No i co teraz gracze zrobią? Nic nie zrobią:
- $ony ma monopol na konsolach
- na Pay$tation jesteś skazany na PSStore, nie ma żadnych kluczyków, ani innych launcherów... albo płyty które raczej z PS6 już znikną (zostanie napęd na wsteczną kompatybilność)
- przecież producenci konsol zarabiają głównie na złodziejskiej prowizji i online - dzielenie kont bardzo bolało $ony w czasach PS3 przecież 5 konsol mogło używać zawartości 1 konta, dzisiaj max. 2!
- PCiarze całkowicie porzucili nośniki, nawet nie splunęli na BluRay i teraz mają za swoje - wszystko cyfrowe, puste pudełka xD
I będzie coraz gorzej, nowe pokolenie graczy jest wręcz przyzwyczajone do tego że gry się raczej pożycza niż jest ich realnym właścicielem.
No chyba logiczne, że tak to działa. Nie wiem skąd w ogóle zdziwienie. Tak jest przecież od zawsze na konsolach. Przecież każda gra kupiona cyfrowo wymaga odnawiania licencji. Tak było za czasów PS3, PS4 i teraz z PS5. Mnie to wkurzało, gdy miałem PS3, bo to był czas, gdy internet u mnie to był mobilny często niedziałający. Starałem się kupować w pudełkach, ale parę gierek cyfrowo miałem i te cyfrowe trzeba było co ileś tam czasu odnawiać.
Tam samo jak teraz jest np. na Steam - tokeny są czasowe i przypisane do konkretnej konfiguracji. Wystarczy dysk wypiąć i wpiąć, czy ram wyjąć i włożyć i już trzeba nową licencję na grę. Sama też po jakimś czasie wygasa.
Hitem jest baran, który wyjął bateryjkę od Biosu i myślał, że gry cyfrowe będą nadal aktywne :D
IQ dzisiejszych graczy to katastrofa.
Tak właśnie działają tokeny od DRM - wykorzystują podzespoły do zrobienia tokena. Każda najmniejsza zmiana w sprzęcie, powoduje wysypanie się tokena. Działa to tak od zawsze.
Spróbujcie zagrać w jakąkolwiek grę zainstalowaną ze Steam, gdy nie macie internetu i np. przełożyliście kość ramu w inny slot.
Steam krzyknie, by wejść w tryb online.
Takie coś trzeba już zwalczać na samym początku na wszelkie możliwe sposoby, na PC-tach gracze tutaj totalnie przegrali, a teraz to się nawet z tego cieszą i bardzo często jeszcze bronią swoich katów.
No są jakieś GOG-offline installery, gdy ktoś chce być cyfrowym eremitą. Różnica jest taka, że gdy Steam albo Epic zaczną tańczyć krzywe tango, to bardzo łatwo założyć czapeczkę pirata: zwłaszcza, gdy się piraci grę, którą już się zakupiło, a pośrednik-launcher utrudnia do niej dostęp. Dlatego na akcjonariuszy Steama też jest bat: nie przesadzajcie z utrudnianiem życia graczom, bo możemy wrócić do metod z kolorowych lat 90. Zauważ, że wszystkie usługi przeginające pałę: Windows for games LIVE czy Origin są martwe, albo półmartwe, choć oczywiście fajnie gdyby prawo bardziej chroniło graczy. A zamiast płyt, które było bardzo źle wspominam (tam też był wieczny nadzór online: ME3, Heroes 6 bodajże) wolałbym installery offline do zapisania na własnym dysku. Ergo: chyba jednak wolę być pececiarzem niż konsolowcem w tej materii.
Niektórzy mają jakąś obsesję na punkcie fizycznych nośników.
Mam ulubione filmy na płytach DVD i Blu-ray (te do których lubię wracać, najczęściej w wersjach rozszerzonych), kilkanaście krążków z muzyką, a gry głównie cyfrowe (kilka fizycznych z PS4, PS5),gdybym miał mieć to wszystko na nośnikach to potrzebowałbym zastawiać tym pół pokoju.
Nie, dziękuję.
Na PlayStation mam gry zarówno na płytach jak i cyfrowe.
