Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Komentarze do wiadomości: „Najlepszy film ze wszystkich Resident Evil”. Adaptacja Zacha Creggera zbiera znakomite pierwsze recenzje

Forum horrory
Dodaj komentarz
16.09.2026 11:51
trismegistos
1
5
odpowiedz
trismegistos
10
Pretorianin

Już tyle razy dałem się nabrać na "zachwyty krytyków", że teraz kieruję się zasadą: ZACHWYTY KRYTYKÓW = OMIJAĆ Z DALEKA

16.09.2026 11:51
trismegistos
1
5
odpowiedz
trismegistos
10
Pretorianin

Już tyle razy dałem się nabrać na "zachwyty krytyków", że teraz kieruję się zasadą: ZACHWYTY KRYTYKÓW = OMIJAĆ Z DALEKA

16.09.2026 12:14
1.1
odpowiedz
Lukas1983
56
Pretorianin

trismegistos Święte słowa

16.09.2026 12:36
Grifter
1.2
odpowiedz
Grifter
60
Generał

trismegistos Krytycy akurat się znają. Sam takowym jestem, napisałem w życiu setki recenzji, a licząc z "mini-recenzjami" to kilka tysięcy. Więc jak taki krytyk jak Grifter mówi, że coś jest dobre, to... jest to dobre :)

BTW, trailer mnie nie przekonał. Z niego wysnuć można wniosek, że z RE to nic wspólnego w zasadzie nie ma. Można nazwać było film "Pieprzone zombie" i nie byłoby żadnej różnicy. To raz. Dwa, jakoś nie szaleję za kinem Creggera. Dla mnie jego filmy są straszliwie przereklamowane. Nie są złe, ale zachwycać się nie ma czym.

16.09.2026 12:46
1.3
5
odpowiedz
Termi1878
65
Pretorianin

Grifter krytycy się znają, hah dobre sobie. Filmowi niczym się nie różnią od tych growych i nawet największemu kupsku dadzą 8/10 i jakiś oneliner do pochwalenia się w trailerze.

16.09.2026 13:01
1.4
odpowiedz
Probitas
18
Pretorianin

Grifter Jeśli nie masz wykształcenia chociażby filmoznawstwo/dziennikarstwo to zwykły z ciebie fan kina z dużą ilością czasu :P i dużym ego xD

16.09.2026 14:04
Grifter
1.5
odpowiedz
Grifter
60
Generał

Probitas O moje wykształcenie filmowe bądź spokojny. Problemem są tacy jak ty (i tobie podobni, jak choćby ten wyżej), którzy nie wiedzą nic o historii kina, ale do komentowania to pierwsi :)

post wyedytowany przez Admina 2026-09-16 20:49:09
16.09.2026 14:08
trismegistos
1.6
odpowiedz
trismegistos
10
Pretorianin

Grifter Krytyk krytykowi nie równy :) to wszystko zależy od wykształcenia krytyka, jakości recenzji, typu filmu, tego dla kogo pisze. Powiem ci, że, jak już kiedyś tu gdzieś napisałem, wolę czytać blogi pasjonatów jakiegoś typu rozrywki niż krytyków komercyjnych.

Z chęcią się zapoznam z twoimi recenzjami :)

16.09.2026 14:13
Grifter
1.7
4
odpowiedz
Grifter
60
Generał

trismegistos Ja dzisiejszą filmową krytyką jestem załamany. Dziś każdy zakłada sobie stronę, gdzie wrzuca recenzje i Filmweb czy inny media krytyk tytułuje go z miejsca "krytykiem filmowym". Takie tuby jak Toeplitz czy Kołodyński przewracają się dziś w grobie.
YT też napsuł sporo krwi. Wychodzą takie jak 300Kultura, Arkadikuss, Kiszak, i tego typu, gadają takie bzdury, że mózg puchnie i uszami się wylewa.

post wyedytowany przez Admina 2026-09-16 20:53:09
16.09.2026 15:03
trismegistos
1.8
1
odpowiedz
trismegistos
10
Pretorianin

Grifter Tych, których wymieniłeś, nie nazwałbym krytykami. Oni mają tylko swoją opinie, więc do krytyków im daleko i w dodatku w swoich opiniach najwięcej miejsca poświęcają na elementy polityczne oraz społeczne, a resztę elementów ignorują.

