Najsłabszy okres gier według was
Ale dla utrudnienia zabawy: Nie, nie możecie podać obecnej dekady. Omawianie i analizowanie po raz kolejny problemów dzisiejszego grania jest już tak nudne i oklepane, że nie ma sensu się nad tym pastwić. Poza tym i tak parę razy dochodziliśmy do tego, że wcale nie są to tak złe czasy dla grania, po prostu mainstream niczym już nie zaskakuje i ciekawych gier trzeba poszukać głębiej.
Dla mnie - Końcówka lat 2000.
Mam wrażenie, że gry z lat 07-10 zestarzały się dużo gorzej od tych, które wyszły parę lat przed nimi. Być może dlatego, że w odróżnieniu od wcześniejszych tytułów, dużo bardziej przypominają te dzisiejsze gry, lecz przy tych nowszych wyglądają dziś po prostu topornie i blado. Te wcześniejsze często były eksperymentami i sprawiają wrażenie bardziej wyjątkowych, więc podobne porównania z obecnymi grami nie mają żadnego sensu. Grafika też niby bliższa realizmowi, ale przy większym zbliżeniu widać, że jeszcze dużo im brakowało, ponadto urozmaicona często była jakimiś dziwnymi filtrami, ta zieleń z fallouta 3 jest tak obrzydliwa, że ja zapominam często o egzystencji tej gry i w myślach mam New Vegas.
Oczywiście, że wychodziły wtedy dobre gry, ale wiele z nich słabo się zestarzała, w dawniejszych czasach miałem o nich dużo lepsze wyobrażenie. Obstawiam, że moda remake'ów za parę lat również dotknie gry z tego okresu, bo dla młodszych graczy nie wyglądają zachęcająco.
Mam wrażenie, że gry z lat 07-10 zestarzały się dużo gorzej od tych, które wyszły parę lat przed nimi.
Bo to fakt gdzie stare silniki zostały zamienione na nowe z Unreal Kupa Engine 3 na czele i wychodziły wtedy takie potworki:
https://www.gry-online.pl/gry/aliens-vs-predator/z9a35
https://www.gry-online.pl/gry/turok/z9108
https://www.gry-online.pl/gry/turning-point-fall-of-liberty/zd274
https://www.gry-online.pl/gry/frontlines-fuel-of-war/zf7f2
Cholernie dużo tego było, gry też zaczęto robić pod Xbox 360 i PS3 przez co pojawiło się dużo idiotycznych mechanik i przyzwyczajeń pod pada co trwa do dnia dzisiejszego.
To już wtedy trzeba krzyczeć, że gry idą w złym kierunku i są dużo gorszej choćby od tych z lat 2000-2005 ale branża wtedy była tak dynamiczna i innowacyjna, że nikt tego nie zauważył gdzie dobicie do ściana przyszło wraz Crysisem, GTA IV, Company of Heroes, a później już tylko gówno gierki jak te z linków na górze z kilkoma wyjątkami.
Jeden z setek przykładów który można podać to Gothic 3 niepotrzebnie został zrobiony na nowym silniku zamiast zrobić go na tym co Gothic 1 i Gothic 2 z dodatkiem i dzisiaj może gra byłaby tak dobra jak dwie pierwsze części i nie potrzeba było żadnych nowych silników czego przykładem są Kroniki Myrtany.
UE3 to było złoto w tamtych latach, idealny kompromis miedzy swietnym wygladem, a wymaganiami sprzetowymi. Przeciez takie gry jak Mirror's Edge,Mass Effect, Batman AA, Gearsy wygladały cudownie w tamtych latach (i nadal sie bronia), a to tylko przykłady, które mozna mnozyc
Turok czy Frontline to przykłady solidnych sredniaków AA, jakich teraz brakuje, bo albo robi sie gre o ogromnym budzecie, albo indyka.
Zdarzaja sie tez wyjatki, ale to wlasnie wyjatki
Ogolnie masa akcyjniaków wtedy wychodziła czy to tpp czy fpp, sporo z nich starało sie przebic pomysłem, wiec czesto mimo ze wykonanie nie było az tak dobre jak np. w BioShock, Gears czy Crysis, to miało w sobie 'dusze', chociazby taki TimeShift to była naprawde przyjemna gierka
To, ze gry miały ujednolicone sterowanie to tez na duzy plus, bo w czasach PS2 gry czesto były trudniejsze bo wlasnie mialy mało wygodne sterowanie (albo animacje byly az tak drewniane xd)
PS3/X360 to była ostatnia taka generacja, gdzie twórcy stawiali CZESTO na nowe IP, oczywiscie masa gier nie dowiozła, ale i tak było ich tyle (duzo krótszy czas produkcji), ze czlowiek nie wiedział w co ręce włożyć
Ale w te gry się po prostu gorzej gra np. FPS-y z tamtego okresu mają dużo gorszy feeling strzelania niż starsze gry które powstawały na różnych wersjach silnika id Tech.
Podałeś Batmana ale tam masz wszystko wyreżyserowane animacje, ruchy i to dlatego tak dobrze wygląda co jest dzisiaj standardem, a gdyby to zmienić na wolą bezpośrednią walkę to wyszła kupa, chodzi mi o to, że dzisiaj w każdej grze TPP przyklejasz się do przeciwnika i oglądasz wyreżyserowane animacje po wciśnięciu jednego przycisku.
niż starsze gry które powstawały na różnych wersjach silnika id Tech.
