w sumie mógłbym uwierzyć ale dziś by się nie sprzedałby się bo za brzydki, patrząc na to że w Wiedźmin 3 miał 60 lat a wyglądał na 40 latka
patrząc na sytuacje Ciri których oburzał niektórych jej wygląd w specjalnym zwiastunie nie da się zrobić naturalnych ludzi w grach.
W sumie to czytając książki (a było to dawno, może się mylę) nie odniosłem wrażenia, by był tak naprawdę brzydki, po prostu posiadał cechy, które łatwo odstraszały, nie wpisywały się w konwencjonalny typ atrakcyjności, jak blizny, jak albinizm. No i częściej jednak jakieś nieprzychylne komentarze rzucali uprzedzenie do wiedźminów wieśniacy czy sam Geralt... za to już u kobiet miał duże powodzenie. Tu możnaby się zastanawiać czy aż tak nadrabiał charakterem, no ale jestem zdania, że taka prawdziwa "brzydota" była by tu przeszkodą, no i czasami to dość nowe poznane czarodziejki na niego leciały (gdy przyszedł jako towarzysz Yennefer na jakieś przyjęcie w Aretuzie).
Via Tenor
Przypomina mi Anakina z "Powrotu Jedi" granego przez S.Shaw'a >>>
Geralt z W1 i tak jest z tych growych najbliższy książkom a z modem opaski na włosach to niemal ideał.
Osobiście jednak moim lubionym jest model z W2 z końskim kucem. Też wygląda dość parszywie a do tego nawiązuje do Geralta z komiksowej wersji z lat 90tych, która była moim pierwszym zetknięciem z Wiedźminem.

Nie no, najbrzydszy to jest ten ------>
Raz się naciąłem na tego buga z twarzą w pierwszym Wiedźminie.
Dajcie mu spokój, to jest dobry chłopak, to jest elegancki chłopak, mój.
Z Geralta w W3 to zrobili normalnie modela z Mediolanu. Zamiast białych włosów - popielate. I nawet się opalił, chociaż nie wiem, czy jak ktoś ma albinizm spowodowany mutagenami to może się nagle opalić :/. A z jego szkaradnej mordy z W1, która najbardziej pasowała do niego, zrobili jakieś bożyszcze nastolatek xd nawet brodę mu dali, której nie nosił w książkowym pierwowzorze. Reasumując wygląd Geralta w W3 jest najgorszym jego wyglądem, a najlepszym w W1. Ten z W2 minimalnie gorszy od tego z W1.
Dokładnie tak - zrobili z niego czada któremu novigradzkie kurtyzany powinny dawać za darmo i na kamieniu, w uznaniu jego okładkowej twarzy i klaty potraktowanej kuracją na teściu.
Ta figura może trafnie oddawać wygląd Geralta, w końcu w jednym z opowiadań, spotykają się z swoim sobowtórem (mimikiem w zbiorze "Miecz przeznaczenia" ), mówi :) :
"- Ależ ja mam paskudny uśmiech, pomyślał Geralt, sięgając po miecz. Ależ ja mam paskudną gębę. Ależ ja paskudnie mrużę oczy. Więc tak wyglądam? Zaraza."