Niezły tupet ma typ. Wystarczy poczytać o czym tworzył J. Cameron. Trochę szacunku Panie Sasko
Komedia normalnie, oby czołgi nie wyjechały na ulicę przez przypadek albo nie wyleciały jakieś samoloty z bronią nuklearną bo wtedy może być gorąco dzięki AI.
A w Cyberrpunku 2077 wkurzająca była ta misja bo tych aut zbuntowanych Delamaina było 7 czy 8 cholera.
Pracuje w firmie projektującej moduły IoT do urządzeń. Zadzwonił do nas facet (szef puścił na głośnomówiący) który twierdził że ma wszczepiony w głowę wszczep, który chciałby zdiagnozować i ogólnie mieć do niego dostęp bezprzewodowy. Twierdził że wszczep został mu zainstalowany nielegalnie bez jego wiedzy a o całości wie żona. Ogólnie rozmowa z taką osobą na początku śmieszna postawiła nas w sytuacji konsternacji. Wysnułem tezę że jest to jakaś redakcyjna próba wkręcania nas jak te radiowe pranki bo treść przypomina misję z CP. Ogólnie gość jednak nie chciał odpuścić i było nam pp prostu typa żal. Ustaliliśmy że na początek zrobi skan głowy i uda się po pomoc medyczną.
Tak w ogóle to w jakim celu są te auta? Ani to transportowe, a też ludzi nie wożą, to nie wiem do czego są.
W grze to chyba nie były taksówki upowadzone. Sztuczna inteligencja posiadała własną firmę taksówkarską ale kilka jej się zgubiło na skutek jakiejś awarii czy może cyberataku?
Tak czy owak bardzo śmieszne ale może prawdziwych AI nie warto puszczać na ulicę.