Oczywiście nadal nie wiadomo kiedy gra zostanie wydana?
Dwa lata temu może się trochę ekscytowałem tym killerem Diablo 4.
Dziś już nawet nie pamiętałbym o niej, gdyby nie artykuł.
PoE2 pozostawia na razie u mnie niesmak. Gra stała sie aoe shooterem casterem. Jakby każda broń i skile były obszarowymi strzelajacymi czarami. Przyczyną tego jest po prostu slaby movement wiec przeciwwage stanowi rozwiazanie jakim jest strzelanie do przeciwnikow. I tu dochodzimi do rdzenia problemu. Gra nie ma archetypow i broni mele. Nie ma fizycznego starcia z potworami. Nie ma mieczy toporow i dagerow. I teraz jak to rozwiazą twórcy? W poe1 dopiero fizyczne uderzenie na mobie powoduje trigerowanie skila z supportami. W poe2 po prostu walisz w powietrze i to razi przeciwnikow. Jak to wiec rozwiazą? Prawdopodobnie nijak i miecze topory i dagery to beda tak jak teraz rózczki. Bedzie sie strzelac z tych broni. Gdyby mialo dosjsc do starcia fizycznego potrzebny bylby inny movement i inna praca armoru... ale patrzac na to w jakim miejscu jest 0.5 tego nie da sie zrobić bo jezeli mialoby to zadzialac w sensie mele nie mialoby juz betonowych butow tylko jakis szybki blink czy doskok to takie postacie beda OP. Bo cały pomysl PoE2 to slamazarny movement ktorym mamy niby unikac hitow. Wiec mele jest moim zdaniem trudne do implementacji zeby bylo zbalansowane. Bedzie wiec jak reszta szrotu strzelajace z ogromnym aoe. Gra u mnie na razie jest na liscie uninstall.
muszę zapytać, jak dużo grałeś w poe? bo widać całkiem spore braki w podstawowej wiedzy na temat tej gry.
Zjechalem tez content Balista z iron commanderem jak jeszcze to byl meme build ze skalowaniem dexa, tym samym co kilka miesiecy pozniej Empyrian zabił moba który byl uwazany w poe1 za niesmiertelnego ze wzgledu na jego regen oraz BAMA buildem na podstawie guida Pr3vego. W poe2 rozjechalem wszystko najpierw Rendzerką na LA a później moim własnym pomysłem ktory swietnie sie wyskalował czyli chayula monkiem z lukiem z konwersją na chaos dmg za pomocą orginal sin. Mimo wiec tego że nie gram na hc, należę do bardzo małej grupy ludzi na swiecie ktorych szacuje sie tylko na 2% ktorzy rozjechali endgame w poe1 i w poe2.
Aktualnie nie ma dla mnie funu w poe2 bo nie ma mele. A jezeli jest to daleko mu do archetypu i mechniki jaką mele powinno miec. To sa magowie z rożdzkami. Czekam wiec na mele i zobaczymy jak to wymyslą bo ja tego nie widze. Aktualnie monk to caster. Zaczelem nim grac ale jak zrozumialem ze w kampanii np efektywne sa strzelajace czary typu Glacial Cascade a uderzanie fizyczne to tylko jakis dodatek przestalem w to grać. Podgladajac guidy najlepszych np Moxsy czy ronarraya i widzac do czego to prowadzi, ideszła mi ochota. Ta gra stała sie aoe casterem czy shooterem, ktory nie daje satysfakcji z fizycznego pierd.... w przeciwnika.