
Kuny!
Witam wszystkich, tak jak w temacie wyżej, te cholerne kuny, zalęgły się na strychu i już jakiś czas tam sobie siedzą. Na pewno nie jedna, może nawet nie dwie, bo hałas jaki one ze sobą niosą jest niewiarygodny jak na tak małe stworzonka, mimo wszystko w nocy jako tako da się spać. Ale nie po to założyłem wątek żeby opowiadać o swoich intruzach, założyłem go po to bo potrzebuję(/my) pomocy. Jak to cholerstwo małe wypędzić? Z pewnością ktoś z was miał z nimi styczność, czy to na strychu czy w samochodzie czy nawet gdzieś indziej. Co zrobiliście żeby się ich pozbyć? Ostatnio kupiłem duże opakowanie kostek Domestos bo ich intensywny zapach podobno je odstrasza, rzuciłem im tam na górę dwie sztuki a one sobie dalej radośnie hasają jak gdyby nigdy nic :-) Nie wiem szczerze mówiąc co robić, kupić tego elektronicznego odstraszacza emitującego ultradźwięki? Z miłą chęcią Was wysłucham moi drodzy. :))))
PS Hahaha, jeszcze obrazek z kuną ewidentnie nie chce działać :D
Może coś takiego?
https://www.zielonalapka.com/pl/c/pulapki-na-kuny/53/1/default/3
Pochwycić i wywieźć z dala od siedziby.