Hmm był już taki film o rozmowach z obcym na stacji kosmicznej - the astronaut w 2024.
Ciekawe czy znowu ktoś się przyczepi o plagiat scenariusza tak jak to ostatnio pisaliście o igrzyskach śmierci.
Ciekawe czy znowu ktoś się przyczepi o plagiat scenariusza tak jak to ostatnio pisaliście o igrzyskach śmierci.
Chyba nie znasz książki, na której oparty jest film. Żadnego oskarżenia o plagiat nie będzie.
Przy okazji: IMHO to jedna z lepszych powieści sci-fi. Jak ktoś nie czytał, warto nadrobić zaległości przed premierą filmu.
No przecież filmy robi się dla osób które książki nie czytały. Osoby, które czytały ZAWSZE są rozczarowane. Ten trend jest już od pierwszych Harrych Potterów. Zazwyczaj zarabia się na niezadowolonych czytaczach, a przy okazji mobilizuje się do zakupu książki osoby, którym podoba się film ;)