Lem to geniusz, nie tylko od fantastyki, ale też pewnie za wiele lat, będzie uznawany za wieszcza. Jest równie dobrym prozaikiem jaki fantastą.
Jego nie liryczne opisy np. Miłości, życia czy czasu, to poezja na najwyższym poziomie.
https://www.facebook.com/reel/4417545015179605
PFFN to bardzo podejrzany twór, stworzony przez podejrzane idywidua.
Nie wspominałbym o nim w kontekście polskiej fantastyki.