Kupując grę akceptuję jej cenę i to co za nią oferuje oraz to, że zostaje ona u mnie na stałe, nie dziaduję z płaczem, że nie mogę jej sprzedać jak się już nią najcieszę.
Już nawet nie pamietam kiedy zapłaciłem za grę więcej niż 100 zł.
Rozdawnictwo, przeceny i wszelkiej maści paczki za śmieszne pieniądze. Granie na PC od dawna jest bardzo tanie jeśli nie rzuca się jak psychopata na każdą premierę.
No i co teraz gracze zrobią? Nic nie zrobią:
- $ony ma monopol na konsolach
- na Pay$tation jesteś skazany na PSStore, nie ma żadnych kluczyków, ani innych launcherów... albo płyty które raczej z PS6 już znikną (zostanie napęd na wsteczną kompatybilność)
- przecież producenci konsol zarabiają głównie na złodziejskiej prowizji i online - dzielenie kont bardzo bolało $ony w czasach PS3 przecież 5 konsol mogło używać zawartości 1 konta, dzisiaj max. 2!
- PCiarze całkowicie porzucili nośniki, nawet nie splunęli na BluRay i teraz mają za swoje - wszystko cyfrowe, puste pudełka xD
I będzie coraz gorzej, nowe pokolenie graczy jest wręcz przyzwyczajone do tego że gry się raczej pożycza niż jest ich realnym właścicielem.
dzielenie kont bardzo bolało $ony w czasach PS3 przecież 5 konsol mogło używać zawartości 1 konta, dzisiaj max. 2!
Chłopie bądź chociaż rzetelny w tym co piszesz... Ograniczenie było jak najbardziej słuszne z ich strony bo ludzie handlowali kontami z grami. Żeby to ukrócić musieli coś zrobić. Nie chce tutaj bronić sony, ale gdyby chcieli to w ogóle nie mógłbyś korzystać z gier z innego konta...
Można się złościć jak jakichś bachor, ale nikt nie będzie patrzył jak kasa mu ucieka bokiem, a dodatkowo inni na tym zarabiają grube siano.
$ony w ogóle jest mocno antykonumenckie, w porównaniu do Valve to są diabły i dlatego będę ich hejtował, bo oni nic graczom nie dali poza podnoszeniem cen za swoje pato abo i cen swoich przestarzałych konsol. Stąd trzeba uciekać, bo lepiej nie będzie.
W najlepszym razie nie stracisz nic (np. gry $ony które przeczą prawom wolnego rynku i trzymają ceny, albo ekspedycja 33), a w najgorszym stracisz nawet 80% jej wartości (Dragon Age, Forspoken).
Jak masz klienta od ręki, to jeszcze spoko, a tak to w skupie gier/lombardzie dadzą ci za grę 1/3 jej wartości, a klienci nie są tak chętni na olxach i innych by płacić za grę 10% taniej niż za nówkę w sklepie, co oznacza że stracisz więcej niż przy zakupie gry w wersji cyfrowej (oczywiście w promocji).
W przypadku odsprzedaży samodzielnej max co dostaniesz to 6/8 jej wartości, tylko że to max, bo ludzie muszą płacić za wysyłkę i pakiet ochronny - no i pamiętaj że odsprzedaż przez serwisy to gwarantowane zgłoszenie do urzędu skarbowego (ustawa z lipca zeszłego roku) jak przekroczysz pewną kwotę i liczbę transakcji.
Sam tak działam, kupuję, ogrywam i odsprzedaję, ale trudno niezauważyć że większość wydań pudełkowych to lipa (Cyperpunk 2077 jest z dodatkiem na kod, Resdenty Evil też dodatki DLC na kod) co powoduje że większość z nich traci na wartości dość mocno, co zmusza albo do bardzo późnego ogrywania gier (kilkanaście miesięcy po premierze po przecenie tytułu) albo do bardzo szybkiego jej przejścia by stracić jak najmniej przy odsprzedaży (bo ogólnie gry tanieją np gry Ubi, EA)
Np. ten Resident Evil - co z tego że masz go w pudełku, jak dodatki są na kod, a płyta kosztuje 80 zł, na PSStore jest często promo, że 1 część Residenta jest po 40 zł, a nawet pakiet RE7+RE8 w wersjach GOLD można kupić w cenie 1 gry na płycie? I kto ci wtedy odkupi takie pudełko? Chyba tylko skrajni fanatycy pudełek.
