/ar/151471/Pan-na-ogrodkach/?pg=0
no teraz niech TK zajmie sie PZPN
dzień próby - PZPN jest akurat dość czysty. To jest niezależny związek i żadne prawo nie zmusza do zrzeszania się w nim w celu gry w piłkę. Możesz też stworzyć konkurencyjny związek i konkurencyjną ligę.
Co prawa w mistrzostwach pod auspicjami Fifa/uefa nie zagrasz, bo oni uznają pzpn (pzpn jest ich członkiem) ale to też są niezależne i nieobowiązkowe organizacje.
więc instytucje kontrolne antymonopolistyczne.> ch... z tym wiem jak te wszystkie związki działają , osp ,pzpn czy gołębiarzy i wszelkie inne ze statutem > to jest właśnie państwo w państwie > a TK zanegował sens istnienia takich praktyk.
przykład u mnie powstał orlik ba nawet z trybunami ( bo rozgrywa mecze miejscowy klub piłkarski) teraz zgadnij czy można zagrać podczas treningu tych pijaczków i kto płaci za oświetlenie i kto zapłacił za dostosowanie obiektu do wymogów PZPNU ? I komu gmina płaci haracz za to ze im stadion zafundowała ( haracz w postaci składek , obowiązkowej prasy związkowej itp.)
tygrysek --> mirencjum - najpierw zorientuj się w kogo TK celuje a potem się odzywaj swoimi pseudo politycznymi pierdołami
Co tu się orientować w celowaniu. Przecież widać w kogo wycelowano armatę i jaki będzie skutek strzału.
TK orzekł, że Sejm powinien przygotować nową ustawę o ogródkach działkowych. Jeśli tego nie zrobi działkowcy stracą swoje działki na rzecz pierwotnych właścicieli gruntów. 128,3% pewności, że sejm nie uchwali nowej ustawy!
mirencjum ----> po raz pierwszy żywię głęboką nadzieję na spełnienie się Twego proroctwa :D
dokladnie - emeryci na cmentarze a dzialki pod budowe tak potrzebnych galerii i hipermarketow z pieknymi stacjami benzynowymi.Miasto musi życ .
Chciano wykopac dzialkowcow z centrów miast i udalo sie a ze i tak to wyborcy PiSu i SLD to w czym problem :)
Chciano wykopac dzialkowcow z centrów miast i udalo sie
Z ktorych miast? Nie wspominajac o tym, ze polowa (jak nie wiecej) tych dzialek stoi pusta 300 dni w roku i efekt tego jest taki, ze do olbrzymich czesci terenow zielonych dostep ma jakis promil mieszkancow miasta.
nie mam teraz czasu się zaznajamiać z tym co orzekł TK, ale byłoby dobrze, gdyby coś w sprawie tych ogródków ruszyło, nie chodzi nawet o ich przeniesienie z centrów miast, ale choćby otwarcie i upiększenie, bo przecież cholera bierze jak na dobrych terenach, gdzie mogłaby być jakaś przestrzeń ogólnodostępna, jest zamknięty rezerwat szpetnych ruder.
powinno sie zrobic referendum, a pytania oczywiscie proste:
1. czy chcesz dalej miec smierdzace rudery w ktorym przez wiekszosc czasu nikt nie przebywa,
2. czy chcesz aby tym problemem zajal sie profesjonalny, dedykowany zespol ekspertow, dzieki czemu wszystkim bedzie zylo sie dostatnio.
HUtH, Lutz - nie wiem jakie Wy znacie ogrody działkowe, ale ten ogród w którym ja mam działkę nie ma szpetnych i śmierdzących domków a dodam, że jak jesteś głodny i byś odwiedził ogród z pytaniem czy ktoś czymś poczęstuje to jeszcze mógłbyś kilka placków z owoców i kilka sałatek z darowanych warzyw zrobić
r_ADM - prawo zabrania mieszkać na działkach i można jedynie tam przez 3 miesiące sezonować przez noce, ale to nie oznacza, że przez 270 czy 300 dni w roku nic tam się nie dzieje. pierwsze lutowe słońce zmusza już do pracy a kończy się ona z opadem pierwszego śniegu, czyli grudniu. więc zupełnie nic na działkach dzieje się jedynie przez 2 miesiące
Belert - sam kiedyś będziesz emerytem i gratisowo w ustawie zostanie zapisana eutanazja byś nie zdążył pobierać zusu
mirencjum - "Co tu się orientować w celowaniu. Przecież widać w kogo wycelowano armatę i jaki będzie skutek strzału.". A Ty co za cel widzisz?
Ciekawe czy jest jeszcze w Polsce prezes, który od 28 lat jest na stołku. 1984... Nieźle...
