Piątek dziś, na imprezę wszyscy go go go!! Po za tym ta część ma potencjał na coś konkretnego, nie spierdolmy tego! :]
Poprzednia:
https://www.gry-online.pl/forum/leniwa-karczma-cz-137-studniowki-matury-i-takie-tam/z0b4c4c0?N=1
bonus:
http://www.youtube.com/watch?v=xdBvvTwXdvU
spoiler start
jebać studia
spoiler stop
Prawidłowo Majezon, Kęsik nigdy się nie liczył!
[6][7]
Kurwa, zamuliłem ;d
Mefek, wyremontowałeś sobie już ten pokój? :D
W ogóle ja mam tęgą rozkminę, od wakacji się zastanawiam nad kolorem ścian i jeszcze nie wymyśliłem, pomóżcie ;C
rap -> Pokój już dawno skończony. Ściany mam na żółty kolor co ładnie się prezentuje. Na suficie mam zrobiony kawałkiem podwieszany sufit i zamontowane 6 halogenów, niestety słabo świecą ale nie używam często dużego światła oraz nie chce mi się tego wymieniać :D
W ogóle ja mam tęgą rozkminę, od wakacji się zastanawiam nad kolorem ścian i jeszcze nie wymyśliłem, pomóżcie ;C
Czarny.
Też brałem pod uwagę wyblakły, lecz wyraźny żółty, ale nie jestem go do końca pewien. Jak na razie rywalizuje on z czerwonym i nie wiem co brać :P Do tego muszę coś zrobić ze starymi meblami i oświetlenie też delikatnie zmienię chyba. Meble chyba obkleję stylową fototapetą, na biurka mam zamiar rzucić jakieś zdjęcie miasta z lotu ptaka, ale nie wiem czy mi starczy na to kasy. A na meble stojące może coś takiego rzucę http://www.printmedia.pl/kolekcje/t/1415t.jpg Też nie jestem tego do końca pewien, bo w dalszej przyszłości chciałem je obkleić ustrojami rozpraszającymi, o takimi http://www.hifi.pl/graf/v/vicoustic-multifusorwood36-kolory.jpg i szkoda by było rzucać kasę na obklejanie czymś droższym.
Ja preferuję klasyczny biały kolor ;p Utrzymuję już taki od ponad 6 lat zdaje się ^^
Ps: [5] Zajebiaszczy pojazd :D
Kandydat -> Ja miałem przez X lat "karmazynowy" (tak pisało na opakowaniu -tak naprawdę był krwisto czerwony) a teraz mam fioletowy. Polecam oba.
Kandydat -> Ja miałem przez X lat "karmazynowy" (tak pisało na opakowaniu -tak naprawdę był krwisto czerwony) a teraz mam fioletowy. Polecam oba.
Fioletowy jest w drugim pokoju w kombinacji z szarym i bardzo ładnie wygląda :) Do czerwieni coraz bardziej się przekonuję, chyba wybiorę jednak.
Darek, jadziesz jedną ścianę na zielono z napisem Lavorama.
Miałem na początku w planach taką zieleń, ale zrezygnowałem :P
To dobrze, jak mi się na wakacje zachce przemalować jedną ścianę, to będę oryginalny.
Oczywiście. Polećcie jakąś ciekawą książkę, najlepiej realną, bardziej przyziemną. Najlepiej jakby ocierała się poglądowo o pozytywizm, lecz niekoniecznie musi być z tej epoki. Wiem, że coś znacie dobrego, liczę na Was! Po za tym, jakiś czas temu przypomniała mi się jedna książka. Była o jakiejś wyspie czy czymś takim, gdzie społeczeństwo stworzyło samodzielne utopijne państwo. Kojarzy ktoś? Miałem to przeczytać, ale wypadło mi to z głowy kompletnie.
Kubic, jak tam Twoje plany związane z projektowaniem ciuchów? :D
[20] Ja ostatnio się złapałem znowu za "Buszującego w Zbożu." Polecam każdemu.
[19]Czasy złe! need partnerki na 100dniowke. fu
Majkel -> mam to samo. Zanim się ogarnąłem to wszystkie zajęte albo takie co znam się na cześć. Trzeba coś szybko poszukać bo samemu to przypał.
Kubic, jak tam Twoje plany związane z projektowaniem ciuchów? :D
Na razie to tylko plany! Za dużo problemów ostatnimi czasy, ale przynajmniej hajs się zgadza, jeżeli chodzi o kapitał. Przed nami i tak długa droga:(
.
Z książek Ci nie doradzę, bo nie gustuję w przyziemnych tematach. Molestuje Kinga i Mastertona. Ich książki dobre na ruchanko i nie tylko.
Molestuje Kinga i Mastertona. Ich książki dobre na ruchanko i nie tylko.
Ja nie rucham, to nie czytam takich rzeczy c'nie :C
https://www.gry-online.pl/forum/matura-i-co-dalej/zdbe2686?N=1
Studenciaki i nie tylko, poradźcie coś.
Sam bym chciał wiedzieć co dalej Szymonie ale niestety, bez pomysłu na siebie to i rad nie powinienem dawać.
COŚ PORADZĘ NA DNIACH, ALE NAJPIERW BIZNES.
Szukam osoby, która zamierza do końca roku kupić coś w supersklep.pl
Nie mam hajsu :C
A Ty Szymon pierdol maturę.
Po za tym robię zajebiste bity, yo.
[23] No trochę padaczka jest. Sam nie idę. Nie ma takiej opcji, w końcu zapłaciłem all, garniak jest ew. dziwka sobie liczy 1,5k za studniówke. Nie wiem czy all exclusive, czy Polonez, kilka wolnych, i siedzenie przy wódce.
Ja się nie interesowałem ile taka kobieta bierze za studniówkę :D Zresztą i tak bym nie wynajął :D
Kiedy macie tą studniówkę?
