Assassinek06 Mam podobnie - D:OS 2 bardziej mi siadł - wszystko bardziej spójne i kompletne. Baldur jak był grą obiektywnie bardziej dopracowaną, tak w trzecim akcie coś przestało mi trybić, z jednej strony po świetnym zakończeniu aktu drugiego akcja mocno siadła, z drugiej wpadliśmy do wielkiego miasta z masą nowych rzeczy do roboty co mogło początkowo trochę przytłoczyć, z trzeciej, zdecydowana większość postaci z poprzednich aktów została zwyczajnie potraktowana mocno po macoszemu - ot, dobra, olewamy ich i ich ścieżki fabularne - macie nową wielką mapę i się nią cieszcie, a nie jakieś tam stare postacie.