No nie wiem czy ktos wziął zmianę jego osobowości z tego że zabijał dużo. Fakt autor tej manhwy jest nieumiejętnym pisarzem, ale nie z tego powodu co napisał, ale z powodu że fabuła "jest", i tyle o tym można powiedzieć, ponadto w zasadzie brak zarysowania postaci pobocznych, i wiecznie wykorzystywany motyw "księżniczki w opałach", od początku do końca ledwo co sobie przypominam walki co z tego nie korzystają, choć takie istnieją, ale mało.
Ogólnie Medium Leveling, raczej nie polega na głębokich przemyśleniach głównego bohatera, tylko na byciu coraz silniejszym i cool starciach
Problem polega na tym, że autor wyprztykał się z pomysłów na budowanie świata i postawił na zwyczajne efekciarstwo. Dlatego po w miarę dobrym pierwszym sezonie cała reszta leci na jedno kopyto i wszystko spłycono, czego przykładem jest chociażby motyw ratowania własnej matki. Pierwszy sezon był spoko, bo bohater coś tracił, cierpiał razem z ważnymi dla siebie towarzyszami i dokonywał bolesnych poświęceń, a tego brakuje w kolejnych sezonach.
To jest spoko, jeśli ktoś lubi po prostu takie anime, bądź jest jeszcze bardzo młody i takich szczegółów nie dostrzega. Jednak ta część osób, która ceni sobie również dobrze zarysowane postacie i ich charaktery oraz bogaty i ciekawy świat, będzie się tutaj po prostu męczyć.
Druga sprawa,ze autor za szybko też wprowadził zarządzanie armiami i giga potyczki na skalę bitwy o Śródziemie co bardzo ograniczyło jakikolwiek dalszy rozwój jako naturalny proces i zaburzyło balans 1 sezonu. On już nawet nie walczy bezpośrednio tylko zarządza swoimi zasobami many jak w jakimś RTS.
3. To rozdawnictwo tej hiper-rzadkiej mikstury która była katalizatorem wydarzeń na prawo i lewo jakby mógł ją dowolnie klonować po zdobyciu sprawia że przedmiot bardzo traci na znaczeniu. To samo było w Dragon Ball jak Akira wprowadzil farmienie magicznych fasolek by nigdy nie zabraklo i stały się tam powszechne jak landrynki.
Nie ma to jak artykuł w którym autorka tegoż myli autorów przytaczanego tytułu; oryginału czyli Web Novel z Manhwą czyli Webtoon będąc w pełni przekonana że pierwowzorem było to drugie, oraz przypisując Chugongowi (autor Web Novelki) autorstwo Manhwy / Webtoona i zapominając o zmarłym już ilustratorze a zarazem głównym twórcy tejże czyli Jang Sung-rak DUBU
Z jednej strony dobrze, że gość przyznaje się do błędu i jest świadom własnych braków w warsztacie, ale nie zmienia to faktu, że poza efekciaskimi walkami i zarządzaniem armią przywołańców Sung nie prezentuje sobą już nic. Podobnie świat przedstawiony, który kompletnie spłycono jakby to była ceglana lokacja w lochach. Bohaterowie drugoplanowi także nic nie znaczą, nic nie mogą, wymagają pomocy itp. czyli są, bo być muszą. Ciekaw jestem jak długo jeszcze całość zdołają pociągnąć na tym samym schemacie zanim oceny zaczną ostro pikować w dół?