Nie wiem jak to opisać i zapewne zabrzmi to banalnie, ale prawdziwego krytyka i pasjonata to można wyczuć po czytaniu/słuchaniu go.

16.09.2026 15:39
Grifter
1.9
2
odpowiedz
Grifter
60
Generał

trismegistos O to to. Godzinami mogę gadać o kinie. Nawet o śmieciach, które wypożyczałem w latach 90 z napisem na grzbiecie - "karate" (dasz wiarę, że film "Rocky" był podpisany - "karate", zresztą film i tak był piratem, bo Warner Polska wydawał klasykę kina na VHS dopiero od 1998 roku).
Ba, powiem Ci więcej. Jak poznaję jakąś dziewczynę to sonduję ją, jakie kino lubi i czy w ogóle lubi kino. Jeśli mi mówi, że nie znosi, to mówię pass - szkoda, by się męczyła z gościem, który raz w tygodniu jest w kinie i co drugi dzień (kiedyś były nawet 3 filmy dziennie, ale to nie te czasy już ;) musi obejrzeć film, czy serial. A czasem potrafi łyknąć do późnych godzin nocnych 5 czy 6 odcinków serialu pod rząd :) A później jeszcze chętnie, by dywagował o tym, co właśnie obejrzał :)

post wyedytowany przez Grifter 2026-09-16 15:40:06
16.09.2026 16:02
trismegistos
1.10
2
odpowiedz
trismegistos
10
Pretorianin

Grifter Napiszę krótko: jeśli szukasz partnerki i w czasie związku nie zamierzasz osłabiać swojej pasji do kina to ona też musi kochać kino na podobnym poziomie. Nie ma szans, aby było inaczej. Zresztą uważam, że w udanym związku, jedna z pasji powinna być wspólna :)

16.09.2026 17:00
Grifter
1.11
2
odpowiedz
Grifter
60
Generał

trismegistos No ba :)
Zawsze śmiałem się z tego głupiego powiedzonka "przeciwności się przyciągają". Takie rzeczy to może w fizyce co najwyżej, ale na pewno nie w związku. Jeśli nie posiadacie tych samych pasji i miłości do danej rzeczy (pal licho co by to nie było - filmy, gry, góry, morze, podróże, ryby, grzyby...) to gówno wyjdzie, a nie związek.

Najwyżej fajnie się będzie pokłócić o to co dziś obejrzymy. Ja postuluję nową Sandrę Bullock, a laska chce pooglądać sobie wyrzeźbione ciałko Ritchsona w nowym sezonie 'Reachera' (też bym chciał tak wyglądać ;) Ale byśmy się dogadali - ok, dziś Ritchson, Sam Drabulok jutro.

post wyedytowany przez Grifter 2026-09-16 17:07:00
16.09.2026 18:37
1.12
odpowiedz
Probitas
18
Pretorianin

Grifter Uuu widzę że zapiekło. Po twojej wypowiedzi widać już kimś jesteś. Zresztą kojarzę cię z naekranie i filmweba i szczególnie dużo mądrego akurat do powiedzenia nigdy w komentarzach nie miałeś xF
problemem dla ciebie to na pewno jestem bo ja faktycznie w dupie mam opinię krytyków (tych prawdziwych, nie takich jak ty). Wolę sam coś zobaczyć/ przetestować ich w ogóle przeczytać jakiegoś randoma z netu pseudo recenzje i co gorsza nią się sugerować xP

16.09.2026 19:35
Grifter
1.13
odpowiedz
Grifter
60
Generał

Probitas Na szczęście nie mam problemów z hemoroidami i nie piecze mnie nic :)
I właśnie tu jest pies pogrzebany (a jaki pies? a jaka rasa?), że ty nic o kinie nie wiesz, ale się będziesz wykłócać (nie wytrzymałeś ;), że jednak się znasz :)
Czyli, jak zwykle, miałem rację w ocenie :)

post wyedytowany przez Admina 2026-09-16 20:54:23
16.09.2026 21:04
1.14
odpowiedz
Probitas
18
Pretorianin

Grifter Czy ty jesteś trzeźwy? XD typie, albo ty całkiem mylisz osoby, albo prowadzisz dialog sam ze sobą w głowie xD absolutnie nic nie napisałem odnośnie kina/filmów. Nie masz zielonego pojęcia ani kim jestem, jaki mam gust czy co lubię, a twierdzisz że się wykłócam o kino xD xD xD
Ja piszę o krytykach i pseudo krytykach, ale najwyraźniej mocno cię to uraziło ^^’
a teraz jeszcze wjedzie najlepszy plot twist: naekranie akurat często się ze mną zgadzałeś xD