Moja na studniówce sobie gdzieś polazła, a potem pojechała koło 2 godziny xD Lepiej się w sumie bawiłem bez niej, więc patrzcie kogo bierzecie! :D
Ja mam kurde zaproszonko na studniówkę do mojej kumpeli, ale średnio mi się chce iść.
Co, znowu Soul robi napad na karczmę? :>
[34]
Pierdolisz, że mam takie możliwosći? :D
Kupiłem sobie gramofon #trueschool
ed1
test ukrywania, ukryłem Kubskiego, hehehehe
ed2
Ale jaja, zaraz Was wszystkich ukryję
ed3
Haha, kozak, od dzisiaj ja zakładam wszystkie części leniwej :D:D
Ja się jaram
Można sobie spiskować, hehe
Coś Ci nie pasuje Szymek? Zaraz Cię ukryję i koniec!
O, masz!
No właśnie, o co chodzi?:D Jakieś zmiany a ja za cholerkę nie wiem co się dzieje!
Nie wiem tylko czemu nie mogę dać tutaj oceny (chciałem Darusiowi dać zero za to, że mnie blokuje), w innym wątku jest dostępna ta opcja
A można te posty chować tak żeby ktoś ich nie widział?
Szymx - te oceny są tylko w określonym kategoriach.
Widzicie buźki w oknie pisania posta? Ja nie i wciskam na przypał.
Faktycznie nie ma buźków.
Kurde, ten X pierwszy to myślałem, że to jakaś buźka, a zapomniałem, że to tylko wymazywanie poprzednich :D Ale fajtycznie, po ctrl + R wracają
Nie ma końca świata, rano czytałem w fakcie(he) i miał być o 10.
Na razie nic sie nie zapowiada na koniec świata
Jak tam Majkel? Ogarnąłeś już partnerkę na studniówkę? Ja się pytałem paru koleżanek ale jedna już ma studniówke druga kolokwium trzecia też nie może. Najwyżej poczekam jeszcze ze 2 dni i jak nikogo nie znajde to napiszę do koleżanki czy nie załatwi mi jakiejś fajnej dziewczyny z innej szkoły. Sam nie pójdę bo już mam opłacone. A może trafi się jakaś fajna nie tylko na studniówkę ale na dłuższą znajomość.
BTW> Ile kosztuje u Ciebie studniówka? U mnie 250 za osobę i jeśli bierzesz spoza szkoły to 220 zł za os. towarzyszącą. Ja płaciłem za os tow. bo w szkole wszystkie zajęte. Szkoda że późno się ogarnąłem ale taki już mój los. xD
[55]
U mnie ogólne koszty studniówki to 550PLN(osoba z zewnątrz).
Idzie. Jak krew z nosa ale idzie. Są 3 kandydatki, zrobię jakiś szybki kasting na mieście, umówię się z każdą po kolei w 1 dzień i wybiorę jedną. Opcja 1 studentka, 4 lata starsza ode mnie.Farbowane włosy(bordowy/rudawy). Druga- rówieśnica która wygląda jak Megan Fox(Jak z nią pójdę będą zdjęcia :3) 3 wyjście, rok młodsza blondynka, wygrzana jak mało kto, jak pójdzie ze mną skończy się to dłuższym związkiem.
Sam nie idź, bo będziesz musiał sobie pożyczać laski, a zawsze możesz się nawinąć na jakiegoś białego rycerza który postara się obronić swoją partnerkę.
Good luck and Have fun.
Jak coś ogarne na 100% to będę pisał. Aż mnie kurde ciekawi z kim ruszę na tą popijawę.
Właśnie, jak mefek u Was z alko? Możecie doić, czy raczej nein?
Raczej ciężko powiedzieć ale wydaję mi się że z alko nie będzie problemów. Sam nie wiem czy będę jakoś mocno pił. Jak już to na poprawinach jeśli pójdę. 60 zł za osobę w jakiejś restauracji i picie do oporu. Raczej ze znajomych dziewczyn to wszystkie zajęte albo takie nie pasujące do mnie :D
Może jeszcze podpytam koleżankę żeby mi wyselekcjonowała jakąś fajną dziewoję, bo trzeba ją poznać jeszcze przed studniówką. A nóż się okaże że to przeznaczenie tak jak w HIMYM xD
Tylko kontrolujcie promile, bo zgon na studniówce to dopiero wstyd. Ja na szczęście zacząłem rzygoć dopiero w domu, ale i tak przesadziłem. Mimo wszystko usytuowałbym studniówkę w gronie top 5 imprez życia.
A Ty Majkel idź z Megan. Też byłem z Megan i nie pożałujesz, sprawdzone info.
Kubic no właśnie jest w top 3.
Would destroy- do tego jest wolna w 100% bo ma taki charakter że to koniec D:
Będę dużo tańczył, zawsze to cholernie neutralizuje alkohol. Tak jak na weselu, jak czuje że się najebałem to idę na parkiet żeby to wypocić i przetrawić.
W ogóle jak patrzę na dziewczyny z mojego rocznika jak wpadną takie ogarnięte, idealnie wydepilowane, zrobione na "bóstwo" to cieknie z pędzla od razu z marszu.
Btw. ostatnie zabawy u koleszki na DDJ ergo V
Witajcie leniwce. pomozcie bo mam olbrzymi problem. Zaprosilem kolezanke na studniowke tydzien temu i teraz dostalem odppwiedz ze ze mna pojdzie. nie liczylem juz na jej odpowiedz dlatego napisalem kolezance i ma zalatwic mi swoja kolezanke. i pozniej odpowiedziala mi ta znajoma. Prawde mowiac jestem w kropce poniewaz nie wiem ktora wybrac. Ta dziewczyne ktora zaprosilem znam z gimnazjum, dosyc srednio bo nigdy sie z nia blizej sie nie przyjaznilem a zaprosilem ja z braku alternatywy az do tej chwili. za nia przemawia fakt ze ja znam i ona mnie. blizej mnie mieszka :D a za ta druga przemawia fakt zna troche osob ktore beda na studniowce, moge poznac nowa dziewczyne ale istnieje ryzyko ze mozemy sie nie dopasowac. Co myslicie? warto isc z ta nieznajoma?
przepraszam ze tak brzydko napisane ale pisze z telefonu
Leć z nieznajomą ;)
Ja już dostałem potwierdzenie że Megan będzie bardzo miło, że ze mną pójdzie. Widziałem ją raz na oczy na imprezie, wczoraj się spotkaliśmy i 4h pękło nie wiadomo kiedy.
