Gra bardzo przyjemna przez pierwsze godziny, kiedy uczymy się rozgrywki i mechaniki. Zbieranie zasobów, tworzenie broni i narzędzi, gotowane posiłków są fajne i relaksujące. Budowa domu też fajna a satysfakcja kiedy wreszcie nasza posiadłość stoi, ma dach, okna i drzwi a my możemy legnąć się na łóżku i normalnie zregenerować. Jednak sporym problemem jest śmierć bo wtedy tracimy wszystko z ekwipunku czyli broń, zasoby, żywność, wodę, narzędzia do zbierania surowców a postać wraca do domu. Jeśli zginiemy gdzieś blisko to żaden problem ale jeśli załatwią nas gdzieś dalej, w jakiejś instancji to lecenie na pałę żeby szybko odzyskać fanty nie wchodzi w grę bo przeciwnicy się odradzają a bez bron i leczenia nic nie zdziałamy. Więc trzeba mozolnie od nowa zbierać zasoby, zrobić broń, iść po wodę, przygotować żarcie itd. Po dotarciu na miejsce zgonu okazuje się że odzyskanie wszystkiego powoduje przepełnienie ekwipunku i znowu mozolne kombinacje co wywalić a czego nie. A za minutę znowu zginiemy bo moby są zbyt silne i zabijają nas w 5 sekund. I wszystko od nowa. Jest to męczące i ja odpuszczam granie, poczekam może to kiedyś jakoś zmodyfikują bo na chwilę obecną dla mnie to niszczy cała frajdę z tej gry. Wracam do Once Human bo to jednak o wiele lepiej dopracowana gra.