Gra bardzo indykowa, co jest odczuwalne na każdym kroku. Do siódmego Residenta jest tutaj niestety bardzo, bardzo daleko. Udźwiękowienie i grafika są znośne, sam gameplay nieco toporny. Broń obuchowa typu : kilofy czy młotki, psują się w mgnieniu oka; osprzęt należy regularnie reperować przy 'specjalnych' stołach warsztatowych, które rozmieszczone są na mapie chyba co jakieś 30 metrów. Nagminne błądzenie i gubienie się w łudząco podobnych do siebie korytarzach i zaułkach, jest w tej grze na porządku dziennym. Nawigacja po ekwipunku jest równie toporna co nieintuicyjna. Wrogowie poruszają się w nieco 'pokraczny' sposób a sama walka z nimi, nie przynosi większej satysfakcji, gdyż zaawansowany system hit-boxów praktycznie nie istnieje. Na pochwałę zasługuję optymalizacja, gdyż wbrew oficjalnym wymaganiom, gra rusza i działa na dużo słabszych konfiguracjach sprzętowych.