
Szanowni państwo, wysoki sądzie...to jest prof. Rafał Wilczur na Netflix
W dobie rimejków w końcu musiało to nastąpić i to arcydzieło kinematografii dostanie rimejk. Drugi.
Obawiam się, że legendzie nie uda się dorównać, ale nie powiem, że nie czekam.
Kolejna klasyka będzie zgwałcona przez tych popaprańców. Kto w ogóle przy zdrowych zmysłach daje im prawa do adaptacji?
specjalnie dla ciebie będzie cała masa wątków homo, będziesz w swoim urojonym świecie
Widzę, że masz obawy, że obecność geja na ekranie sprawi, że zaczną ci smakować penisy. Muszę cię uspokoić, to tak nie działa.
Kto będzie Murz...
TWÓJ POST ZOSTAŁ USUNIĘTY ZE WZGLĘDU NA REGULAMIN GOL-A
Kto będzie Afropolakiem?
Przemysł filmowy umiera.... zapowiada się gówno pokroju Smoleńsk czy Zenek.
Pobije go prawicowa bojówka, a po amnezji zamieszka w ośrodku gender studies, gdzie będzie przeprowadzał operacje zmiany płci bez uprawnień, ale skutecznie?
Qverty - no jak tak można?! Kto pisze spoiler już w tytule wątku?! Cały film popsuty zanim jeszcze powstał! Dobrze, że mój kot akurat poszedł do kuwety, zdążę ukryć wątek bo cała frajda z oglądania by poszła.. huhuhu.

A tak bez żartów, Znachora oglądałam chyba więcej razy niż LOTRa. Lubię wersję z 1937 roku, ale adaptację Hoffmana wielbię. Trafiam przypadkiem i zawsze smakuje jak fondant czekoladowy świeżo wyciągnięty z pieca. Prosta historia, wielkie emocje, dobroduszny Bińczycki, prześliczna Dymna i głos Fronczewskiego. Czego chcieć więcej?
Omar Sangare mógłby zagrać Wilczura. Gościu jest już po 50, dobry aktor i pasował by do wytycznych Wokeflixa. Dorobili by mu dlugie włosy i brodę i było by prawilnie ;)