W zasadzie czego innego można się było spodziewać. Valheim pozytywne oceny zbierał tak naprawdę od samego początku. Przez lata utrzymywał wysokie oceny, bo konsekwentnie szedł w obranym przez twórców kierunku... a teraz dostał po prostu "update ostateczny". Przy okazji kierunek ten podobał się wciąż graczom. Deweloperzy nic nie zepsuli, nie nawalili mikropłatności, nie rzucili zaporowej ceny. Pozostaje tylko żałować, że grało się wcześniej i nie będzie miało się okazji zacząć zupełnie od zera jeszcze raz ;) Zresztą mam z Valheimem ten problem, że to bardzo przyjemna gra, ale w każdym momencie "fabuły" robi się dokładnie to samo - tylko w innym biomie, na innych surowcach, itp. Może zwiększa się nieco poziom trudności i grind, ale jeśli rozumie się technologię progresu postaci, to ten wzrost poziomu jest odczuwalny symbolicznie.