Możliwość kupna w żabce to chyba dla babci która chce zrobić prezent wnukowi. Nie widzę innego sensu.
Mam kod do tej gry, i mam problem, by to sprzedać za 200 zł. Nie każdy widać chce grać w ten tytuł :)
Resident Evil Requiem u mnie z dziś. Rozdzielczość 3840x2160 do tego DLSS 4, Path Tracing włączony oraz wszystkie ustawienia na maxa na karcie GeForce RTX5090 Laptop GPU i przy tym średnia to 271 klatek na sekundę. Gra wygląda naprawdę ślicznie i działa bez zająknięcia, serio i mówię to obiektywnie, nie mówię nic na temat samej gry a tylko o grafice. To jakby ktoś dalej mówił, że laptopy nie nadają się do grania!
Bo lepszej gry nie było od lat. Wszelkie Baldur's Gaty, Elder Ringi, Clair Obscury czy inne shity razem wzięte nie mają podjazdu do tej gry. Capcom sprawił, że nawet GOTY 2024 jakim był Silent Hill 2 został pokonany. Co więcej, jestem wielkim fanem RE 2 i 4 dotychczas uważając je za arcydzieła, a ta część po prostu zmiotła je wszystkie razem wzięte. Tak dobrej gry jak RE: Requiem nie było od hohoho i jeszcze trochę. Po raz pierwszy od wielu wielu lat daję 10/10, przynajmniej na ten moment
A kto tak powiedział ? :D Hypervisor jest po to, by nie ograniczać się do 5 aktywacji na dzień.
You're mistaken in your assumptions. What you call 'danger' or 'risk' only applies to the technically challenged, who mindlessly click 'next' and can't control their system environment. To someone who knows how to stand up for themselves, optimizes the system kernel, and monitors every background service, your theoretical warnings are just noise. I'm not a passive user—I'm a guy who rigorously forces my hardware to perform at peak performance, eliminating everything that limits me, from Denuvo to unnecessary kernel security. Freedom and quality require knowledge, and I have it.
Tyle mam mu do powiedzenia odnośnie tej wypowiedzi
Nie jesteś żadnym wielkim fanem. Wielcy fani czekają na promocję jak nie mają 300 zł. A ty jeszcze namawiasz by inni w Bios grzebali by odpalili za darmo. Żenada 0/10
Mam takiego znajomego z nieograniczonym portfelem, któremu ideologia nie pozwala na kupno gier. Ale przynajmniej nie obnosi się tym w sieci.
Rozumiem pobrać takie coś dla testu. Ale grajmy legalnie. Wspierajmy w końcu nasze hobby w miarę możliwości. Nawet strony torrent namawiają do zakupu.
Support the software developers. BUY IT!
Szkoda że tego nie wkleisz.
Tyle mam mu do powiedzenia odnośnie tej wypowiedzi - nie ty, tylko sztuczna inteligencja. Nawet tego nie potrafisz.
Masz, poczytaj. Może się czegoś nauczysz, ale szczerze w to wątpię.
brakuje tutaj jakiejś samochodówki dla równowagi
Gra jest bardzo dobra aczkolwiek daleko jej do czwórki, może DLC zmieni moje zdanie, zobaczymy, tak czy inaczej sukces cieszy, może będą szybciej wychodzić kolejne części i remaki.

spoiler start
spoiler stop
Gra bardzo dobra grafika optymalizacja super ale poruszanie sie Grace czy Leona trochę drętwe, walka tomahawkiem
Leona również bo wygląda to na ruchy robota nie czlowieka, zombiaki strzelające z broni palnej i moździeży też chyba trochę przesada może nauczcie ich grać w szachy i zombiaki z wodogłowiem bardzo trudne do zabicia poza RT i ciosem tomahawkiem po 2-3 strzalach w głowę nic wiecej nie ma gorzej jak jest wiecej zombiaków wtedy jest jeszcze cieżej.
Poza tymi minusami same walory
acha i wypuszczajcie Elpis nie niszccie bo będzie helmut kaput znaczy Leon wtedy kończy sesję wiec Elpis musi istnieć,
i wtedy jest pojedynek z Victorem Gideon
na koniec i Chris Redfield którego nie ma z odsieczą.
Polecam ale też sie nawkurzałem
na moje minusy.
zombiaki strzelające z broni palnej i moździeży
Owszem, ten motyw z działkami był wyjątkowo głupi.
"Requiem" jako całość jest w porządku. Gra się przyjemnie (choć nie widzę jakiejś wielkiej rewolucji "gameplayowej" względem poprzedniej odsłony i może nie była konieczna). Zmiana perspektywy (także związanej z kamerą) dobrze się sprawdza. Ale gdy Leon zastępuje Grace, poziom absurdu sięga czasem sufitu.
Powoli kończę i w tym momencie dałbym jakieś 8-8.5/10. Nie dziwię się, że fani ocenią grę nieco wyżej.
Czyli tak samo jak w każdym poprzednim Residencie.
Matheo, oczywiście. Zresztą całe "Requiem" jest wyjątkowo "growe", a nie do końca "immersyjne". Projekt poziomów ("trzyodnogowy" labirynt prowadzący do trzech przełączników, odblokowywanie skrótów, "sklepik" plus areny lub większa arena) i projekt rozgrywki (np. tworzenie nabojów ze złomu i krwi, kupowanie broni za "walutę" licznika zabójstw itp.) nie służy jakiejś wiarygodności, tylko podporządkowany jest założeniom "residentowym". Tak było też we wcześniejszych odsłonach. I w porządku. Nie każda gra musi celować np. w wybitną narrację środowiskową czy wiarygodność zaprezentowanego świata. Ważne, że "Requiem" daje frajdę. A daje sporą. Zdecydowanie warto kupić i zagrać. :)