o proszę,
ostatnio mi Max Payne "1" chodził po głowie,
dodałem nawet do bieda-listy na steam (wishlist)
Ciekawe ile tworzono oryginał... rok? Dwa lata?
Tak bym strzelał ale jeśli ktoś wie to niech da znać. Raczej wątpię by zajmowało to tyle co zrobienie remaku...
A co do samego marketingu to R* liczy zapewne, że GTAVI będzie na językach wszystkich, konkuruje więc praktycznie z całą branżą o uwagę. Chyba nikt nie myśl, że będą jednocześnie ładować pieniądze w marketing innej gry?
Teraz sam model jednej postaci ma ich więcej, niż cała gra kiedyś razem wzięta, a siedzi nad nim nieporównywalnie większa ilość ludzi niż dawniej. To jest zły kierunek, dla tego gry Indie w ostatnich latach zdobywają nagrody, nie przeogromne tytuły AAA robione po ponad 10 lat (patrz GTA 6)
Przywiązywanie wagi do pierdół, do najmniejszych wizualnych detali. A cierpi na tym rozgrywka, i przede wszystkim fizyka, która w grach w ostatnich latach jest całkowicie pomijana mam wrażenie. Gry są piękne, ale statyczne jak nigdy wcześniej.
Gdzie takie gry jak przykładowo pierwszy z brzegu Flat Out 2, gdzie dało się prawie całą mapę roznieść w kawałki, kartony i części porozrzucane latały po całej mapie.
Teraz takich gier nie robią, za to wszyscy idą w statyczny fotorealizm. Przez to gry wyglądają jak bezpłciowe makiety.
A jakie to ma znaczenie ile czasu powstawał oryginał? Przez ćwierć wieku które minęło od czasu jego powstania proces produkcji gier zmienił się dość znacząco, a co za tym idzie zmianie uległy także koszty produkcji (do tego trzeba także doliczyć inflację) oraz czas który ona zajmuje. To jest oczywista kwestia że stworzenie remaku MP nie będzie trwało tyle ile trwało stworzenie oryginału.
Zmienił się bo?... Graficy pięć razy dłużej tworzą każdy model? Z nowoczesnym softem? Chyba nie w wielokątach i shaderach leży problem...
W proces tworzenia gier zaangażowani są nie tylko graficy i animatorzy, ale też różni programiści, testerzy, projektanci poziomów, UI/UX, producenci, scenarzyści, aktorzy (zarówno głosowi jak i motion-capture), dźwiękowcy, muzycy, i cały sztab innych ludzi (np. gdy powstaje gra osadzona w realiach historycznych zatrudnia się historyków, by w miarę możliwości wiernie odtworzyć realia, itp.). Kiedyś gry były dużo mniej złożone niemal pod każdym względem. Technologia mocno ograniczała swobodę twórczą (mam tu na myśli takie aspekty jak np. rozmiary mapy), ale też oczekiwania graczy były inne. Wiele dawnych hitów było efektem pracy kilkunastoosobowej ekipy. Jest też wiele przykładów produkcji stworzonych niemal całkowicie przez jednego człowieka (jak np. pierwszy PoP, czy większość gier z ery Atari). Bardziej złożona produkcja = większe nakłady czasu na development i testowanie. Nie wiem czym się aktualnie zajmuje Remedy, ale wydaje mi się że ciągną kilka projektów równolegle. Nie mówiąc już o R*, który bez wątpienia ma co robić.
Robić w marketingu Rockstar to świetna fucha. Generalnie nic się nie dzieje - nie wrzucasz żadnych szkiców, screenów, muzyki. Nie odpowiadasz na pytania społeczności. Nie ma blogu z procesu deweloperskiego. Kompletnie nic. Następnie wrzucamy jakiś trailer, a potem to już premiera i fajrant.
Wkrótce premiera gta VI wiec w tym roku na pewno nie będzie Max Payne’a i nie ma
znaczenia że gtaVI będzie tylko na psx i xbox.
Nie widzę tego bo Remendy popłynie w idiotyczne technologie od Nvidii tak aby gra była grywalna dopiero w 2030 roku i na następnej generacji konsol przez co zamiast iść w czysty gameplay to będą się bawić w widowiskowe strzelaniny ale pod względem wizualnym z pierdyliardem świecidełek zamiast w fizykę i interakcję z otoczeniem.