Bierz nieznajomą, a jeśli dalej masz problem foto i ocenimy.
wymiarow nie znam ale nie jest grubym waflem. trenuje lekkoatletyke. po zdjeciach ciezko ocenic jej zwykly wyglad xd ale raczej pasztetem nie jest. sam sie sklaniam ku nieznajomej bo zawsze moze z takiej znajomosci wyniknac cos fajnego.
majkel -> fajnie ze ci sie udalo z meganka :)
zaraz przydzwonie do kolezanki i jésli nieznajoma to sprawdzone info to tamtej co tydzien nie odpisywala powiem ze juz znalazlem dziewczyne i mogla szybciej odpowiedziec a nie tydzien po zaproszeniu.t
Good job. I jest jakiś progresik w tej sprawie :>
@up
High Five.
Ja tak samo Szymon. Dwie opcje, w każdej mi coś nie pasuję.
http://www.youtube.com/watch?v=lgxOvmzpCts
Łapcie Mandarinki!
U mnie sprawa wygląda tak. Tamta nieznajoma się nie zgodziła bo wiadomo, nie zna mnie itd :D Tą koleżankę co w piątek mi odpowiedziała na razie trzymam w niepewności i nic jej nie powiedziałem. Zaproponowała mi tak koleżanka jeszcze 3 dziewczyny z czego jedna jest bardzo ładna ( bez fotek ). Jeszcze poczekam i mam nadzieje że tamta da odpowiedź. Tej co nie odpisuje najwyżej zadzwonię i powiem że tyle czasu nie odpisywała to myślałem że już nie chce i nie odebrałem jej smsa bo moja siostra 2,5 roku coś pogrzebała w telefonie i dopiero teraz zobaczyłem tego smsa :D Taki ze mnie geniusz zła. Pozostaje tylko mieć nadzieje że się ta ładna zgodzi :D:D A studniówka już w następną sobotę 0.o
Z tą siostrą i grzebaniem w telefonie słabe trochę, ale reszta ok.
Wiem że słabe ale raczej tez nie weźmie tego że miałem zepsuty telefon przez 3 dni. Normalny człowiek ogarnąłby zastępczy tel. Jak macie jakieś propozycje to dawajcie :P
Kurde nie wiem, coś mniej banalnego wymyśl, z resztą jak ona tydzień odpisywała, to Ty jak odpowiesz po trzech dniach odpowiesz to nie będzie tragedii :D W ogóle mówiła, że ten tydzień poświęciła na rozpatrywanie Twojej propozycji, czy nic nie wspomniała o takiej obsuwie?
Wiesz napisała mi smsa że zapomniała dać odpowiedź i że chętnie pójdzie ze mną na studniówkę. Dobrze że to był sms bo moge to przemyśleć. Coś jutro wykombinuje i ładnie zadzwonię, przeproszę i powiem że już nie miałem nadziei że oddzwoni dlatego zacząłem szukać innej dziewczyny bo czasu mało.
Przed chwilka się dowiedziałem że ta dziewczyna druga ta ładna to zgodziła się ze mną iść. Dostałem jej nr telefonu i mam do niej napisać na fejsie albo zadzwonić, żeby się umówić. Ona jest rok młodsza i chodzi do mojej szkoły. Chyba na początku napisze do niej bo się spale przy rozmowie i tyle będzie, bo jednak nie mam gadane w stosunku do nieznajomych w realu. Najlepiej jeśli byśmy się spotkali jeszcze przed studniówką.
Nie spodziewałem się że moje problemy będą rozpatrywane przez wszystkich leniwców :D Dziękuję za pomoc i zainteresowanie.
Wiesz napisała mi smsa że zapomniała dać odpowiedź i że chętnie pójdzie ze mną na studniówkę. Dobrze że to był sms bo moge to przemyśleć. Coś jutro wykombinuje i ładnie zadzwonię, przeproszę i powiem że już nie miałem nadziei że oddzwoni dlatego zacząłem szukać innej dziewczyny bo czasu mało.
No tak będzie najlepiej. W sumie rób co chesz :D
Wolałem spytać jednak bo co dwie opinie to nie jednak po za tym jako osoby w mniej więcej równym wieku mamy podobne spojrzenie na sprawy i jednak można się poradzić. Myślałem że wpadnie Kęsik znawca kobiet ale niestety się go nie doczekałem :P
Nikoś -> Jakbyś wcześniej czytał to byś widział że fotek nie daję. Ale kiedyś na browarze może kiedyś wam się pochwale.
Tamtą koleżankę to pewnie będę widział może jeszcze raz w życiu więc mi w sumie obojętne co z nią ;p
Szkoda, czytałem pobieżnie jak sytuacja wygląda, ale wypadałoby iść z tą, której pierwszej zaproponowałeś bo inaczej zło do ciebie wróci #karma
Nie przesadzaj Nikodemie. Jak zło ma wrócić to wróci 23 kiedy mam egzamin na prawko. Pierwszy nie zdałem po 40 minutach jazdy a egzaminator mówił że tak dobrze mi szło i tak na mnie liczył.
