
Które ważne gry ominęliście i żałujecie?
Czasem nie mieliście konsoli, czasem nie mieliście dostatecznie mocnego sprzętu, lata minęły i nie było już okazji wrócić. Które ważne, dobre gry ominęliście i macie z tego powodu wyrzuty sumienia? Jak gracie w RTS-y i nie graliście w Dooma, to nie pytam o taki scenariusz. Pytam o gry, w które generalnie chcieliście zagrać, ale no... nie wyszło.
Moją kupką wstydu jest seria Splinter Cell. Grałem w nią tylko na telefonie i ubóstwiałem te gry, jedne z najlepszych mobilek. Ale niestety nie miałem w chwili świetności tej serii dostatecznie mocnego kompa. Mam więc trochę wyidealizowany obraz tej serii, widok zielonego noktowizora budzi we mnie duże emocje. Natomiast te nowsze odsłony teoretycznie miałbym już na czym odpalić, ale wyglądają kiepsko i są ulepione z zupełnie innej gliny.
Chyba nie mam czegoś takiego. Jeśli w coś nie zagrałem, to znaczy, widocznie bardzo nie chciałem. Mam oczywiście długą listę gier do ogrania ale mam świadomość, że w życiu w to wszystko nie zagram, ale to nie tak, że będę tego żałować. Nie da się zagrać we wszystko, zwłaszcza jak lubi się różne gatunki.
Ale jeśli musiałbym coś wskazać to Fallout 1 i 2.