Przecież to jest śmieszne. Tim po prostu chciałby zyskać łątkę zbawcy gaming PC i filantropa twórców gier a wszystko co robi ten sklep to zwyczajna walka o klienta. Te mityczne 12% które Tim tak broni wzięło się z chęci ściągnięcia do siebie twórców i ewentualnego zachęcenia ich do nie wydawania na steamie (bo tam płacą 30%). Jakby EPIC miał lepszą pozycję to też brały więcej bo by zwyczajnie mógł.
Takie argumenty mogą trafiać jedynie to zapalonych przeciwników steama. Ja jako konsument mam to wszystko gdzieś tak na prawdę bo każdą grę kupuje przez GGdeals gdzie w zasadzie jest permamentne -50% (co najmniej) względem ceny oficjalnej.
Via Tenor
Tim, chłopie, gdybyś połowę czasu i energii jakie poświęcasz steamowi poświęcił na swój sklepik, to EGS miałby społeczność liczoną w milionach i byłby realną konkurencją dla steama.
Ból dupy da się leczyć.
Tim ma ewidenty ból dupska że jego sklep nie jest tak popularny jak Steam i nie zarabia tak, jakby chciał.
Czy on serio uważa że próby wbijania szpil w Gabe'a i jego sklep poprawią jego sytuację?
Szczerze mówiąc to już podchodzi pod jakąś obsesję i paranoję. U Tima jest tylko ciągle jeden temat: Steam, Steeeam, STEEEEEEEEEEEAM!