Będzie grane, ale dwie rzeczy mnie martwią: 1. Efekty kampanijne Borisa - znowu kampania w stylu powalcz trochę, zgarnij pasywne bonusy; trochę zabrakło CA bojaźni bożej, 2. Thanquol - praktycznie wszystkie nowe jednostki z pola to ciut większe reskiny szczurzych ogrów, tylko każdy z innym bajerem. Ostatnie DLC ze Slaneeshem pod tym kątem wypada nieporównywalnie lepiej