Z drugiej strony popatrz na to. Nowa dziewczyna, nowa znajomość, na razie nie liczę na nic więcej ale jak dobrze pójdzie to może poprowadzi do czegoś większego :D:D Tak sobie pomyślałem że z tą którą zaprosiłem to nie miałbym jak i o czym rozmawiać, a tą nieznajomą można odkryć, poznać sie a jak jeszcze ma wspólne zainteresowania to można spędzić godziny na rozmowie.
Kac się zgadza
http://millionyou.com/filmy/Czysta+Smierc+,6267,film.html
Bawię się w kręcenie dalej (nie tylko blantuf), zapraszam do obejrzenia naszych konkursowych wypocin, coby hajs i dupeczki się zgadzały.
No to dobrze mefek że już ogarnięta sytuacja. Można w sumie odetchnąć ze spokojem;)
A i weź nie wygłupiaj się z pisaniem.Zadzwoń, podukasz, ale po pierwszych słowach już załapiesz flo. Ja swoją partnerkę widziałem na jej osiemnastce(bo robiła z kumplem z klasy) przed 100dniową(za 35 dni) widziałem ją na oczy 2 razy. Zanim dzwoniłem to zdążyłem obdoić Perełkę, i spalić ze 4 fajki- Ale zadzwoniłem ;) po 3sec strach mija.
Boje się wrzucać fotek. Ale raczej zaryzykuje. BURRRRRNNNNNNNN
Do osób, która chcą wiedzieć, czy jednak siedziałem w domu na sylwestra: nie, pojechałem do Krakowa i było super fajnie ekstra spoko.
Przerwałem studia i czuję, że oprócz pracy muszę coś zacząć robić, bo na przyszło rok od uczę się uczenie i bojem siem tego.
Jest tutaj jakaś osoba, która czytała i oglądała Hobbita? Bo mam pewne wątpliwości i szukam osoby, która mi je rozwieje.
edyta: Darek, coś wczoraj robił?
Ja czytałem i oglądałem, aczkolwiek czytałem dość dawno temu ale może akurat pomogę
spoiler start
Może to mało istotna kwestia, ale dla mnie bardzo frapująca! Rozchodzi się o sam początek. W filmie Thorin wraca sam z jakiegoś mitingu krasnoludów i oznajmia, że niestety nie otrzymają oni wsparcia od innych krasnali. Natomiast w książce już o tym wzmianki nie ma i nie przychodzi on sam, tylko z kilkoma kompanami. Czy ja mam już wyżarty mózg od marichuaniny, czy Jacskon dodał to od siebie?
spoiler stop
God, to naprawdę jest mało ważne, ale muszę to wiedzieć:D
edyta. Dam w spoiler na wszelki wypadek!
Jest tutaj jakaś osoba, która czytała i oglądała Hobbita? Bo mam pewne wątpliwości i szukam osoby, która mi je rozwieje.
Ja czytałem w gimnazjum, nic nie pamiętam już.
edyta: Darek, coś wczoraj robił?
Piłem, tato miał urodziny :P
Witam wszystkich. Ja już po studniowce. szkoda ze tak krotko bo do 5 :) a ja dalej się rozkręcałem. Prawdę mówiąc mogło być lepiej bo nie zdążyłem zatańczyć ze wszystkimi dziewczynami z którymi chciałem. Z moja partnerka tez mogło być lepiej ale ogólnie jestem zadowolony. Fajna, sympatyczna dziewczyna. Szybko sie dogadała z ludźmi, parę osób znała wiec było ok. Z alko raczej nie było problemu jakbyś o to pytał Majkel. Miałem 0.2 wyborowej i 0.2 barmańskiej a w dodatku walnąłem sobie w domu jeszcze. Więcej mi nie było trzeba ale i tak nagle okazało się że wszyscy myślą że mam hurtownie bo nagle zaczęli mnie wypytywać i wręcz błagać o trochę wódki :D Nauczyciele też nieźle narąbani byli bo mieli wódkę w kartonach z sokiem :)
Oczywiście nie mogło zabraknąć 5 razy Ona tańczy dla mnie i Gangman style ;)
Kubic --> daleko masz do Krk?
Byłem wczoraj na Hobbicie i jedna myśl nie daje mi spokoju. Wydaje mi się, że wykryłem błąd statysty, tj. kiedy krasnoludy uciekały z miasta, które opanował smok, jedna z panien uciekającej tłuszczy, zaśmiała się. I zastanawiam się czy tak było naprawdę, czy te tandetne okulary, które zaserwowało nam kino, zwiodły i oszukały mój wzrok.
nie pierwszy raz odwiedzam tą karczme ale jakoś nigdy nie mialem co napisać ;d mialem nadzieje na zime bez śniegu, a tu niespodzianka z samego rana, wszędzie bialo brr... jak dla mnie mogloby nie padać, zwłaszcza ze ferie mam dopiero w lutym. Widzę że rozwineła sie tu dyskusja na temat hobbita, jak dla mnie bardzo fajny film, bylem na wersji 3d 48 klatek, tez musieliście sobie dokupić okulary za 3 zeta ?:D
Nie jestem pewien, czy dopłacałem za okulary. Wiem jedno - bilet ulgowy na wersje 3d 48 klatek kosztował mnie 27 ziko:( Dobrze, że jestem skąpy i nie postawie żadnej dziewczynie kina, to też dzięki temu nie zapłaciłem 54 za wizytę w kinie:D
50groszy--> Tak musiałem dopłacić za okulary
kubicBSK--> Te ceny to lekka przesada. Niech do kina wybierze się 4 osobowa rodzina. 100zł lekką ręką...
Ja nawet nie wiem czy u nas się dopłaca za okulary, bo do kina chodzę za darmo :D
kali--> 100 zł lekką ręką na samo kino, a trzeba jeszcze doliczyć transport w moim wypadku 12 zl pociag, i jakieś żarcie. kur... jutro poniedzialek i zaczynamy tydzien poprawek... byle by nie było żadnej dwójki
Kali - no stówka to takie minimum na same bilety. I jak tu nie pobierać potem:D?