Pff akurat gry na id tech maja totalnie plastikowy model strzelania - Doom 3 juz w dniu premiery nie zachwycał pod tym wzgledem, to samo mozna powiedziec o Prey czy Quake 4
Model strzelania to miał fajny FEAR i tutaj akurat w przypadku kontynnuacji został spłycony to jest fakt, ale i tak lepszy niz w grach na id tech
Najgorzej chyba odbieram siódmą generację konsol. Wiele gier stało się szaro-bure, zwiększono nacisk na QTE, zaczął się rozwój "cinematic experience" i "emotions" kosztem gameplayu, wpychanie multiplayera na siłę, rozwój patologicznych DLC - płatne epilogi lub mapy, na których po pół roku nikt nie grał.
Wczesne 3d jak ecstatica czy alone in the dark 1992 etc. Nie dosc, ze wiekszosc czasu sterowanie zrypane, tak i nie da sie na to po prostu patrzec. Zaliczam tu rowniez FF7, ale tylko ze wzgledu na grafike.
Jak teraz się nad tym zastanawiam, to wychodzi, że w sumie nigdy nie było jakiegoś naprawdę słabego okresu. Większość moich zastrzeżeń do konkretnego okresu w czasie wychodzi bardziej z jakichś moich osobistych powodów, jak brak chęci do grania, albo funduszy na nowy sprzęt.
Trudne się wylosowało, ale skoro nie obecne czasy, to chyba początek lat 2000, gdzie każda nowa gra oznaczała upgrade sprzętu,a sprzęt był drogi i nieosiągalny, i chociaż był to czas początków mojego zachwytu grami, to po latach paradoksalnie niewiele pozycji wspominam jakoś szczególnie, nawet jeśli były to czasy zahaczające o GTA III, Mafię, Toca Race Driver itp. Mimo wszystko im później, tym było lepiej, tak jeśli chodzi o gameplay, jak i sprzęt, z absolutnym topem gdzieś na przełomie generacji 7 i 8.
Dla mnie jako gracza komputerowego to chyba era X360/PS3. Wtedy wydawcy gry na kompa traktowali jak zło konieczne.
Jak wychodziły to później niż wersje na konsole i często był to port zrobiony totalnie na odwal się.
Dzisiaj by to nie przeszło, jedna gra zwana GTA wychodzi dla konsolowców wcześniej i już gracze wychodzą na ulice.
Bardzo fajny wątek!
Bardzo mi się też podoba Twoja nominacja, ja się z nią zgadzam. Akurat jeszcze do połowy 2008 wychodziło parę fajnych gier, 2007 był mocarny, ale potem faktycznie kilkuletni zjazd, który (poza RDR1) kojarzy mi się głównie z plagą klonów cRPG taśmowo produkowanych w Niemczech i okolicach i ten impas trwał jakoś do 2011 roku. Bardzo fajna obserwacja.
Wydaje mi się, że również początek lat 90. nie obfitował w jakieś dobre i przełomowe produkcje. Nie wiem kiedy się to zaczęło, może w 1992, może 1993 i trwało tak do 1997. To był okres przejścia gamingu z Atari i Amigi na PC, na PlayStation 1 i tam główny postęp, był postępem technologiczym, rodzącym się w bólach. Ale nie wiem czy jestem w stanie skonfrontować ten pogląd z polemiką, bo trochę na szybko piszę o swoich odczuciach. Może to nieprawda.
Another World, Wolfenstein 3D, DOOM, Ultima Underworld? 😉
Wydaje ci sie. Strategie (Civilization, X-COM), FPSy (Doom), RTSy (Dune 2, Warcraft, C&C), rozwoj simsow (Sim City 2000) - przeciez to poczatek/srodek lat 90. Gry ktore zdefiniowaly rozgrywke i wyznaczyly kierunek przynajmniej na dekade jesli nie dluzej. I mowie tu tylko o PC, bo na konsolach nintendo dzialy sie ichniejsze cuda.
Sprawdz sobie co wyszlo w 2010, masa giga hitów co chwile
Jedyny słabszy rok z tamtej generacji to jej poczatek czyli 2006 ewentualnie 2012 troszke odstaje tez
Trudno wskazac taki okres, sa lepsze i gorsze pojedyncze lata, ale caly okres to pewnie ten gdzies przed 1998
Z pojedynczych to 2014 był dla mnie bardzo rozczarowujący
Gry się skończyły na Wiedźmin 3 z 2 dodatkami i GTA 5
Przejrzałem sobie chronologię, sprawdziłem swoją osobistą bazę gier i w sumie, to nie było takiego okresu. Najprędzej musiałbym wskazać jakiś okres około lat 80tych kiedy to domowe granie zaczęło się tak na prawdę kształtować, jeszcze nie za bardzo wiadomo było jak tworzyć gry, nie było to na tyle rozwinięte i proste do spieniężenia żeby miało to i ręce i nogi i jeszcze było zrobione z głową. Choć "hitów", przynajmniej z dzisiejszej perspektywy, też nie brakowało: Pac-Man, Mario, Tetris. Z kolei w latach gdzieś po 2010(?) można już było zaobserwować stały trend niedopracowania czy downgrade'ów graficznych, no ale z drugiej strony mamy rozkwit gier indie. Więc nie wydaje mi się, żeby dało się sensownie określić taki okres, no chyba że zastosujemy jakiś konkretny zestaw warunków.