Ludzie z depresją są zwykle przyjacielscy i pomocni, bo potrzebują kontaktu i wsparcia, choć jednak zamknięci w sobie i nie lubią o sobie gadać. Taki paradoks.
Niestety reszta to egoistyczne bydlęta i wykorzystują takich z depresją, zamiast pomóc.
Ja nadal mam tą nowoczesną depreche, ale powoli wychodzę z niej, ale dopiero odstawiając dragi od lekarzy zacząłem żyć.
Fck drugs! To one zabijają.