Jak pisałem wcześniej, ludzie nie są głupi, i większość gier mimo że trzymają ceny nie chcą kupować dopóki nie puścisz z ceny o co najmniej o 25%. Jest też ogromna grupa graczy brzydzącymi się grami używanymi.
Handel używkami pozwala owszem zaoszczędzić na hajsie i tanio grać, ale niestety to ma swoje limity, zwłaszcza że dużo graczy nie posiada konsol z napędem czy gracze szukają tylko okazji co w zasadzie mocno ogranicza ten biznes.
Pomijając to co $ony odwala w tej generacji, można się spodziewać że napędu do gier PS6 w nowej konsoli po prostu nie będzie, a łatwo to wytłumaczą "bo nie podłączysz napędu do przenośnej konsoli, a poza tym mamy monopol i możecie nam fiknąć". A pelikany i tak kupią. Dlatego marka PlayStation nie ma już przyszłości po PS5 i normalnie cud dostali z nieba że Xbox "zdech" a kompy stały się tak drogie że nawet jak $ony będzie pluć nonstop na graczy to i tak wyboru nie będą mieli i kupią konsolę przeklinając $ony (jak skrajni wyznawcy apple) bo PC to dla nich żadna alternatywa xD
Discord wszystko inne prosi kontrole wieku stały się niemożliwe do odrzucenia.
Niedługo spodziewam się, Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej , Cyfrowej euro że będą wymagane rzeczywiste tożsamości, aby uzyskać dostęp do niektórych miejsc. internet cyfrową
Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej , Cyfrowej euro (ciekawe, co stanie się z osobami starszymi i niepełnosprawnymi – wiadomo już od dawna, że ??te osoby będą miały problem z poradzeniem sobie z tym... i w ten sposób wszyscy wylądujemy na ulicy... i staniemy się całkowitymi niewolnikami, z którymi nie będziemy mogli nic zrobić... lepiej byłoby, gdyby nie wprowadzano tego do aplikacji Europejskiego Portfela Tożsamości Cyfrowej w celu potwierdzenia) ,Cyfrowej euro
Nie wiem jak wy, ja nie ryzykuje, niech sobie proszą o to, ja nie zamierzam ryzykować faktem, że ktoś przez tą fotke ją jeszcze kiedyś wykorzysta.
Problem tego jest to że to AI będzie oceniać a nie jakiś człowiek a jak każdy wie AI czasami nie jest zbyt inteligentne i może komuś uznać że ma 10 lat a tak naprawdę ma 18 i ja już widze jaki będzie fala twitów na Twitterze o tym że uznano że ma ktoś poniżej 13 lat a ma tak naprawdę więcej niż 30
czasami podawany nie poprawnie to zmusza nas do wysłania dowodu / legitymacji do weryfikacji. Dane jakie są na dowodach czy legitymacji są wrażliwe i w przyszłości po tajemnie być wykorzystywane do sprzedaży danych. A jeśli chodzi o zdjęcie to jeden wyciek danych np. automat nie usuną zdjęcia i wyciekły do sieci czy jakieś osoby. A z skąd też pewność że są usuwane te zdjęcia i dane. Moim zdaniem całkowicie nie potrzebna akcja.
Ja mam trust issue do tego właśnie systemu, bo pewnie te zdjęcia nie są usuwany, ale trafiają do jakieś tam chmury w przypadku gdyby ktoś by się wkradł do systemu to najpewniej ktoś by się dowiedział o mych danych i było by po mnie...
