Śpieszmy się, czyli o tym, jak AI mnie uśmierciło...
Tak zupełnie z ciekawości wpisałam dzisiaj w google swoje nazwisko i oto, co mi wypadło:
Lekarz weterynarii Marta *************** była cenioną specjalistką nefrologii i urologii zwierząt na Śląsku, prowadzącą gabinet ******* w **********. Współpracowała również z przychodnią *********** w *************. Niestety, ze względu na tragiczną informację o jej nagłej śmierci, gabinet oraz wizyty u niej zostały odwołane.
(wygwiazdkowałam osobiste informacje ale jak ktoś lubi w stalkera, to i tak łatwo się dowie)
Powiem Wam, że naprawdę dziwnie jest czytać informację o własnej śmierci. Ciary przechodzą. Nie mam pojęcia z czego to wynika, ale nie jest fajnie. Pewnie spytacie, po co ten wątek i że znów jestem atencjuszką - ale w takim razie zróbcie eksperyment, wpiszcie swoje imię i nazwisko i zobaczcie, czy czasem nie umarliście...
PS. to samo wpisałam w komórce i jednak się okazało że żyję, ufff.
Tyle dobroci ta AI dodaje światu że o-ja-cię-nie-mogę.
To, że sprawdzałaś swoją osobę zupełnie mnie nie dziwi. Sam kiedyś sprawdzałem swoje imię i nazwisko w Google i okazało się, że jestem cenionym adwokatem...
Ale po co się tym przejmować? Po co sobie tym zawracać gitarę? AI wyrzuciło Ci taki wynik, bo jest po prostu dość ułomne. Skierowane do konkretnych działań potrafi zdziałać cuda, ale nie jest uniwersalne. I prawdopodobnie nigdy nie będzie. Ludzie traktują już [czaty] AI jako wyrocznię, a w wielu przypadkach to nic innego, jak ulepszona wyszukiwarka Google :P