Graczy z Reddita nie ma co słuchać ani cytować. Zawartość to jest akurat MAŁY problem Battlefielda 6, jego największą wadą jest mały skill gap i okrutnie odchudzony gameplay, skrojony dla tych płaczków z Reddita, którzy całą mapę siedzą w kącie, albo w krzakach, a jak grają na padzie (-50% odrzutu) to mają już jak w niebie.
W tej grze tyle kamperów że głowa aż boli.
Swoją drogą, ich uwielbiane BF3, BF4 (w które grali pewnie dwie godziny) na premierę i po niej nie były najlepszymi grami.
BF4 przez rok miał tragiczny kod sieciowy, ale bronił się gameplayem.
Dokładnie BF4 przez pierwszy rok był tragedia.
Bawi mnie tekst "odpływa liczba graczy bf6". A skąd oni wiedzą ile graczy gra na konsolach i innych platformach? Przecież tylko na steam można sprawdzić. Więc co jeden sklep jest wyznacznikiem wszystkiego. Ale rzekomo pc nic nie znaczy w giereczkowie.
Odpływ graczy jest zrozumiały bo gra nie angażuje praktycznie w ogóle. To jest obecnie gra w stylu wejdź-postrzelaj-wyjdź. Wymuszone wyzwania bardziej irytowały, niż zachęcały. Wszystko to spowodowane jest zCoDowaniem rozgrywki i małymi mapami. Jakby był sens praktykować na mapie konkretne strategie i to z kolegami to by było inaczej. Jakieś zaplanowane desanty, pułapki, itp.. A tak to nawet nie ma co myśleć o flakowaniu, trzeba biec przed siebie i zabijać bo za każdym zakrętem kolejny wróg i teren do przejęcia. Obawiam się, że żeby to poprawić by musieli zmienić rdzeń rozgrywki, ale na to za późno, więc według mnie nie będzie można uratować tej gry. Bądźmy jednak szczerzy, jeśli BF ma więcej, niż 50 000 aktywnych graczy to jest to BARDZO DOBRY WYNIKI, wciąż są praktycznie w TOPce popularności na steamie i bardzo daleko tej grze to wymarcia.