16.09.2026 21:12
Grifter
1.15
odpowiedz
Grifter
60
Generał

Probitas Filmweb. NaEkranie. Kojarzysz mnie z... komentarzy o filmach. Ale ponoć nic o kinie, filmach nie mówisz. Seems legit ;)
A później piszesz, ze niby się z tobą zgadzałem po wielokroć. Na portalu o... filmach.
Chłopie, to jakaś zaawansowana schizofrenia! :)

16.09.2026 22:23
NewGravedigger
1.16
4
odpowiedz
NewGravedigger
212
spokooj grabarza

Problemem są tacy jak ty (i tobie podobni, jak choćby ten wyżej), którzy nie wiedzą nic o historii kina, ale do komentowania to pierwsi

A co ma historia kina do gustu i komentowania? Właśnie odwrotnie, najgorsze recenzje dają osoby, które ocenę filmu opierają na ilości instrumentów, które użył reżyser czy twórca. Czytam achy i ochy, że kompozycja dobra, że nawiązuje to do węgierskiego kina prlu i czuć pasję w aktorach, a ziarno nadaje nutkę sentymentu porównywalną do pierwszych filmów coppoli. Oglądam i okazuje się, że film jest nudny do bólu.

Krytycy filmowi są potrzebni na festiwalach, a nie do dyskusji pomiędzy zwykłymi widzami.

17.09.2026 07:18
1.17
odpowiedz
Probitas
18
Pretorianin

Grifter Kurczę niby piszesz recenzje, a widzę że masz spore problemy z czytaniem ze zrozumieniem i ogólnie z rozumowaniem oO
w obecnej dyskusji nic nie pisałem o filmach (chociaż ty podobno tutaj widzisz teraz wypowiedzi o filmach), ale to nie znaczy, że nigdy nie zabieram głosu w rozmowach w komentarzach :P więc no nie chcę cię martwić, ale serio może popracuj nad umiejętnością czytania i myślenia, bo trochę słabo z tym. Chociaż okay rozumiem. Poczułeś się bardzo urażony i jak dziecko próbujesz mi teraz się odgryźć na wszelkie możliwe sposoby, co sprawia że gubisz sens w swych wypowiedziach i niczym polityk wkładasz mi w usta słowo których nie wypowiedziałem, tylko żeby pasowało to do twojej narracji i żeby ‚wygrać’ xD

16.09.2026 11:57
Silas1415
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Silas1415
35
Konsul

Weapons mi się podobało, to i na to czekam, ale też... no chciałbym, żeby w końcu na licencji powstało coś bliżej pierwowzorom. Tyle dobrze, że tu od początku Cregger mówi jak bardzo jest to luźna adaptacja, więc na tym polu nie ma co się nastawiać za bardzo, ale kurcze, chciałbym zobaczyć Leona, Claire, Chrisa, Jill, Adę i inne ikoniczne postacie w dobrych filmach aktorskich.

16.09.2026 22:35
WolfDale
2.1
odpowiedz
WolfDale
111
~sv_cheats 1

Silas1415 Też mi się Weapons podobało, więc też mam iskierkę nadziei że film może i się udał. Choć te zachwyty krytyków są trochę dziwne, szczególnie że odnoszę wrażenie że mamy bardziej do czynienia z komedią 🤔

16.09.2026 23:20
Silas1415
2.2
odpowiedz
Silas1415
35
Konsul

WolfDale Po Weapons jakichś elementów komediowych bym się spodziewał (ja akurat to lubię swoję drogą, dla mnie te dwa gatunki dobrze się łączą), chociaż ostatnio był nawet na GOLu artykuł ze słowami Creggera, gdzie mówił, że wyciął dużą część żartów z filmu, bo dla widowni testowej film był zbyt śmieszny. Także okaże się po premierze czy wyciął tak dużo, by był widocznie poważniejszy od jego poprzednich produkcji czy też nadal się tego humoru trochę zachowało - w niektórych aspektach (typu kiczowate one-linery :D) byłoby to w duchu serii.

16.09.2026 13:02
3
1
odpowiedz
Probitas
18
Pretorianin

‚Zach Cregger stworzył jak dotąd najbardziej wierną adaptację’
to ciekawe bo oglądając sam zwiastun to chyba nikt by się nie zorientował że to Resident Evil.

