Pożyczyłem je od brata i już ich nie oddałem. Słuchawki Ankera biją na głowę moje AirPods, a teraz są prawie 50% tańsze na Amazonie
A. Mikołaj to widzi i w te święta brat Cię nie odwiedzi/ nie wpuści do swojego domu na święta.
B. Są tak g... że i tak ich nie chciał.
Jeśli ktoś twierdzi, że te słuchawki grają lepiej od prosiaków, to jest głuchy. Jak już piszecie ten swój reklamowy chłam, to błagam zweryfikujcie chociaż to, co piszecie. To są przyzwoite słuchawki grające chamską Vką, przebasowione i bez kultury wyższych modeli w branży. W swojej cenie są dobre i opłacalne, ale to co piszecie to bzdury. Prosiaki od apple niszczą je praktycznie pod każdym względem, poza kodekami :)