Raczej to bezpieczne nie jest i ja zamiaru nie mam swojej twarzy lub dowodu wysyłać jak będzie wyciek danych bo nie mamy pewności czy zdjęcia są usuwane
Wiesz co mnie najbardziej martwi ale już z szerszej perspektywy? To, że za jakiś czas aby w ogóle otworzyć dowolną przeglądarke będziesz musiał wysłać skan dowodu bo uznają, że po co robić weryfikacje wieku bezpośrednio na stronie, skoro można zrobić to poziom wyżej - właśnie w przeglądarce, w której (przynajmniej Firefox i Chrome, Microsoft Edge z których korzystam) masz opcje zrobienia konta czy też zalogowania sie z Google. Ktoś powie, że przesadzam, że niby jak to tak to niemożliwe, nikt tak nie zrobi no bo jak to tak - kto tak uważa niech sobie przypomni o ilu rzeczach w przeszłości też tak mówiono, a dzisiaj są naszą szarą rzeczywistością. Wiem, że to jeden z najczarniejszych z scenariuszy ale nie niemożliwy i właśnie tego sie boje - że pójdą znacznie dalej niż dzisiaj w ogóle ktokolwiek myśli zaczynając tym już całkowitą 100 procentową kontrole ludzi w internecie - i tak wiem kontrola jest cały czas, ale mówie o takiej kontroli gdzie wielkie korpo zamiast mówić "użytkownik o IP x.y.z.1 korzysta z p*rno 10x w tygodniu", będą mówić "Adam X korzysta z p*rno głównie azjatyckiego często BDSM praktycznie codziennie więc może to czas aby sprezentować mu ladacznice prosto pod jego drzwi pod adresem ul. Absurdalności 6/9 Wypizdów 69-000".
Już wkrótce w konsol czy Steamie: , masz konto, instalujesz grę Psi Patrol ,Sims bo córa chciała se chwilę pograć, algorytm identyfikuje Cię jako dziecko, blokuje treści 18+ i w nowego wiedźmin 3 ,Counter-Strike 2 , cyberpunk 2077 , Red Dead Redemption 2 ,Resident Evil już nie pograsz.
Spieszcie się kupować gry w pudełkach tak szybko znikają. Po tym pozostanie tylko pustka i korporacyjny cyfrowy ucisk. ??
Wersje pudełkowe są MOJE NA ZAWSZE w gry cyfrowe to chyba nawet bez internetu nie zagrasz, bo jej przecież nie pobierzesz wtedy. A na płycie to co najwyżej nie pobierzesz aktualizacji
Eeeee poprawcie mnie jeśli się mylę, ale czy autor nie palnął bzdury z tym x360 pokonującym w sprzedaży Ps3, czy ja coś poplątałem?
We wszystkich publikacjach jakie czytałem pisało, że ostatecznie peeska przegoniła x-kloca o kilka milionów (pewnie dlatego, że konsola miała wyjątkowo długie nogi, a najlepsze gry - TLoU czy GTA5, ukazały się pod koniec jej żywota).
Wiadomo X360 przed długie lata był liderem (ah ten nieszczęsny Cell), ale summa summarum ostateczna sprzedaż PS3 była lepsza.
Nikogo to dzisiaj nie interesuje oprócz kilku mocarnych fanbojów Sony.
Ponadto PS3 było i jest dużo gorszą konsolą od Xboxa 360.
No chyba logiczne, że tak to działa. Nie wiem skąd w ogóle zdziwienie. Tak jest przecież od zawsze na konsolach. Przecież każda gra kupiona cyfrowo wymaga odnawiania licencji. Tak było za czasów PS3, PS4 i teraz z PS5. Mnie to wkurzało, gdy miałem PS3, bo to był czas, gdy internet u mnie to był mobilny często niedziałający. Starałem się kupować w pudełkach, ale parę gierek cyfrowo miałem i te cyfrowe trzeba było co ileś tam czasu odnawiać.
Tam samo jak teraz jest np. na Steam - tokeny są czasowe i przypisane do konkretnej konfiguracji. Wystarczy dysk wypiąć i wpiąć, czy ram wyjąć i włożyć i już trzeba nową licencję na grę. Sama też po jakimś czasie wygasa.
Hitem jest baran, który wyjął bateryjkę od Biosu i myślał, że gry cyfrowe będą nadal aktywne :D
IQ dzisiejszych graczy to katastrofa.
Tak właśnie działają tokeny od DRM - wykorzystują podzespoły do zrobienia tokena. Każda najmniejsza zmiana w sprzęcie, powoduje wysypanie się tokena. Działa to tak od zawsze.