16.09.2026 13:19
baltazar1908
4
odpowiedz
baltazar1908
48
Senator

Trzeba będzie zobaczyć, ostatnia cześć miala jeszcze sens bo te z Millą to spadanie w dół przy kolejnej cześci.

16.09.2026 21:29
Last_Redemption
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
Last_Redemption
70
Senator

Ostatni raz w kinie byłem na "jedna bitwa po drugiej" - oceny od krytyków kosmiczne..

Film dla mnie mocno meh, o ile obsada i wykonanie zacna, tak tresc filmu.. Guffniana

Tyle warte te recenzje sa

16.09.2026 23:00
Wrzesień
5.1
odpowiedz
Wrzesień
85
Idiot Doom Spiral

Last_Redemption Również oglądałem. Bardzo dobry film.
Tyle warte te recenzje są.

17.09.2026 08:42
Last_Redemption
5.2
odpowiedz
Last_Redemption
70
Senator

Wrzesień Tak czy siak napewno nie wybitny

16.09.2026 22:33
WolfDale
😜
6
odpowiedz
WolfDale
111
~sv_cheats 1

Też jestem ciekawy co będzie warty ten film, bo z chęcią obejrzę i może nawet do kina na to pójdę bo przyjaciółka bardzo chce zobaczyć. Natomiast opinia pokroju Bardzo krwawa, bardzo zabawna. Sprawiła, że podskoczyłem co najmniej trzy razy nie nastroiła mnie pozytywnie. Zabawnie krwisto i podskoczenie trzy razy sugeruje że to jednak komedia?

17.09.2026 08:50
7
odpowiedz
robertoV
30
Generał

Widziałem fragmenty w gównianej jakości, momentami jest bardzo dobry klimat, ale są momenty dosyć przesadzone jak na RE ale nie będę spoilerował. Wyglądało to trochę jakby chciał połączyć to co najlepsze z gier ale też dodał efekciarstwo z pierwszych filmów RE Andersona. Jak będzie w kinach to się pójdzie.

18.09.2026 23:01
3dD1e
8
odpowiedz
3dD1e
182
Zuo market

Obejrzałem go dziś. Strasznie nijaki ten film. Poczytałem trochę "recenzji" i odnoszę wrażenie, że ludziom dziś jest po prostu wszystko jedno. Dobre, złe, nie ważne, bo "wszystko jest fajowe". Czy ten film ma coś wspólnego z RE? Nazwę miasta i korporacji. To tyle. No niby są zombie i inne mutanty, ale takie rzeczy są w wielu innych produkcjach. Wcale nie liczyłem na wierną adaptację, ani nawet na wierność co do lore. Miałem nadzieje na chociaż dobry horror, bo wszyscy zachwalali tego reżysera, a horror też wyszedł taki se. W paru momentach w pierwszej połowie nawet zapowiadało się solidnie, był momentami klimacik i jakieś napięcie, ale ulatniało się bardzo szybko. Do protagonisty raczej nie mam większych zastrzeżeń. Jest przestraszony i spanikowany tak jak raczej powinien być i uspakaja nerwy za pomocą humorystycznych odzywek, ale nie jest to jakiś wybitny pokaz aktorstwa. Nawet nie zapamiętałem jego imienia. Wszystkie postacie poboczne to ameby. Interakcje z nimi ograniczają się do niezwykle kretyńskich decyzji oraz kilku dialogów, które próbują być zabawne. W ogóle to za dużo humoru, który zamiast być zabawnym jest po prostu śmieszny/smutny. Efekty gore raczej na taki naciągany plus. Może ze dwa spoko dżampskery (dodam, że jestem dosyć strachliwy). Akcja filmu rzekomo dzieje się równolegle do akcji z RE2 i 3, ale to jest kłamstwo. Pomijam już porę roku, ale to chyba nawet nie dzieje się w 1998, bo nasz protagonista cały film biega ze smartfonem w ręku. A to zakończenie! Kurde, jakie to było słabe. Zero satysfakcji z tego filmu. To nie jest ani dla fanów gier, ani dla normików. To jest średniak dla nikogo. Typowa produkcja na jakąś platformę streamingową, która ma ci brzęczeć w tle w czasie przeglądania telefonu.

Forum Forum horrory
Dodaj komentarz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl