Nik juz nic nie pamieta?
Wszystko juz bylo! Ludzie jaraja sie teraz przejeciem Grenlandi a.... taka sama sytuacja byla dokladnie 6 letmu i nikt tego nie pamieta. Trump chcial przejac Grenladnie i Conan dla beki polecial ja kupic -> https://www.youtube.com/watch?v=rE7NtY0daNU&t=18s
Jestesmy bombardowani tysiacem informacji na sekunde. Trailery filmow maja 5 sekundowe sneak peak na poaczatku o tym co... bedzie w trailerze. Czaicie to, ludzie juz 2 minutowych trailerow nie potrafia wysiedziec.
Wszystkie afery zyja maksymalnie 1 tydzien, bo ludzie potem juz majaz zapelnione dyski w mozgu i nie pamietaja. Czy ktos pamieta jeszcze kupno jachtow za pinieadze z KPO, albo zmach na Trumpa? Jpr strzelano do prezydenta USA jeszcze rok temu a juz malo kto o tym pamieta.
Mowi sie ze nawet jakby wyladowalo UFO przed bialym domem, wysiadla ufoludek i nasral i odlecial, to ludzie by 2 tygodniach zapomnieli, bo w tym czasie bylby miliard innych informacji i miliony rolek i filmikow na tiktoku przeskrolowane.
Do tego dochodzi AI slop, gdzie juz nikt nic nie wie co jest prawdziwe, czy sie wydarzylo naprawde. A nawet jak naprawde to nikt tego nie pamieta.
Koniec felietonu, dobranoc.
Tak pamiętamy, służby cały czas działają na wszystkich frontach 24 godziny na dobę przez cały rok:
https://en.wikipedia.org/wiki/Murder_of_George_Floyd
https://en.wikipedia.org/wiki/Killing_of_Renee_Good
W Polsce też są cały czas takie akcje, a dopiero najciekawsze będą przed przyszłorocznymi wyborami.
Podstawa to wiedzieć kto jest kto i kto za kim stoi oraz jakie realnie są sojusze i kto z kim rywalizuje natomiast ludzie nawet tej podstawy nie znają, a wszystko komentują jak papugi i później wypisują jakieś brednie o Trumpie, Rosji itp. itd. i podniecają się każdą akcją reżyserowana przez służby i tak od jednej akcji do drugiej przez co każda poprzednia zaraz jest zapominana jak to opisałeś w swoim poście.
No i to jest wątek, o którym za tydzień już nikt nie będzie pamiętał, bo wówczas będziemy żyli kolejną aferą, w której pewna szkoła zabroniła uczniowi przyprowadzić na studniówkę swoją dziewczynę, bo przez obowiązek nastawienia na formy bezosobowe, regulamin imprezy wspominał tylko o osobie towarzyszącej.