Tak, też odkryłem te opcję, potwór po polsku nazywa się całkiem ładnie, bo "mordownica".
Chciałem nazwać to "drobiazgiem", ale utrata kończyn dla bohatera gry to chyba coś więcej niż drobiazg...
Niektóre gry idą nawet dalej - w nadchodzącym Sword Hero ma być całkiem rozwinięta mechanika utraty kończyn i zastępowania ich protezami.
W Tainted Grail takich ukrytych konsekwencji pozornie drobnych interkacji w grze jest sporo i budują mój odbiór gry. Nie zawsze te konsekwencje mają realne znaczenie, czasami to kosmetyka, ale już np. takiego Qrko, początkowo zaprojektowanego jako kosmetyczna znajdźka, z kolejnymi patchami coraz bardziej rozwijano i obecnie pełni dość istotne gameplayowo funkcje.
Takimi rzeczami zdobywa się serca graczy.
Też się dziwiłem, dlaczego GOL dopiero teraz to odkrył. Ja zrobiłem to jedynie dla osiągnięcia (zresztą i tak padłem 20 sekund po tym fakcie, bo ciężko ubić mordownicę jednym sztyletem).
Utrata drugiej ręki jest ciężka, bo utrudnia mocno nie tylko grę, ale też m.in. pewne zadanie na trzecim akcie, gdzie broń questowa jest oznaczona jako dwuręczna, a nie mogąc chwycić tej broni, nie zdołamy pokonać pewnego przeciwnika.
"W mrocznym świecie stworzonym przez Questline" - ten mroczny świat został stworzony przez Awaken Realms ;)