No i co teraz gracze zrobią? Nic nie zrobią:
- $ony ma monopol na konsolach
- na Pay$tation jesteś skazany na PSStore, nie ma żadnych kluczyków, ani innych launcherów... albo płyty które raczej z PS6 już znikną (zostanie napęd na wsteczną kompatybilność)
- przecież producenci konsol zarabiają głównie na złodziejskiej prowizji i online - dzielenie kont bardzo bolało $ony w czasach PS3 przecież 5 konsol mogło używać zawartości 1 konta, dzisiaj max. 2!
- PCiarze całkowicie porzucili nośniki, nawet nie splunęli na BluRay i teraz mają za swoje - wszystko cyfrowe, puste pudełka xD
I będzie coraz gorzej, nowe pokolenie graczy jest wręcz przyzwyczajone do tego że gry się raczej pożycza niż jest ich realnym właścicielem.
Takie coś trzeba już zwalczać na samym początku na wszelkie możliwe sposoby, na PC-tach gracze tutaj totalnie przegrali, a teraz to się nawet z tego cieszą i bardzo często jeszcze bronią swoich katów.
No są jakieś GOG-offline installery, gdy ktoś chce być cyfrowym eremitą. Różnica jest taka, że gdy Steam albo Epic zaczną tańczyć krzywe tango, to bardzo łatwo założyć czapeczkę pirata: zwłaszcza, gdy się piraci grę, którą już się zakupiło, a pośrednik-launcher utrudnia do niej dostęp. Dlatego na akcjonariuszy Steama też jest bat: nie przesadzajcie z utrudnianiem życia graczom, bo możemy wrócić do metod z kolorowych lat 90. Zauważ, że wszystkie usługi przeginające pałę: Windows for games LIVE czy Origin są martwe, albo półmartwe, choć oczywiście fajnie gdyby prawo bardziej chroniło graczy. A zamiast płyt, które było bardzo źle wspominam (tam też był wieczny nadzór online: ME3, Heroes 6 bodajże) wolałbym installery offline do zapisania na własnym dysku. Ergo: chyba jednak wolę być pececiarzem niż konsolowcem w tej materii.
Niektórzy mają jakąś obsesję na punkcie fizycznych nośników.
Mam ulubione filmy na płytach DVD i Blu-ray (te do których lubię wracać, najczęściej w wersjach rozszerzonych), kilkanaście krążków z muzyką, a gry głównie cyfrowe (kilka fizycznych z PS4, PS5),gdybym miał mieć to wszystko na nośnikach to potrzebowałbym zastawiać tym pół pokoju.
Nie, dziękuję.
Na PlayStation mam gry zarówno na płytach jak i cyfrowe.
Kupując grę akceptuję jej cenę i to co za nią oferuje oraz to, że zostaje ona u mnie na stałe, nie dziaduję z płaczem, że nie mogę jej sprzedać jak się już nią najcieszę.
Już nawet nie pamietam kiedy zapłaciłem za grę więcej niż 100 zł.
Rozdawnictwo, przeceny i wszelkiej maści paczki za śmieszne pieniądze. Granie na PC od dawna jest bardzo tanie jeśli nie rzuca się jak psychopata na każdą premierę.
No i co teraz gracze zrobią? Nic nie zrobią:
- $ony ma monopol na konsolach
- na Pay$tation jesteś skazany na PSStore, nie ma żadnych kluczyków, ani innych launcherów... albo płyty które raczej z PS6 już znikną (zostanie napęd na wsteczną kompatybilność)
- przecież producenci konsol zarabiają głównie na złodziejskiej prowizji i online - dzielenie kont bardzo bolało $ony w czasach PS3 przecież 5 konsol mogło używać zawartości 1 konta, dzisiaj max. 2!
- PCiarze całkowicie porzucili nośniki, nawet nie splunęli na BluRay i teraz mają za swoje - wszystko cyfrowe, puste pudełka xD
I będzie coraz gorzej, nowe pokolenie graczy jest wręcz przyzwyczajone do tego że gry się raczej pożycza niż jest ich realnym właścicielem.
dzielenie kont bardzo bolało $ony w czasach PS3 przecież 5 konsol mogło używać zawartości 1 konta, dzisiaj max. 2!
Chłopie bądź chociaż rzetelny w tym co piszesz... Ograniczenie było jak najbardziej słuszne z ich strony bo ludzie handlowali kontami z grami. Żeby to ukrócić musieli coś zrobić. Nie chce tutaj bronić sony, ale gdyby chcieli to w ogóle nie mógłbyś korzystać z gier z innego konta...
