
Regular Factory: Escape Room to nic innego jak zbiór pokoi zagadek, które tematycznie tworzą nawet pewną rozwijającą się historię z puentą.
Zanim zacznę się rozpływać nad zaproponowaną rozrywką, muszę się przyczepić do absolutnych podstaw. Menu jest niedopracowane - nawet podstawowej nawigacji nie ma i trzeba naciskać [Esc] :P A tak poważniej, to pierwszy kontakt jest nieprzyjemny. Sterowanie postacią, to połączenie ociężałości (rozumianej jako dostrzegalne spowolnienie reakcji na ruch) z superpłynnym rozglądaniem się, taka mieszanka powoduje odruch 🤮
Skoro negatywy mamy już za sobą, to czas na peany :D No może nie będę się rozpisywał, ale chciałbym zaznaczyć, że jak na "Escape Room", to jest niemal perfekcyjnie. Choć sam poziom trudności nie jest wysoki, to złożoność (szczególnie, że kolejność często ma znaczenie, czasem jest jawna czasem nie) potrafi zatrzymać na moment (głownie przez Naszą nieuwagę lub błędnie zapisane notatki albo jak mózg lubi Ci czasem utrudnić życie doszukując się drugiego i trzeciego dna). Mimo bardzo satysfakcjonującej różnorodności i ilości zagadek (tworzenie ciągów, ustawianie hierarchii, łamanie szyfrów, uzupełnianie niewiadomych, liczenie, porównywanie, czytanie z otoczenia itd.) nie czujemy się zagubieni (choć możemy mieć wrażenie, że nie wszystko ma swoje odniesienie w otoczeniu), a odpowiednie wpasowanie ich w zaproponowany temat tylko uprzyjemnia Nam ten moment. Ok, może część jest zbyt dziecinnie przedstawiona, może pewne "zamki" zupełnie nie mają sensu, ale jednak w odniesieniu do fabularnej strony tej przygody, jest po prostu tak jak trzeba, jest spójna i mimo że ostatecznie raczej nikogo nie zaskoczy, to watro to docenić.
Jeżeli lubisz pokoje zagadek i chcesz przy tym odpocząć, to ten tytuł jest idealny. Rozgrywka to jakieś 4 godz.