
Podłączyłem starego laptopa, pod telewizor 4K. Jak wrażenia?
Otóż niedawno stałem się posiadaczem telewizora Hisense 55E7Q QLED 4K, nie jest to jakis mocarz na rynku. Bardziej budżetowa i ekonomiczna opcja. Wcześniej przez lata nie używałem telewizora, bo nie czułem by był mi potrzebny. Niemniej kupiłem, pobawiłem się trochę, zazwyczaj gdy nie mam co robić, to uruchamiam Sweet.tv, żeby coś leciało w tle (o dziwo zazwyczaj TVN24). Niemniej dziś nastał ten moment, że podłączyłem do niego mojego laptopa z Ryzen 5 4600H i RTX2060. I jak wrażenia? Jest zajebiście :)) Gram w 1080p a w ogóle tego nie odczuwam. Obraz jest ostry, dzięki trybowi gry wbudowanemu w telewizor nie ma żadnych przycięć. Klatki nie spadają. Po prostu bajka. Do tego zamiast siedzieć przy biurku, to leżę sobie w łóżku z padem w dłoniach i hulaj dusza, piekła nie ma. Czuję, jakby mój laptop zyskał drugie życie. Męczyła mnie anhedonia związana ze schizofrenią, a teraz mam ogromną ochotę grać. Zastanawiam się tylko co odpalić, jako pierwsze. W Assassin's Creed Shadows mam najwięcej godzin z wszystkich na pulpicie i to chyba ten tytuł zasiądzie na tronie telewizorowego debiutanta. Jeśli macie opcje podłączyć swój sprzęt do większego ekranu, to jak najbardziej polecam. Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak odkładanie pieniędzy na laptopa, który poradzi sobie w 4K. 🥰