Sacredy, Book of Demons i Divinity zasluguja na wiecej. Chaosbane to E jak dla mnie. W zyciu nie widzialem bardziej powtarzalnego HnSa. Chyba ze z czasem cos pododawali, ale po premierze to.... no slabiutko.
Oprocz tego calkiem spoko lista. Sporo malo znanych albo czesto pomijanych tytulow. Kolega widze ze koneser. ;P
Zgadzamy sie co do podium, choc D1 to tak raczej honorowo juz.
Ale kurde jak sie tak zastanowic i pominac wplyw nostalgii to mialbym problem z wylonieniem top 1. Diablo 2 LoD albo Grim Dawn, ale szczerze to nie wiem ktore.
Awansowała do B, może faktycznie zbyt nisko uplasowałem tytuł, nigdy jej fanem nie byłem. Zwróć jednak uwagę na opis listy:
Osobista subiektywna lista ulubionych... .. Także wyjątkowo na tej liście wartością nadrzędną jest to, jak mnie gra wciągnęła.
Divine Divinity to tytuł wybitny. Najlepsza gra Lariana.
Bez przesady, mechanicznie to był świetny tytuł ale fabularnie DD był bardzo słaby, a i questy poboczne nie były jakieś wybitne, tylko ok
Fabularnie to każda gra Lariana jest słaba. DD jest najlepszą wg mnie grą Lariana bo umiejętnie skrzyżowało klasyczne erpegie z hns typu Diablo, to raz, dwa: nie było żenująco śmieszno - kolorowe jak następne gry serii i zachowało klimat klasycznego, powiedzialbym tolkienowskiego fantasy. Potem to się posypało.
nie było żenująco śmieszno - kolorowe
DD to mroczna i świetna gra, tak mi się spodobała, że ograłem ją całą 2 razy a jest wielka i rozbudowana. Jednak odnośnie humoru i śmieszności to gra ma sporo ironicznych momentów a przynajmniej najlepiej zapisał mi się w pamięci goniący bohatera mroczny rycerz, który lecąc na Wyvernie narzeka na swoje zadanie. To był jeden z najlepszy momentów całej gry i czułem, że gra mnie zaskoczy jeszcze nie raz :D