No nie wiem czy ktos wziął zmianę jego osobowości z tego że zabijał dużo. Fakt autor tej manhwy jest nieumiejętnym pisarzem, ale nie z tego powodu co napisał, ale z powodu że fabuła "jest", i tyle o tym można powiedzieć, ponadto w zasadzie brak zarysowania postaci pobocznych, i wiecznie wykorzystywany motyw "księżniczki w opałach", od początku do końca ledwo co sobie przypominam walki co z tego nie korzystają, choć takie istnieją, ale mało.