Spróbujcie zagrać w jakąkolwiek grę zainstalowaną ze Steam, gdy nie macie internetu i np. przełożyliście kość ramu w inny slot.
Steam krzyknie, by wejść w tryb online.
Nikt ci przecież gier z konta nie usuwa za to, że w nie nie grasz.
Niech unia działa w tej sprawie, wpiepr%%%% się w sortowanie śmieci, uwierzytelniania przy pornusach, to niech się tym zajmą, czemu korpo odbiera mi dostęp do czegoś co zakupiłem
"W teorii wciąż nie dowodzi to, że Sony właśnie wprowadziło to rozwiązanie, ale dla graczy nie ma to znaczenia. Samo to, że firma w ogóle ma przygotowany taki DRM" Widać autor newsa kompletnie nie zna się na rzeczy bo by wiedział że takie zabezpieczenie istnieje od lat na PS i dotyczy współdzielenia gier z rodziną/inna konsolą i ludzie uważają że to bug bo ten problem nie powinien się pojawić kiedy masz ustawioną konsole jako głowną
Ale wyjaśnijcie mi to jak idiocie.
Czasem mam takie serie, gdzie np nie wchodzę na Uplay czy inną stronę przez rok, bo gram np na Epicu.
I co gdybym np ograł exy na PS, i nie logował się przez te 30 dni. Straciłbym te gry na zawsze? Czy to chodzi tylko o to, jak są zainstalowane?
Nic ci nikt nie zabierze. Nie odpalisz gry jezeli przekroczysz 30 dni bez podlaczenia konsoli do neta, grania offline, po polaczeniu licencja na gre sie odnawia i mozesz grac dalej.
Nikt ci konta nie skasuje, nikt ci gier nie zabierze.
Dzięki za odpowiedź. No to właściwie o co cały ten raban? Dobra, jak gra ktoś offline, to wejście na sekundę online to nie jest najmniejszy problem. Większy problem bym widział, gdyby ktoś wpadł na pomysł jak z mailem. Nie wchodzisz rok, to ci usuwamy.
Gram na pc , i o nic nie muszę się martwić. Gdyby sklepom jak Steam cos odbiło, to zawsze można zacząć piracić gry.
Bzdura, nie musisz podłączać Internetu, o ile gra nie ma zewnętrznego DRM-u jak chociażby Denuvo. Na Steamie problem został zażegnany kilkanaście lat temu.
Nawet z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że gry bez problemu odpalają się po 11 latach na sprzęcie kompletnie odłączonym od Internetu.
#noobmer no tak o zalogowanie - czyli jak wszędzie. Logując się, czyli łącząc z netem, gra zasysa token.
Spokojnie, pudła też to dosięgnie. Jak nie bezpośrednio to pośrednio, będziesz musiał sie logować co 30 dni zeby ci sony nie zablokowało napędu.
Już wkrótce w konsol czy Steamie: , masz konto, instalujesz grę Psi Patrol ,Sims bo córa chciała se chwilę pograć, algorytm identyfikuje Cię jako dziecko, blokuje treści 18+ i w nowego wiedźmin 3 ,Counter-Strike 2 , cyberpunk 2077 , Red Dead Redemption 2 ,Resident Evil już nie pograsz.
Już wkrótce w konsol czy Steamie: , masz konto, instalujesz grę Psi Patrol ,Sims bo córa chciała se chwilę pograć, algorytm identyfikuje Cię jako dziecko, blokuje treści 18+ i w nowego wiedźmin 3 ,Counter-Strike 2 , cyberpunk 2077 , Red Dead Redemption 2 ,Resident Evil już nie pograsz.
Discord wszystko inne prosi kontrole wieku stały się niemożliwe do odrzucenia.
Niedługo spodziewam się, Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej , Cyfrowej euro że będą wymagane rzeczywiste tożsamości, aby uzyskać dostęp do niektórych miejsc. internet cyfrową
Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej , Cyfrowej euro (ciekawe, co stanie się z osobami starszymi i niepełnosprawnymi – wiadomo już od dawna, że ??te osoby będą miały problem z poradzeniem sobie z tym... i w ten sposób wszyscy wylądujemy na ulicy... i staniemy się całkowitymi niewolnikami, z którymi nie będziemy mogli nic zrobić... lepiej byłoby, gdyby nie wprowadzano tego do aplikacji Europejskiego Portfela Tożsamości Cyfrowej w celu potwierdzenia) ,Cyfrowej euro
Nie wiem jak wy, ja nie ryzykuje, niech sobie proszą o to, ja nie zamierzam ryzykować faktem, że ktoś przez tą fotke ją jeszcze kiedyś wykorzysta.