Najlepsze jajca są po maratonach. Ludzie wychodzą stamtąd bardziej najebani, niż z imprezy:D
Rap - masz kogoś znajomego, czy jak?
No, maratony to masakra, nigdy mnie to nie ciągnęło, bo nikt tam nie idzie na filmy, tylko na wódę i jointy ;p
Rap - masz kogoś znajomego, czy jak?
No, mam znajomego w obsłudze, jako, że tam pracuje dostaje ileś tam wejściówek za darmo na miesiąc i czasem je mu wykorzystam. Ale dawno nie byłem, w ogóle straciłem z nim kontakt jakoś.
Jak tam leci koledzy?
U mnie już chyba trzeba zacząć generalne przygotowania do matury. I myślę jak teraz uderzyć do partnerki ze studniówki. Ostatnio 2 dni jej nie widziałem i tak średnio nie wiem jak zaczepić temat :d O studniówce rozmawialiśmy, coś tam na studniówce też ale tak bardziej ogólnie. Coś tam o sobie itd. Coś będzie trzeba pokombinować i podbijać póki można :D
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=hrwLBeOcfms
polecam na poprawe humoru ;D ahh dopiero wtorek a ja juz zdycham... powoli sie do WOŚPu dobijamy, ktos idzie na wolontariusza z GOLowiczow ?
znóóóów teeeen staaaaan
jak nie lubię śniegu, tak pięknie wygląda okolica pod białym płaszczem zimy, skąpana w słońcu, polecam na ruchanko i nie tylko
znóóóów teeeen staaaaan
Podbijam. Dzisiaj jakoś szczególnie. Sam nie wiem, czy rzygoć, czy nie rzygoć:(
Kupiłem w tesco hantle 16 kg + 2 gryfy za 90 zł :D Jakościowo może nie jest to poziom marbo ale za tą cenę dają radę. Dodam że są żeliwne a nie z jakiejś masy bitumicznej/
Kurde, ostatnio częściej piję w domu z rodziną niż z ziomkami :D Ale tak to jest jak siostry Anglia, Holandia, ale pieprzą kraj i zjeżdżają się od czasu do czasu. Może chociaż dzisiaj coś spalę z ziomkami, a za tydzień Rasmentalism w Poznaniu, więc pojadę sobie powajbować, yeah
kubic --> najlepsze wyjście to wyrzucić z siebie wszystko, czy to emocje czy wpółprzetrawiona impreza
Wziąłem prysznic, magnez, witaminki i jestem teraz nówka sztuka ready na wieczór.
Mefek - ciężki te hantle o.O Jakbyś miał jakieś pytanka dotyczące szamy bądź ćwiczeń, to wal do mnie. Niegdyś byłem znanym osiedlowym kulturystom, ale moja karierą stoi w miejscu przy barze. Choć teraz zastanawiam się, czy nie powrócić na siłownie, bo trochę brakuje mi moich mięśni:D
Darek - mi się z rodzinką dziwnie piję, nie wiem czemu. Po prostu nie lubię:(
Muszę zrobić prezentację o współpracy komputera z urządzeniami pomiarowymi. Jak myślicie, czy jak zrobię o systemach pomiarowych to ziomek się nie skapnie?
Kubic -> Na razie chyba sobie tak pomacham bo i tak muszę trochę zredukować więc głównie aeroby ale jak masz jakieś diety, czy rady na redukcje to chętnie skorzystam.
Co tam białasy?
Możesz zawsze Darku spalić jana jak co, ale to wiąże się z nie wiem czym.
Rad to mam pewno, ale związanych raczej z masowaniem:D Choć z drugiej strony od marca jem jak świnia i schudłem 10 kilo. Wystarczyło wyłączyć siłownie, włączyć melanż i stać się wrakiem człowieka! Dlatego teraz zastanawiam się nad powrotem:)
Co tam białasy?
Tragedia. Wybrałem one year gap i się nudzę. Prace mam, nawet dobrze płatną, ale niestety tylko w weekendy. No i mnie juch strzela w tygodniu. Muszę zacząć coś robić. Może sie czegoś nauczyć, sam nie wiem.
Możesz zawsze Darku spalić jana jak co, ale to wiąże się z nie wiem czym.
Też nie wiem ;c
Ja też się biorę za siebie! Przechodzę na zdrowszą dietę, browarki mam zamiar zastąpić winem do maksimum możliwości, a sport uprawiam cały czas, może tylko solidniej się do niego przyłożę. Do tego chciałbym poszerzyć swoją wiedzę na temat tego co konsumuję, tego co jest tam dodawane, tego jakie to ma wartości i w ogóle. Myślę, że w perspektywie tego roku nie będzie to miało jakoś wielkiego znaczenia, ale prowadząc zdrowy tryb życia przez jego dłuższy okres da efekty w przyszłości. Nie wiem też jak długo będę z tego korzystał, bo zajawkę na to mam dopiero od tamtych wakacji, ale do teraz nie przyłożyłem się do tego na 100%. No ale plan jest, chęci są, może wyjdzie na plus :D
Tragedia. Wybrałem one year gap i się nudzę. Prace mam, nawet dobrze płatną, ale niestety tylko w weekendy. No i mnie juch strzela w tygodniu. Muszę zacząć coś robić. Może sie czegoś nauczyć, sam nie wiem.
Zostań raperem.
Ciężka sprawa. Na dłuższą metę trudno mi jest w pełni zdrowo żyć. Wyznam wam szczerzę - ciężko jest mi się obejść bez alkoholu i narkotyków przez dłuższą metę. Mogę z łatwością zmienić nawyki żywieniowe, uprawiać sport, nawet wyczynowo się zdarzało. Ale kiedy przychodzi czas na melko, wypad na bro lub miting narkołyków, to z trudem odmawiam. Smutne, ale prawdziwe!
