"Prawnicy Nintendo uznali, że zakup sprzętu był dobrowolny. Klienci znali cenę i zaakceptowali w momencie zakupu."
Myślę, że to zdanie wyczerpuje temat. Widziały gały co brały.
No i bardzo dobrze. Niech Nintendo robi takich akcji jak najwięcej to może ich fanboye w końcu otworzą oczy. W moim przypadku prędzej piekło zamarznie niż cokolwiek od nich kupię.
Mi wystarczy to, że Nintendo chciało opatentować mechaniki, tak by Palworld upadło.
Pozywają Nintendo bo tak łatwiej i być może zyskają jakieś wsparcie administracji, choć prawda taka że powinni pozwać USA za praktyki narażające na większe wydatki swoich obywateli. Choć niezależnie kogo by pozwali to i tak sprawa jest przegrana, bo konsola to nie jest produkt pierwszej potrzeby niezbędny do życia. Niech odwiedzą swojego prezydenta i zostawią mu faktury za jego świetne zmienne codzienne decyzje spowodowane demencją starczą.