Mam 47 lat. Jestem wybredny. Moje ulubione seriale ostatnich lat to Devs Alexa Garlanda i Outer range w produkcji Brada Pitta. Ale Carrie zrobiła mi miłą niespodzianke. Przede wszystkim jest dobrze zagrany. Brawo za casting. Mloda villanka i mamusia niosą film. Fajnie że nastolatki sa w miarę normalne i wykazują zainteresowanie płcią przeciwną i nie czuć upolitycznienia poza oczywiscie wskazaniem że wierzący katolik musi być zlym czlowiekiem o psychopatycznych skłonnościach. No ale co innego moze nam opowiedzieć zydowskie srodowisko mainstrimowych produkcji. Czy kiedys doczekamy sie w roli predatorow seksulanych albo religijnch wariatow żydow? Niemniej jednak ogolnie dobrze się to ogladało i czekam na kontynuację.