Zostań raperem.
Chyba wannabe:(
ciężko jest mi się obejść bez alkoholu i narkotyków przez dłuższą metę.
Witamy na terapii, powiedz nam coś o sobie i opisz swój problem :D
Wiadomo, że też nie dam rady zdrowo żyć non stop, zawsze coś wypadnie, zwłaszcza jak jest się w tym wieku i natura sama sugeruje, żeby korzystać z tego co dookoła ile wlezie, ale chciałbym oduczyć się złych nawyków i wiedzieć przy tym co jest szkodliwe, a co nie. Swoją drogą melanże też chciałbym kontrolować bardziej niż dotychczas, bo wypadałoby z nich coś pamiętać też, a ostatnio różnie jest :P
Chyba wannabe:(
Na tym też można zarobić :D
jak jesteś stewardesą, to pozdrów nasze egooo taaam
no rozkurw ten kawałek, z którego samplowane
Ja tam żyję zdrowo, mimo, że szamam bułki z szynką (chociaż ostatnio ciągle pełnoziarnisty chlebek, zwłaszcza z dżemem gruszkowym, polecam)
Ja zawsze wixe kontroluje, bo nie pijam goudy. Teraz tylko piweczka. Wiadomo, czasami jak się za dużo tych piweczek wypije, to ludzie różni podsuwają pod nos wódeczkę, ale teraz staram się bronić jak tylko mogę.
zwłaszcza z dżemem gruszkowym, polecam)
Z czego ten dżem?
#niebieskie piekło #na niebie klucz pingwinów
Wszystkiego najlepszego Kubic :)
O, dzięki za pamięć:)
Miałem dzisiaj imprezkę rodzinną, a cały dzień przesiedziałem w tyrce:(
Spóźnione wszystkiego najlepszego, Kubic!
oranyranyrany, instalacja Mafii II to była wspaniała decyzja
Ej Fryzjer, Kubic, jedziemy na Kępa w tym roku?
Muszą mnie przekonać tylko jakąś gwiazdą z Ju Es Ej i jadę!
Aha, no i jeszcze muszę poczekać, kto zawita na Coke Live.
Mam nadzieję, że się postarają trochę z tym wyborem gwiazd. Ostatnio nie pamiętam kto był, ale kojarzy mi się, że jakoś super ciekawie nie było, więc może teraz zaskoczą. A Z POLSKI BĘDZIE SMARKI SMARK, SPRAWDZONE INFO
Właśnie się zastanawiałem jakie jest prawdopodobieństwo, że Kendrick wpadnie na Kempa/do Polski. Doszedłem do wniosku, że jest małe.
A ja czuję po kościach Kędrika lub Ejsapa, ale na Kołku.
Gratulacje mefek! To Ty w Bielsku zdawałeś?
Mogliby być, nie obraziłbym się :D
Gratki Mefek! Za którym razem?
Siema, zajebałem jeden przedmiot. Kubic, powiedz jak żyć, bo Ty masz doświadczenie w niestudiowaniu :D
tak się w Krakówku ogląda tv -->
To Ty na focie?!
Darek, no powiem Ci, że jest ciężko. Jakaś tyrka i przewegetować do wakacji, co by hajs się zgadzał na kępie.
A tak w ogóle, to ten jeden zawalony przedmiot i już w dupie jesteś:(?
Tak, Kubic, wychodzę z telewizora. ;)
Jakaś tyrka i przewegetować do wakacji, co by hajs się zgadzał na kępie.
<----------------------------
A tak w ogóle, to ten jeden zawalony przedmiot i już w dupie jesteś:(?
Nie no, będę mógł poprawiać w następnym semestrze. Pytam zapobiegawczo, bo mnie wkurzają studia i może je odstawię na bok :P
Szymek dobry ziom, dostałem do niego walkmana :)
Za miesiąc lecę na Zeusa i Peerzeta, tak się zastanawia, co mogą zagrać na koncercie? Chciałbym coś ponawijać w końcu z tłumem! Peerzeta słuchałem jedynie za czasów Hipocentrum, a Zeusem zajarałem się dopiero od Zeus nie żyje, więc nie wiem, których linijek mam się nauczyć!
Na Zeusie byłem przed wydaniem Zeus Nie żyje i grał po trochu z każdej płyty. Spodziewam się, że teraz będzie inaczej, bo trasa promuje nową płytę, ale na bank będzie to <a href=https://www.youtube.com/watch?v=EUhDubQOLOU target=_blank>https://www.youtube.com/watch?v=EUhDubQOLOU i to<a href=https://www.youtube.com/watch?v=2TPWkZn_szM target=_blank>https://www.youtube.com/watch?v=2TPWkZn_szM Do tego nie wiem co jeszcze może być, Zeus pisał, że kosztem nowej płyty z repertuaru koncertowego wyleciało dużo kawałków. Nie wiem też jak wyglądają jego koncerty teraz, bo wcześniej robił tak, że grał zwrotkę z jednego kawałka i nagle jeb, zmiana bitu, gra zupełnie inny kawałek i tak może ze trzy zwrotki. To było mega, bo gra jakiś kawałek normalny, a tu nagle zmiana i wchodzi jakiś banger i wszyscy "whooaaa". Zeus gra przejebane koncerty, jego muzyka sama w sobie ma mnóstwo energii, a na koncertach jest jej trzy razy więcej. A co do PeeRZeta to jaram się nim tylko z Hipocentrum i kilku gościnek, nowej płyty w ogóle nie sprawdziłem po przesłuchaniu singli. Nuda. Ja bym bojkotował nie skakałbym przy tych nowych kawałkach :D
ed.
