Oryginalna trójka była w pełni po polsku ,szopka że nie przenieśli tego spolszczenia do tego odświeżenia.
Poza tym szok że jednak ten dodatek wychodzi, miał być uwalony.
Co do dodatku to opisałem to w innych komentarzach - moim zdaniem studio po prostu chroni się przed ewentualnymi zwolnieniami i wyciągnęli z szafy to co do tej pory mieli przygotowane i próbują to dociągnąć do końca by wyglądało, że coś z grą robią.
Ciekawe czy to jednorazowe, ostatnie tchnienie tej gry, czy powrót do mniej lub bardziej ciągłego wsparcia sprzed porzucenia te 2 lata temu.
Bo dodatek wygląda na wymęczony i bardziej jak mod niż dopieszczone DLC. Dużo recyklingu assetów (np. reskiny istniejących budynków zamiast nowych modeli, co było już widoczne w ostatnim dodatku przed porzuceniem gry, w którym wyciągano stare assety z kampanii i sklejano z nich nowe nacje), te same kwestie mówione wykorzystane dla wielu jednostek (kiedyś wszystkie miały unikalne, poza ostatnim dodatkiem, gdzie też cięli na tym koszty), marketing dodatku też nieistniejący (raptem news na steam z jedną grafiką i kilkoma screenami), czyli pewnie krucho z budżetem.
Ale nawet jak gra miałaby wrócić do jeszcze niedawnego stanu, gdzie wsparcie ogranicza się do utrzymania serwerów, to zawsze i tak lepiej, że cokolwiek w ogóle do niej wpadło. No i jeśli już nie byłoby co liczyć na kolejne DLC, to może chociaż regularne patche balansujące przez jakiś czas się utrzymają (przynajmniej na początku, kiedy ludzie będą ogrywać nowe treści), zanim gra zostanie ponownie zamrożona.
Moim zdaniem ten dodatek to efekt ostatniej fali zwolnień w dziale Xbox.
Jak niektórym wiadomo - sam dodatek to anulowany projekt, który miał się pojawić końcówką zeszłego roku (samo odwołanie tego DLC spowodowało mocno negatywny odzew społeczności). Coś tam nad nim pracowali i pewnie spory kawałek dodatku był już gotowy zanim góra stwierdziła, że trzeba to anulować - a że Microsoft sypał kasę, to nikt specjalnie się nie przejął, że tyle i tyle środków pójdzie na marnację (problem większości ich studiów).
No ale teraz, jak Asha Sharma biega z toporkiem i szuka jakie by tu studio ukrócić o głowę, zaczęło się robić gorąco.
No to studia odpowiedzialne za mniej popularne gry typu AoE3 czują oddech uśmiechniętej pani prezes na karku i starają się pokazać, że oni jednak coś robią i nie warto ich zwalniać.
Finalnie - mieli pewnie assety, modele, może nawet nagrane dialogi do tego dodatku... to po prostu chwycili się do roboty i zaczęli na szybko składać to w kupę to co już mają, co by skleić jakiś dodatek, sprzedać trochę kopii, trochę udobruchać fanów (którzy jeszcze nie przeszli na inne gry z serii AoE) i uspokoić szefową co by poszła machać toporkiem do innego studia.
Tzn. zapowiadamy dodatek, pracujemy nad dodatkiem, anulujemy dodatek, albo jednak kiedyś tam będzie.
Chyba jedyna podobno sytuacja to wydanie gry Captain Blood, ale to było po wielu, wielu latach.
Zazwyczaj jak coś anulują to ewentualnie wraca dopiero po bardzo długim czasie i mocno zmienione koncepcyjnie (jak Prey).
Tak czy siak, ich gry mocno się kanibalizują - rozwijają jednocześnie cztery prawie identycznych gry. No i teraz, jak AoE2:DE i AoE4 radzą sobie bardzo dobrze i mają sporo regularnych graczy, tak AoE3:DE i AoM:R już trochę gorzej (choć dalej są to stabilne i przyzwoite wyniki jak na "niszowy" gatunek).
Po prostu porzucając wsparcie dla AoE3 chcieli wepchnąć trochę graczy do AoM... no i chyba nie wyszło, do tego pani Asha zaczęła siać spustoszenie, to stwierdzili, że trzeba robić cyferki w Excellu, więc reanimują AoE3 i dalej będą je wspierać... bo inaczej studio odpowiedzialne może dostać po tyłku.
Ciekawe co będzie dalej, bo w sumie teraz wydaje się, że trochę aom może iść w odstawkę.
Tak w sumie wracając do tych samych osób od 3 i M to w sumie mogli dosłownie reanimować po to, by nie było, by nie było cięć etatów w tej ekipie.
Nie no, dodają polaków do gry, ale nie polski język, buahaha co oni mają w tych łbach? 😂