Czyli nie uporali się jeszcze do końca z problemami z napisami. Na platformie nadal znajdują się serie "przetłumaczone" w podobny sposób, co klienci - w tym i ja zgłaszają za każdym razem gdy natkną się na taką fuszerkę. Jest już lepiej niż miesiąc temu, zaraz po starcie, widać sporą poprawę, ale do ideału trochę jeszcze brakuje. Co ciekawe poprzednie klinówki wprowadzone do obiegu przez ADN były przygotowane całkiem profesjonalnie. Nie było się do czego przyczepić. Co tym razem nie zagrało? Oszczędność na korekcie?
Update: Już wiem co nie zagrało - pan Vladimir Kultygin - z pochodzenia Rosjanin mieszkający w Warszawie. Jego podobiznę można znaleźć na X pod wpisami wkurzonych fanów. Ale serio? W Polsce brakuje tłumaczy, że zleca się przekład obcokrajowcowi, który z polskim jest zaznajomiony raczej mocno średnio? Dlaczego przekładu nie zlecono panu Tomaszowi Lewocowi, który tłumaczył już "Alicję w Krainie Czarów" (Fushigi no Kuni: Dive in Wonderland) i (moim zdaniem) spisał się znakomicie? No ktoś tu w Force Media odwalił ostrą manianę.