Zeus grał też Hymn Dzieci Rewolucji, Nowy Dzień, To Dzięki Tobie, Spójrz Na Mnie, Witamy Was (to wyleciało chyba, bo zawsze grali to na wejściu, a teraz grają chyba Lekcję Patriotyzmu), Mój Brat (to grają ciągle), To Jest Mój Dzień, Jesteśmy Źli, Wińcie mnie i więcej nie pamiętam :C
ZIMNY DESZCZ PADA PADA PADA NA MNIE A JA IDE NA NAJBE BO ZALICZYLEM WSZYSTKO PIS JOU
http://www.youtube.com/watch?v=OLMph0gP7RE
Siema, jebać grypę.
Propsy Kubic!
Siema, jebać grypę.
Podbijam.
Z okazji narodzin przyszłej chrześnicy, podwijam selwydż i lecę rwać panny. Pis joł.
Niko, non stop słucham Toro Y Moi. Jesteś zajebisty, dzięki.
A jednak! A już z Darkiem myśleliśmy, że nas opuściłeś i gdzieś tam wygrywasz sobie życie.
http://www.youtube.com/watch?v=XXgo97956zY - nie schodzi z głośników od wczoraj, wstyd, że wcześniej nie znałem
Zamierzam jutro, po dwóch tygodniach przerwy, odwiedzić moją kochaną szkołę. Mam trochę stracha, że się odzwyczailem od siedzenia na lekcjach. No, ale matura się sama nie zda, c'nie?
Kubic, bo Ty jesteś królem takich machlojek - mogę gdzieś w necie kupić niedrogo jakieś nieprzypałowe spodnie? Albo bluzę? Spodnie do 150, bluza do 100.
Generalnie http://swaggerhypeclub.com/forum/forum/215-gielda/ to jest najlepsze źródło ciuszków, ale też trzeba dobrze śledzić i szukać okazji. Nieprzypałowe spodnie możesz też kupić w H&M albo w Quiksilverze jak mają drugi etap wyprzedaży, bo tak to drożyzna. I jasna sprawa, że dobre rzeczy można dorwać na ciuchu, biedzie, szmateksie, czy jak to się tam nazywa.
https://www.facebook.com/groups/streetdeals/
Tutaj na fejsbuniu czasami też fajne rzeczy wrzucają.
Kto na Kendricka jedzie?
Średnie jaranko Kendrickiem u mnie. Preferuję Ejsapa, no ale tam już nie powalczę pod sceną. Czekam na odpowiedź Coke Live.
Siema czarnuchy!
O, ten zmartwychwstał znowu. Siema, co tam?
Maturka za pasem, a tu pierwsze półrocze z matmy u mnie nie zaliczone w ogóle. Ogólnie lipton. Bywało lepiej teraz jest na razie chujnia ale muszę dupę spiąć żeby pokonać tą szkołę. A u was jak tam?
Niby sie studiuje w Poznaniu. Jak ktoś chętny na ogarniecie jakiegoś browarka to zapraszam :D
My próbujemy ogarniać życie, ale nam nie wychodzi, bo nie mamy motywacji. Ehh :C
Nie trafię do celu jak darter bez rąk,
Może fartem, lecz skąd tą motywację wziąć?
Miałem ambicje kiedyś chyba wysrałem ją...
Też mam kłopot z motywacją. Tak mi się ostatnio nic nie chce, chociaż wiem, że muszę, to i tak z tym nic nie robię. Jedyne do czego mam zapał ostatnio to siłownia, reszta mnie wkurwia.
spoiler start
Nawet już gandy nie palę. 5 miesięcy minie 5 kwietnia.
spoiler stop
Kidulthood, Adulthood i Ill Manors. Dobre filmy, polecam, jak nie widzieliście.
Bardzo nam miło! :)
W wakacje byłem w Skorzęcinie i znalazłem takie cuś.
http://allegro.pl/blackberry-torch-9800-black-nowe-pl-fv-hit-i3128740227.html
Był wtedy warty 1k. Fart. Pierwszy raz w życiu coś znalazłem. I to nie u kogoś w kieszeni.
Często jeździsz do Skoja?
W chuj moich znajomków jeździ. Szczerze to jak nad jeziorko na kilka dni to tylko ta opcja wśród nich jest grana chyba. Ale sam nigdy nie byłem :D Albo raz może.
Ogólnie źle tam nie jest, ale jak byłem tam w wakacje to pełno gimbusów nayebanych lata. Śmiesznie jest.
Dawno jej nie piłem i jakoś nie tęsknię. Ale za whisky owszem, whisky moja żono
Dlaczego?
[178] - Do czasu następnej popijawy?
Nie, jakoś ostatnio po niej mi bije na łeb, jak nie bójki, to spruty, jak nie spruty, to rozpierdol na mieście. Nie tykam francy już. Po piwkach jest luz, ale poczuję wódkę we krwi i diabeł się budzi. Nie piłem w sumie dawno wódki, bo przez 5 miechów siłka i odżywki, jakoś tak wyszło że wczoraj i tydzień temu się napiłem i widzę, że nie jest dobrze.
Dlaczego?
Pewnie się zrzygał. :D
Masz bałagan na bani :D
Dziwna sytuacja, że Ci odpierdala bo goudzie. Ja bym się wkurzył, że coś jest nie tak i nie mogę się kulturalnie napić wódeczki. Swoją drogą kilka osób takich spotkałem i nigdy tego zjawiska nie mogłem do końca zrozumieć.
Dziwna sytuacja, że Ci odpierdala bo goudzie. Ja bym się wkurzył, że coś jest nie tak i nie mogę się kulturalnie napić wódeczki. Swoją drogą kilka osób takich spotkałem i nigdy tego zjawiska nie mogłem do końca zrozumieć.
Ogólnie przez przypadek w internecie przeczytałem, że osoby, które tłumią złość i gniew w sobie, mają skłonność do przejawów agresji po alkoholu. Możliwe, że tędy droga, bo ostatnio dużo rzeczy miałem na głowie, dużo problemów, z którymi nie mogłem sobie poradzić, nawet na trzeźwo musiałem się wyżyć na treningach lub na czymś innym, a po alko się chyba kumuluje i wychodzi później z podwójną siłą.
