
Pechowcy i nieroby: prawdziwa mapa bezrobocia
Gazeta Wyborcza opublikowała dziś ciekawy artykuł, w którym (mam nadzieję choć w trochę dokładny sposób) wskazuje gdzie jest najwięcej prawdziwych bezrobotnych, a gdzie są pospolite mendy społeczne i złodzieje, którzy żyją na nasz rachunek.
Zgodnie z moimi podejrzeniami coś jest nie tak z ludzką mentalnością w Lubuskiem, choć w tym temacie i tak dominuje Warmińsko-Mazurskie. Smuci natomiast drastyczna sytuacja w Świętokrzyskim.
Nierobów należy nie lubić i tępić, ponieważ są wrzodem na ciele narodu. Otrzymują oni pieniądze za cwaniactwo i krętactwo, natomiast tych pieniędzy nie dostają wówczas ci, którzy naprawdę tego potrzebują.
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,9703528,Kto_naprawde_nie_ma_pracy.html
A tak przy okazji.
Wiesz jaki jest efekt pieniędzy wydawanych na "walkę z bezrobociem"?
Są wydawane na "walkę z bezrobociem".
Szkolenia, przekwalifikowania, umięjętności interpersonalne itp itd. To jest świetny biznes, tym bardziej że z założenia nikt jego efektów nie sprawdza...
graf_0 - Uściślijmy, że to świetny biznes dla firm prowadzących te szkolenia, przekwalifikowania, kursy asertywności itp...
tak, tak i to wcale nieprawda, że benzyna jest > 5 pln i chleb coraz droższy.
Badania przeprowadzone na zlecenie Rządu wskazują, że Polacy sami wypiekają chleb (1.5 pln) a tankują na Białorusi (3.78 pln/l)
A co ma rząd do pracy? Ma zatrudnić 40 mln osób w sektorze publicznym?
Otrzymują oni pieniądze za cwaniactwo i krętactwo, natomiast tych pieniędzy nie dostają wówczas ci, którzy naprawdę tego potrzebują.
nigga please. jakby to byli jedyni ludzie co kombinują i kręcą ;f
No w sumie prawda ;P Mało kto tu u nas pracuje... No ale w końcu bogaty jest ten zachód :F
Nierobów należy nie lubić i tępić, ponieważ są wrzodem na ciele narodu. Otrzymują oni pieniądze za cwaniactwo i krętactwo, natomiast tych pieniędzy nie dostają wówczas ci, którzy naprawdę tego potrzebują.
O kurcze! Gdzieś Ty się uchował? Gadasz jak sekretarz z poprzedniej epoki.
"...Pasożyt społeczny to ten, kto nie pracuje a i najczęściej pije. Skąd bierze na to środki… wiadomo eksploatuje innych, uczciwych obywateli, odbiera cząstkę wypracowanej przez nich wartości dodatkowej, jak by powiedział kontynuator klasyków. W imię dobrze pojętego interesu ogółu powinniśmy walczyć z tym zjawiskiem, chronić eksploatowanych, karać obiboków, przywracać harmonię i ład, zbliżając się do socjalistycznego ideału."
http://www.niepodleglosc.org/Polish/Archiwum/1982/N006/tekst/N006_Tekst_03.htm
Jeżeli gdzieś jest wysoki współczynnik bezrobocia t oznaczy, że tam same nieroby mieszkają? Loon, miałem Cię za w miarę inteligentnego człowieka....
[9] Kto sie wlamal na konto Mirencjuma i lzy Dawne Dobre Czasy? DRANSTWO!!!
Niezła manipulacja ze strony wybiórczej. Norma BAEL obejmuje tylko krótkotrwałe bezrobocie. Reszta to widać długotrwałe.
Fett
Zobacz obrazek. Chodzi o współczynnik oficjalnego bezrobocia, do realnego.
http://pl.wikipedia.org/wiki/BAEL
Ktoś częściowo wciska kit.
BAEL pomija także ten sektor ukrytego bezrobocia, który obejmuje prace na umowy cywilno-prawne i staże, nie przeradzające się w pracę na etacie. Ktokolwiek, kto był w pułapce zleceń bez umowy, prac sezonowych lub niekończących się staży, wie o czym mówię.
Współczynnik BAEL jak najbardziej ma sens, tylko nie taki, jak przedstawiają ww. Jak zwykle problemem jest nie statystyka, tylko - świadome lub nie - manipulacje i nadinterpretacje miar statystycznych.