Problem tego jest to że to AI będzie oceniać a nie jakiś człowiek a jak każdy wie AI czasami nie jest zbyt inteligentne i może komuś uznać że ma 10 lat a tak naprawdę ma 18 i ja już widze jaki będzie fala twitów na Twitterze o tym że uznano że ma ktoś poniżej 13 lat a ma tak naprawdę więcej niż 30
czasami podawany nie poprawnie to zmusza nas do wysłania dowodu / legitymacji do weryfikacji. Dane jakie są na dowodach czy legitymacji są wrażliwe i w przyszłości po tajemnie być wykorzystywane do sprzedaży danych. A jeśli chodzi o zdjęcie to jeden wyciek danych np. automat nie usuną zdjęcia i wyciekły do sieci czy jakieś osoby. A z skąd też pewność że są usuwane te zdjęcia i dane. Moim zdaniem całkowicie nie potrzebna akcja.
Ja mam trust issue do tego właśnie systemu, bo pewnie te zdjęcia nie są usuwany, ale trafiają do jakieś tam chmury w przypadku gdyby ktoś by się wkradł do systemu to najpewniej ktoś by się dowiedział o mych danych i było by po mnie...
Raczej to bezpieczne nie jest i ja zamiaru nie mam swojej twarzy lub dowodu wysyłać jak będzie wyciek danych bo nie mamy pewności czy zdjęcia są usuwane
Wiesz co mnie najbardziej martwi ale już z szerszej perspektywy? To, że za jakiś czas aby w ogóle otworzyć dowolną przeglądarke będziesz musiał wysłać skan dowodu bo uznają, że po co robić weryfikacje wieku bezpośrednio na stronie, skoro można zrobić to poziom wyżej - właśnie w przeglądarce, w której (przynajmniej Firefox i Chrome, Microsoft Edge z których korzystam) masz opcje zrobienia konta czy też zalogowania sie z Google. Ktoś powie, że przesadzam, że niby jak to tak to niemożliwe, nikt tak nie zrobi no bo jak to tak - kto tak uważa niech sobie przypomni o ilu rzeczach w przeszłości też tak mówiono, a dzisiaj są naszą szarą rzeczywistością. Wiem, że to jeden z najczarniejszych z scenariuszy ale nie niemożliwy i właśnie tego sie boje - że pójdą znacznie dalej niż dzisiaj w ogóle ktokolwiek myśli zaczynając tym już całkowitą 100 procentową kontrole ludzi w internecie - i tak wiem kontrola jest cały czas, ale mówie o takiej kontroli gdzie wielkie korpo zamiast mówić "użytkownik o IP x.y.z.1 korzysta z p*rno 10x w tygodniu", będą mówić "Adam X korzysta z p*rno głównie azjatyckiego często BDSM praktycznie codziennie więc może to czas aby sprezentować mu ladacznice prosto pod jego drzwi pod adresem ul. Absurdalności 6/9 Wypizdów 69-000".
Już wkrótce w konsol czy Steamie: , masz konto, instalujesz grę Psi Patrol ,Sims bo córa chciała se chwilę pograć, algorytm identyfikuje Cię jako dziecko, blokuje treści 18+ i w nowego wiedźmin 3 ,Counter-Strike 2 , cyberpunk 2077 , Red Dead Redemption 2 ,Resident Evil już nie pograsz.
???Spieszcie się kupować gry w pudełkach tak szybko znikają. Po tym pozostanie tylko pustka i korporacyjny cyfrowy ucisk. ??
Wersje pudełkowe są MOJE NA ZAWSZE w gry cyfrowe to chyba nawet bez internetu nie zagrasz, bo jej przecież nie pobierzesz wtedy. A na płycie to co najwyżej nie pobierzesz aktualizacji