Raczej polemizowałbym z tym "jedno z najlepszych anime w historii" tzw samozwańczym królem przez bezguści którym imponuje to byle pierwsza franczyza z miałkim przekazem ponieważ to raczej jest za mały argument na umiejscowieniu bezdomnego na tronie
Owszem Fullmetal Alchemist jest dobre nawet bardzo aczkolwiek mocno przereklamowywane albo zwyczajnie ludzie mało widzieli w życiu albo działa tu nostalgia na zasadzie "zacząłem od tego anime i mi tak zostało"
Przecież to nawet nie stało przy o wiele ambitniejszych tworach jak chociażby Serial Experiments Lain czy Evangelion albo Berserk (zwłaszcza jeżeli uwzględnimy pierwowzór) czy Monster albo chociażby Higurashi(no tak ale o Re Zero to już wszyscy słyszeli yhym) albo Paprika czy Perfect Blue(tak jak ci którzy dzisiaj jarają się Oshi no Ko mimo że omijają podgatunek szerokim łukiem chwaląc się tym osiągnięciem na lewo i wprawo) czy Texhnolyzed czy Ergo Proxy albo serii Gits czy Akira albo Psycho Pass albo Shiki czy Silent Voice a o tworach studia Ghibli nie wspominając itd itd itd itd przecież możnaby tak bez końca wymieniać XD
FMA ot zwykły shonen z przyzwoitym klimatem z fajnie wykreowanym światem z jakąś tam minimalistyczną głębią(wręcz że znikomą) nic więcej
Co z tego? Soul Eater też ma wiele z tych aspektów a dupo łamaczem tego nie nazwę bo w sumie no właśnie tak opowiada o niczym a to jest za mało do kategorii najlepszych tytułów
Zawsze jak słyszę o ola boga na co ten FMP nie zasługuje to mi się kojarzy identyczny hype bezguści niczym na Kimetsu no Yaiba czy Solo Leveling czy Boku no Hero Przedszkole i tym podobnym tworach dla nowicjuszy przy których noty sięgają o zgrozo +9/10
Zawsze mam zwałe z tego jak ludzie wychwalają ponad niebiosa z względu na nostalgie FMA zwłaszcza że tytuł nie reprezentuje się na coś co zasługiwałoby na takie podium jakim się go deklaruje a już tym bardziej że w tamtych latach nie było to czymś przebijającym ani jakoś specjalnie wybitnym na tle masy innych tytułów
Powiedziałbym wręcz że było pełno franczyz na równi z FMA jak chociażby Darker Than Black
Punkt widzenia jest zależny od punktu siedzenia
Zwyczajnie ludzie mają wąskie priorytety i najwyraźniej dużo nie widzieli gdzie zasięg widzenia sięga małego sześcianu o nazwie "bo usłyszałem że fajne a tak to bym k***a o tym pewnie nawet nie wiedział bo tak i ch**"
Coś jak przy Code Geassie albo przy młodszym Darling The Franxx
Gdy były też takie tytuły jak chociażby(pisząc w skrócie dla przykładu) Eureka Seven albo Full Metal Panic którego większość tych "znawców" nawet nie oglądała albo co gorsza pierwsze słyszy o tym tytule a samego Code Geass uważają za arcydzieło nad arcydziełami gdy nawet taka ikona jak Gundam to wyższa półka(proszę was)
Od FMA o wiele ambitniejszy jest Pluto(który bazuje chyba na Astro Boy w jakimś tam stopniu?) z 2023 którego właśnie to oglądam a pierwsze 60 minut bije na łeb całego FMA przy którym tak na marginesie latami temu momentalnie za sy pia łem(pomimo że mam FMA w ulubionych) bo to było tak rozwodnione że w sumie o niczym
Nawet Banana Fish z 2018 którego parę dni temu obejrzałem bardziej mi imponował(i nie dziwie się bo pierwowzór jest z +1980 roku a klasyka czym starsza tym wytrawniejsza niczym wino a już zwłaszcza dzisiaj)
Właściwie nawet nie chcę myśleć i wiedzieć co ludzie dostrzegają w alchemiku że mają o nim tak nie adekwatne mniemanie gdy nawet nie docenili School Days z względu na swoją personalną odklejoną empatyczność która przeważyła nad interpretacją bardzo ambitnego tworu z bardzo trafnym spostrzeżeniem jak i mocno kontrowersyjnym tematycznym przesłaniem/przekazem na tle związków partnerskich w małoletnim wieku
Cóż król jest nagi
A tak właściwie dajcie normiki czy tam alternatywki spokój bo dzisiaj to ludzie wszystko precyzują topką gdy żadnej nawet na oczy nie widzieli a nawet nie próbowali widzieć (a topką ludzie nominują nawet pierwszego lepszego isekaia dzisiaj tyyaaaaaa brzmi legitnie) XD
Nie zrozumcie mnie źle ja wiem gusta pojęcie względne ale czy inni to wiedzą? śmiem wątpić czysto obiektywnie nie kierujcie się swoimi personalnymi priorytetami gdy coś nominujecie jako króla zwłaszcza w działach publicznych bo o zgrozo jeżeli ktoś kto liczy na ambitny twór poprzez ten artykuł zachęci się do zaznajomienia japońskiej popkultury to się co najwyżej zrazi jeszcze bardziej
No ale jeżeli się mylę to nominujcie Girls and Panzers (zamiast grobowca świetlików) nawet na cesarza wszechświata i się zastanówcie że komuś to zobrazuje jako szczyt kinematografii animacyjnej(efekt byłby zastanawiający ciekawe czemu)