Runnersan ---> heh, jeszcze nie. Jest jednakże taki jeden prezes co zdecydowanie rekord ten zamierza poprawić :)
"ze do olbrzymich czesci terenow zielonych dostep ma jakis promil mieszkancow miasta. " - a po tym nawet ten promil nie będzie miał dostępu, bo sprawa tak naprawdę rozbija się o to, że spora część terenów działkowych jest w doskonałych miejscach pod zabudowę. I zamiast ogródków działkowych będą zabetonowane parkingi, biurowce, markety i z pięć drzewek w donicach. A tak - i plakaty promujące ekologię :)
Np. w Krakowie w okolicach centrum jest sporo działek w miejscach na które developerzy i inne takie ostrzą sobie zęby już od dawna.
Zresztą dotyczy to praktycznie każdego wolnego kawałka ziemi. Chociażby trzeba wspomnieć słynną krakowską wojnę o boisko przy ul. Dietla. Na szczęście główny architekt Krakowa wykazał się albo odporny na łapówki, albo pokazał, ze ma mózg i dysponuje wiedzą o "ciągu wentylacyjnym Starego Miasta".
Tak jest. Zabrać dziadom poletka. Zachciało im się miło spędzać czas na emeryturze. Nie wisz czasem. To już w kolejce do lekarza znudziło się czekać? Zaorać, zacementować, postawić z 500 banków i marketów, stacje benzynowe itp., możliwości sporo. A że to płuca miast? ch...j tam. No i kasa wpadnie temu i owemu. Brawo, tak trzymać. Ale ktoś kiedyś śpiewał:
-Na betonie kwiaty nie rosną-. Pamiętajcie też, że następne wybory nadejdą i ci, którym zabrano to co kochali, też będą pamiętać ,, kto ich tak urządził ? ,,
Rządzący beton zapewnił już nam pracę do 67. lat, kombinuje co z lasami?, stara się jak może, żeby utrudnić lekarzom i nam życie. Co dalej, kuźwa, z tym bardakiem???
Bardzo podobało mi się, jak oburzeni członkowie PZD wyśmiewali się z polityków, którzy chcieli uwłaszczyć właścicieli działek. Tak było z mieszkaniami (gdzie spółdzielnie się burzyły) tak widać też było z działkami. Ma być związkowe, a nie prywatne. Ale widzę, że wiele osób lubi tu takie organizacje.
Uderzył mnie tutaj zwłaszcza ten typowy profesjonalizm dziennikarzy, którzy używają terminów "zapis" i "przepis" jako synonimów ;).
Ustawa sama w sobie jest dobra, bo łamie monopol PZD i niszczy tego molocha. Nie może być tak, że gmina musi prosić się PZD by na przykład utwardzić drogę przez działki. Niestety dla "właścicieli" działek, część z nich leży nawet w centrach miast i muszą się oni liczyć z utratą tych terenów, oczywiście za odpowiednią rekompensatą.
Sprawa przypomina trochę sytuację z mieszkaniami spółdzielczymi, też się społdzielnie burzyły, a zyskali na tym sami mieszkańcy. Tu będzie podobnie. A kasa za działki mam nadzieję, będzie trafiać do gminy/miasta.
I to nie jest tak, że wszystko zostanie zabetonowane. Miasta w planach przestrzennych mają wyznaczone miejsca na kliny zieleni. Po prostu zamiast działek może tam powstać obiekt sportowy (czyt. basen) z parkiem, zamiast działek. A na części mieszkania, na przykład socjalne.
Runnersan - http://agrofirmawitkowo.pl/
Jest tam taki prezes, który jest prezesem nieustannie od 1958 ROKU! 54 lata.
graf_0---> Oooo kurcze. W USA powstała NASA, Alaskę przyłączono jako stan do USA, a on już był prezesem... Trzeba mieć chyba niezłe zdrowie...
Najgorsze nie jest żadne betonowanie działek czy sprzedawanie ich deweloperom - najgorsze jest to, że taki bubel prawny w ogóle został uchwalony i dopiero po tylu latach ktoś zauważył, że może warto wysłać to do TK. Przecież ta ustawa jest tak niekonstytucyjna, że aż strach, nie trzeba mieć większej wiedzy z konstytucjonalizmu, żeby to zauważyć. Toż to jakiś ewenement, że w ustawie która ma 50 artykułów, 24 zostają uznane za niezgodne z konstytucją...
JÓZEK2 --> Ale jacy rządzący? Przecież ustawę uciął TK, w którym zasiadają sędziowie wybrani przez wszystkie frakcje parlamentarne, niektórzy nawet od 2003 roku tam siedzą. I tylko dwóch się wyłamało, w tym taka tuza polskiego sądownictwa jak Marek Kotlinowski (były poseł z LPR), piękny przykład jak niektóre partie wciskają swoich ludzi nawet tak wysoko, jak TK. Szczęśliwie to jednostkowy przypadek :)