To jest tak zła gra, że gdyby miała inny tytuł, to miałaby o wiele gorsze oceny. Tam problem nie leży wyłącznie w uniwersalnej amunicji, twórcy uznali, ze 90% mechanik pierwszego DE należy wywalić do kosza.
Mam na gogu i nawet chciałem w ta grę pograć, ale z jakiegoś powodu nie działało spolszczenie do niej :/
Ale to był dramat w stosunku do jedynki, klaustrofobiczne korytarzowe lokacje, fabuła totalnie od czapy bez zgrabnie wplecionych urban legends i innych motywów co sprawiały że w historię z jedynki człowiek aż wierzył że to wszystko może się wydarzyć, mapy bez żadnego klimatu, w jedynce Manhattan czy Hong Kong można było zwiedzać razem z mapami google i szukać odwzorowanych miejsc, tu Seattle czy Kair to było parę śmiesznych korytarzy z pokojami (ta niemiecka mieścina chyba najbardziej klimatyczna), gameplay szkoda gadać, groteskowa fizyka, muzyka bez żadnego wyrazu, postacie bez żadnego charakteru szczególnie antagoniści gdzie ktoś pokroju Waltona Simonsa czy Boba Page'a...
Ale powiem wam, że po latach jak rozczarowanie minęło i tak grało się dobrze. Jedynka jest arcydziełem, grą która myślę powstała tylko raz w historii tej rozrywki, oczekiwania były za duże. Ale Eidos Montreal pokazał że da się to zrobić nieporównywalnie lepiej .