Jasne, jasne... gdy coś się dobrze sprzedaje to żaden "zarząd", nawet w kooperatywie z AI nie zamknie takiego interesu. Zamknęli bo na siłę pchaliście od lat do tych gier różne dziwne "pomysły" napędzane poprawnością polityczną i chorą ideologią. Jednocześnie mając głęboko w ***** co na takie zmiany mówią ewentualni klienci czyli gracze, więc w konsekwencji zaczęło się też wszystko gorzej sprzedawać.
I to jest właśnie problem - pasożytnicze klasy inwestorska i menadżerska. Z drugiej strony mamy "graczy" - którzy nigdy w gry nie grali, ale za to skaczą od jednej kontrowersji do drugiej - turyści ideologiczni.
Ze studia odeszli założyciele i weterani którzy odpowiadali za sukces Bioware.
Bioware które wydało ostatnie gry, to był ten znany wszystkim statek Tezeusza.
Wpychanie wszędzie swoich ideologicznych popierdółek też było powodem porażki.
Mówisz, że z drugiej strony mamy "graczy" którzy nigdy w gry nie grali i skaczą od kontrowersji do kontrowersji.
Wygodne tłumaczenie dla gównianych historii, pretensjonalnych i sztucznych dialogów i miałkich bohaterów.
Czemu BG3 mimo wątków homoseksualnych a nawet wątku z niedźwiedziem odniósł sukces?
Cyberpunk 2077 jest kolejnym przykładem.
Wątki LGBTQ+ powinny być czymś w tle, czymś bardzo ważnym dla promila ludzi - tak jak w życiu codziennym.
Jeśli w pierwszej kolejności zależy ci na tych wątkach, to robisz grę dla mniejszości i zarobisz mniej.
Wiesz kto krytykował ostatniego Dragon Age i Mass Effecta? Ludzie, którzy często mają ponad 30 letni staż jako gracze, i którzy są z serią od samego początku.
Ja bym nawet powiedział, że nie tyle pomimo, co dzięki słynnej scence, bo szumu na temat gry to zrobiło jak cholera. No i tak dla ścisłości, nie niedźwiedziem, a "niedźwiedziem". Nie powielajmy ówczesnych klikbajtowych tytułów sugerujących, że chodziło o prawdziwego misia.
Jesteśmy podlegli EA więc co może się stać? Przecież ten wydawca nigdy żadnemu studiu nie wyrządził krzywdy.
Zawsze mógł nie odchodzić z Bioware i ogarniać studio żeby zatrudniali sensownych ludzi.