Brukselka już robi wielkie oczy i patrzy jakby ten pomysł skopiować i do europy przenieść ;).
Wymaga on udostępnienia twórcom dowodu osobistego i przejścia odpowiedniej procedury.
Czyli nie jest to ochrona nieletnich a wyłudzanie danych od dorosłych. W takich warunkach nikt nie będzie korzystał swobodnie z internetu a skorumpowane rządy będą mogły łatwiej szerzyć propagandę.
Wymaga on udostępnienia twórcom dowodu osobistego i przejścia odpowiedniej procedury
Taki wymóg może denerwować graczy
Chyba w Polsce. Fajnoaustralijczyk to jeszcze podziękuje, że dzięki temu się czuje bezpieczny i spokojny o swoje dzieci, a jak komuś takie coś przeszkadza, to pewnie ma coś do ukrycia. Tam mają tak sprane berety politpoprawnością, że nasze uśmiechnięte lemingi to przy nich pikuś. Nie bez powodu Australia robi za poletko doświadczalne wciskania zachodnim społeczeństwom totalniackiego zamordyzmu rodem z ChRL.