Można się złościć jak jakichś bachor, ale nikt nie będzie patrzył jak kasa mu ucieka bokiem, a dodatkowo inni na tym zarabiają grube siano.
Eeeee poprawcie mnie jeśli się mylę, ale czy autor nie palnął bzdury z tym x360 pokonującym w sprzedaży Ps3, czy ja coś poplątałem?
We wszystkich publikacjach jakie czytałem pisało, że ostatecznie peeska przegoniła x-kloca o kilka milionów (pewnie dlatego, że konsola miała wyjątkowo długie nogi, a najlepsze gry - TLoU czy GTA5, ukazały się pod koniec jej żywota).
Wiadomo X360 przed długie lata był liderem (ah ten nieszczęsny Cell), ale summa summarum ostateczna sprzedaż PS3 była lepsza.
Nikogo to dzisiaj nie interesuje oprócz kilku mocarnych fanbojów Sony.
Ponadto PS3 było i jest dużo gorszą konsolą od Xboxa 360.
No chyba logiczne, że tak to działa. Nie wiem skąd w ogóle zdziwienie. Tak jest przecież od zawsze na konsolach. Przecież każda gra kupiona cyfrowo wymaga odnawiania licencji. Tak było za czasów PS3, PS4 i teraz z PS5. Mnie to wkurzało, gdy miałem PS3, bo to był czas, gdy internet u mnie to był mobilny często niedziałający. Starałem się kupować w pudełkach, ale parę gierek cyfrowo miałem i te cyfrowe trzeba było co ileś tam czasu odnawiać.
Tam samo jak teraz jest np. na Steam - tokeny są czasowe i przypisane do konkretnej konfiguracji. Wystarczy dysk wypiąć i wpiąć, czy ram wyjąć i włożyć i już trzeba nową licencję na grę. Sama też po jakimś czasie wygasa.
Hitem jest baran, który wyjął bateryjkę od Biosu i myślał, że gry cyfrowe będą nadal aktywne :D
IQ dzisiejszych graczy to katastrofa.
Tak właśnie działają tokeny od DRM - wykorzystują podzespoły do zrobienia tokena. Każda najmniejsza zmiana w sprzęcie, powoduje wysypanie się tokena. Działa to tak od zawsze.
Spróbujcie zagrać w jakąkolwiek grę zainstalowaną ze Steam, gdy nie macie internetu i np. przełożyliście kość ramu w inny slot.
Steam krzyknie, by wejść w tryb online.
Nikt ci przecież gier z konta nie usuwa za to, że w nie nie grasz.
Niech unia działa w tej sprawie, wpiepr%%%% się w sortowanie śmieci, uwierzytelniania przy pornusach, to niech się tym zajmą, czemu korpo odbiera mi dostęp do czegoś co zakupiłem
"W teorii wciąż nie dowodzi to, że Sony właśnie wprowadziło to rozwiązanie, ale dla graczy nie ma to znaczenia. Samo to, że firma w ogóle ma przygotowany taki DRM" Widać autor newsa kompletnie nie zna się na rzeczy bo by wiedział że takie zabezpieczenie istnieje od lat na PS i dotyczy współdzielenia gier z rodziną/inna konsolą i ludzie uważają że to bug bo ten problem nie powinien się pojawić kiedy masz ustawioną konsole jako głowną
Ale wyjaśnijcie mi to jak idiocie.
Czasem mam takie serie, gdzie np nie wchodzę na Uplay czy inną stronę przez rok, bo gram np na Epicu.
I co gdybym np ograł exy na PS, i nie logował się przez te 30 dni. Straciłbym te gry na zawsze? Czy to chodzi tylko o to, jak są zainstalowane?
Nic ci nikt nie zabierze. Nie odpalisz gry jezeli przekroczysz 30 dni bez podlaczenia konsoli do neta, grania offline, po polaczeniu licencja na gre sie odnawia i mozesz grac dalej.
Nikt ci konta nie skasuje, nikt ci gier nie zabierze.
Gram na pc , i o nic nie muszę się martwić. Gdyby sklepom jak Steam cos odbiło, to zawsze można zacząć piracić gry.
Spokojnie, pudła też to dosięgnie. Jak nie bezpośrednio to pośrednio, będziesz musiał sie logować co 30 dni zeby ci sony nie zablokowało napędu.