To w total war da się uzyskać jakichkolwiek wasali poza graniem archeonem? Z moich doświadczeń z KAŻDĄ częścią cyklu. Jest przeciwnik nie ma już żadnych jednostek, a ostatnia twierdzą jest oblężona i tak odrzuci propozycje hołdu.
Raz. Jeden raz, na setki godzin gry, udało mi się zwasalizowac wroga(i po 2 turach wypowiedział mi wojnę)
Niby wiadomo że total war. Ale fajnie jakby wojny można było prowadzić w bardziej zniuansowany sposób
Grałem Sylvanią dość czesto. Bo to moja ulubiona frakcja.
Sam fakt innej frakcji dostaje się Awersje, jak zdobędę silną pozycje to automatycznie wpadam w zagrożenie strategiczne.
Układy z orkami? W życiu się nie uda zebrać dość pozytywnych relacji, choćbym walcem przejechał krasnoludy. Z leśnymi elfami można spróbować czasem na PoN zgarnąć ale też szybko upada.
Ps. Nie wiem czy masz to jakoś naumyślnie i słowo ma wpływać na algorytm. Ale jak chce odpisać na twój komentarz na telefonie to naciśniecie spacji czy backspace powoduje że wkleja się słowo "Caroc" za drugim razem wklejają się dwa za trzecim cztery etc.

Nigdy nie widziałem żeby mając mniej niż 50relacji chcieli choćby handlować nie mówiąc o jakiejkolwiek innej formie. Przy minus 50 to predzej mogłem liczyć na wojnę mimo przewagi
To wciąż dziwne ze na tym samym poziomie trudności ja mając pozytywne relacje nie mogę osiągnąć dyplomacją nic a u ciebie poddadzą się wręcz z miłością. Możliwe ze od mojej ostatniej wizyty na starym kontynencie zmienili mocno dyplomacje, ostatnio grywam krasnoludami chaosu których otoczenie nie sprzyja dyplomacji