Komputer raz działa, raz nie, problemy z wyświetlaniem grafiki, monitor ...
Hej, mam mały problem.
Na moim kompie przedwczoraj pojawiły się jakieś krzaki, monitor wyłączył się i włączył, rozdziałka przestawiła się na 640x480, pojawiły się artefakty, nic się nie dało zrobić, po prostu go wyłączyłem.
Gdy próbowałem go włączyć, na czarnym początkowym ekranie pojawiały się czerwone kwadraty, system zacinał się przed uruchomieniem obrazu wyboru użytkownika (wyskakiwały potężne krzaczory), dla bezpieczeństwa zresetowałem i włączyłem tryb awaryjny, który działał. Działał, ale miałem zielone wzorki na ekranie, które nie zmieniały swojego położenia, nie działał direct sound (nie działał winamp, nie było dźwięku w filmach), żadnej gry naturalnie nie mogłem włączyć, bo wyskakiwał komunikat o braku direct adaptera.
Najlepsze jest to, że teraz wszystko działa bez żadnego problemu, ale wiem, że będą z tym problemy, bo już kiedyś miałem jajca typu resety ekranu monitora.
I teraz pytanie: co mi zamierza paść, ale jeszcze ledwo żyje? Jeżeli to karta graficzna, to dlaczego padł mi też dźwięk..?
Dzięki z góry za pomoc.
Cholera, tyle ja sam przypuszczałem :). Mogło się tak dziać przez jakieś 'zepsucie się' sterowników/zeżarcie ich przez wirusy, itd..?
Myślę ,że pamięć w grafice poszła.
P.S też tak miałem.Jak kupiłem new grafikę ból ustapił.;d;d
raczej bardzo mało prawdopodobne. grafika umarła i pozostaje serwis (o ile jest na gwarancji) albo zakup nowej. dla pewności możesz spróbować pożyczyć od kogoś kartę i wsadzić ją do Swojego kompa, albo swoją do czyjegoś kompa. jeśli wszystko będzie ok u Ciebie, a Twoja karta nadal będzie sprawiać problemy to karta padła.
Wszystko ok, tylko męczy mnie fakt, że nie mogłem odtworzyć nic w winampie w trybie awaryjnym, a w filmach nie miałem dźwięku, bo brakowało direct sounda. Teraz odkąd napisałem ten wątek komputer działa bez zastrzeżeń. Nagle kiedyś wszystko się spier**li, nie znam dnia ani godziny :P
'P.S też tak miałem.Jak kupiłem new grafikę ból ustapił.;d;d'
Ból, to nieplanowany wydatek kasy na kartę graficzną.
Gwarancja przepadała już daawno temu, nie mam od kogo pożyczyć karty graficznej, bo albo mają za nową na moją płytę główną, albo coś pokroju GF2... Jestem w dupie. :)