No dokładnie, zrzygałem się.. Pierwszy raz piłem to świństwo i ostatni. Miałem wyprawiane 18 urodziny w domu z rodziną. Brat postawił 0,7 Jacka Danielsa. Pije, pije - myślę sobie kurde, nic nie łapie. Wyszedłem na dwór na fajeczkę, to tak mnie trzepło, że po przyjściu z dworu lałem czystą whisky do szklanki i piłem bez lodu, ani Pepsi. Odpadłem kończąc w łóżku, rzygając do pudełka po prezencie.. Wstyd niemały, no ale cóż. Raz się żyje. :)
Co do wódki - zależy od towarzystwa. Ostatnio uszkodziłem sobie pięść uderzając w szklany stojak z ogłoszeniami tłucząc szybę pod wpływem emocji.
Co do wódki - zależy od towarzystwa. Ostatnio uszkodziłem sobie pięść uderzając w szklany stojak z ogłoszeniami tłucząc szybę pod wpływem emocji.
Akurat w moim przypadku jest tak, że tu już nie o towarzystwo chodzi. Nieraz wystarczy że ktos się odezwie do mnie nie tak, jakbym sobie tego życzył. Jeśli to jest znajomy, to rozpierdol, jeśli nieznajomy, to inna bajka...
Jak dla mnie to to z tym tł€mieniem agresji wydaje się być oczywiste akurat. Więc może faktycznie o to chodzi.
No dokładnie, zrzygałem się.. Pierwszy raz piłem to świństwo i ostatni. Miałem wyprawiane 18 urodziny w domu z rodziną. Brat postawił 0,7 Jacka Danielsa. Pije, pije - myślę sobie kurde, nic nie łapie. Wyszedłem na dwór na fajeczkę, to tak mnie trzepło, że po przyjściu z dworu lałem czystą whisky do szklanki i piłem bez lodu, ani Pepsi. Odpadłem kończąc w łóżku, rzygając do pudełka po prezencie.. Wstyd niemały, no ale cóż. Raz się żyje. :)
No, z whisky akurat tak jest, że wchodzi jak woda i można nie ogarnąć. Dlatego trzeba umieć pić takie cuda :P Ja zawsze bez coli piję, bo wtedy najbardziej mi smakuje, ale czasem przez to bardziej odpłynę od reszty :C
Głupia to sprawa z agresją po alkoholu. Zawsze na trzeźwo kręcę bekę z takich typów, następnie przychodzi mi coś wypić i czasami ja staję się tym kimś i kolejnego dnia sam z siebie muszę się śmiać:(
(Choć raczej preferuję polubowne rozwiązania, np. postawienie kolejki, no chyba że piniędzy nie mam, to wtedy nie wiem, co robić:|)
Btw. postanowiłem zacząć zabawę z programowaniem i photoshopem. Trzymajcie kciuki za mój słomiany zapał!
Myśl progresywnie, nie z przeplotem - Kubic - Człowiek Zajawka
Też łapię czasem agresora po alko. Wszystko zależy od okoliczności, czasem wystarczy jakiś impuls i od razu napełnia mnie negatywna energia. Z reguły przed tym impulsem musiało wydarzyć się coś co nie wprawiło mnie w dobry nastrój, np ludzie na imprezie mnie znudzili/zdenerwowali, muzyka mi się nie spodobała, pokłóciłem się z kimś mi mocno nieobojętnym itd. Jesteśmy tylko ludźmi, my na dodatek jeszcze młodymi i dopiero nabieramy doświadczenia w radzeniu sobie z codziennością i wynikającymi z niej przeszkodami. A że jesteśmy młodzi to energii mamy full, skumulona w nas podpalona przez alko i temperament wybucha z niezamierzonymi skutkami jak źle ulokowana bomba. Luz rodzi laidback, szum rodzi hałas, wóda budzi werwę, a ta czasem dramat. Cały myk polega na tym żeby ogarniać życie, mieć luz jak mecenas Aleksander, a potem robić melanż i się nie przejmować. Proste to jest, w sumie banał.
Elo Fryzjer, co tam
Trochę mam życie, a trochę je przegrywam i słucham sobie Tylera (numer colossus nie schodzi z głośników od paru dni). Chcę nosić jego ciuchy i jego ekipy, ale po pierwsze nie ma ich w Polsce a po drugie i tak nie miałbym na nie kasy
Jak tam przed maturami? Ktoś pisze? Bo ja nie jestem dopuszczony do matury bo mam pizde z Technologii Informacyjnej. Kurvva.
Przynajmniej laska się zgadza.
Bang!
No ja tez piszę maturę. Jak ty majkel załapałeś tego gonga z TI? Musiałeś odjebać coś konkretnego :D
Tylera muszę ogarnąć lepiej w końcu, ale nie mam czasu ostatnio. I hajs mi się nie zgadza, ale nie wiem jak się przekręcić, żeby jakiś zrobić. Wiesz jak jest.
Matura to banał.
Jak dobrze, że czasy szkoły mam już za sobą.
Co Ty, mnie trochę wysiłku kosztowała walka z tęsknotą za czasami liceum :D Już się pogodziłem teraźniejszością, ale śmiało mogę powiedzieć, że czasy szkoły średniej były pięknie :P
Mefek- lurkowałem 4chana na TI i klientka ogarnęła logi co jak kiedy z której stacji no i naruchałem sobie trochę niekorzystnej sytuacji. Poza tym ustawiliśmy w niewylogowanym koncie gejowskie porno na tapetę, skopiowaliśmy x10 wszystkie ikony i też wyszło że to akurat my.
No i tak jakoś. W sumie, do czwartku mam czas z poprawą, ale nie wiem jak to wyjdzie. Rozszerzona matma i angielski czekają!