Optymalizacja w tej grze na konsolach jest bardzo słaba nawet w trybie wydajności na ps5 pro, a w miastach jest tragedia.
Wiedzialem ze to bedzie Ybarra. Najgorszy prezes Blizzarda ever i koles ktory byl tam chyba przez przypadek. Krol "bad takes".
Moglibyscie przestac go cytowac. Kolezka jest calkowicie niewazny, a jego opinie wrecz szkodliwe (oraz absolutnie pozbawione jakiegokolwiek niuansu).
Az bije po oczach socjopatia.
Niech sobie szefuje firmie hazardowej i przestancie go cytowac.
I tak, w tym przypadku, ten pan ma rację.
Prędzej czy później to nastąpi i AI będzie powszechnym narzędziem, jeśli nie jako element nadzorujący przebieg gry (np. mistrz gry z sesji RPG) to na pewno jako narzędzie wykorzystywane na etapie szeroko rozumianrgo tworzenia gry.
To, że dzisiaj ta technologia jest używa kiepsko, bo sama również jest dopiero w wieku dziecięcym, nie oznacza, że w przyszłości efekty jej wykorzystania będą również słabe (mogą ale nie muszą).
To narzędzie jak każde inne i to jaką finalnie jakość dostarczy zależy od tego kto będzie je używał (zupełnie jak dzisiaj, różne gry używające tych samych technologii mogą być rewelacyjne i wyglądać pięknie albo być niegrywalne i wyglądać koszmarnie).
Nikt też nie każe ci się niczym zachwycać ale warto by było zamiast emocji użyć rozumu i przemyśleć poruszony w informacji temat na spokojnie.
Zresztą w zacytowanej wypowiedzi nie ma obrony tego jak AI zostało wykorzystane, a tego, że zostało wykorzystane i będzie coraz częściej.
Przykład. Od lat gracze narzekają, że w branży poza grafiką nic się nie rozwija (np destrukcja otoczenia, inteligencja przeciwników i postaci niezależnych). Ciekawe czy też by tak pluli się o AI gdyby ktoś wypuścił grę, w której boty/npce byłyby sterowane w pełni przez nią (nie przez obecne AI ale takie już dobrze rozwinięte, które z pewnością kiedyś się pojawi).
Napiszę więcej. Myślę, że z czasem powstanie jakiś moduł do PC/konsol, który będzie zawierał wyłącznie AI zajmujące się obsługą gry (do generowania w locie, nadzoru nad światem/postaciami, pełniącą rolę MG, itp.).
To, że dzisiaj ta technologia jest używa kiepsko, bo sama również jest dopiero w wieku dziecięcym, nie oznacza, że w przyszłości efekty jej wykorzystania będą również słabe (mogą ale nie muszą). No ale właśnie dzisiaj jest używana dość kiepsko, więc czy Ybarra ma tu rację, nie powinni przepraszać za brak transparentności i słabą jakość tych grafik? Czy gracze też jak na razie powinni siedzieć cicho, bo hej, kiedyś będzie lepiej? No trochę według mnie jest tu trochę sprzeczności, też swoją drogą to dość optymistyczne założenie, że rzeczywiście będzie lepiej, a nie po prostu będzie przesuwanie granicy, a i najgorszą fuszerkę ludzie będą akceptować (co imo już to widać). No i kurcze, ciekawe czy rzeczywiście to taka garstka, w końcu na przykładzie takiego DLSS5 widać było, że strasznie dużo ludzi wyraziło krytykę. Jasne, można tu dalej umniejszać, że luddyści, że głupki z małym ilorazem inteligencji, frustraci i cokolwiek jeszcze, co tam rzucają ai brosi... ale mówienie o garstce, przynajmniej na razie, no jest dość mocno naciągane.
Twórcy, zgodnie z tym co napisał Mike Ybarra, nie powinni się biczować za to, że użyli AI i według mnie tak samo nie powinni tego robić kiedy używają UE, Unity, ray tracingu czy innej technologii. Ale powinni to robić wtedy gdy te technologie zostają użyte źle, a owoce ich pracy, za które przecież zapłacono, prezentują się kiepsko i to powinno stanowić krytykę.
W przypadku Crimson Desert jak najbardziej należy się łajanie za kiepskie grafiki ale nie za to czym je zrobiono.
Tymczasem, obecnie doszliśmy do takiego etapu, że ludzie jak tylko zobaczą te dwie "przeklęte" litery obok siebie to od razu wpadają w szał, w ogóle nie zwracając uwagi na kontekst.
(...) swoją drogą to dość optymistyczne założenie, że rzeczywiście będzie lepiej, a nie po prostu będzie przesuwanie granicy, a i najgorszą fuszerkę ludzie będą akceptować (co imo już to widać).
To samo można napisać o początkach każdej innej technologii. W 2019 DLSS był w wersji 1.0, dzisiaj jest w wersji 4.5, za kilka lat zniknie jeśli inżynierowie dojdą do muru nie do przebycia albo rozwinie się w coś lepszego. Gdyby nie entuzjazm to nadal gralibyśmy na akceleratorach Voodoo.
Zresztą, jak pokazuje historia, niejedne (nawet doświadczone) studio odwaliło w swojej działalności jakąś fuszerkę i wcale nie na jakiś raczkujących technologiach. To nie narzędzie stanowi problem, a to w jaki sposób jest wykorzystywane.
----
To trochę jak z nożem.
Można nim przygotować posiłek, można wyrzeźbić w drewnie piękną figurę, a także prostą zabawkę, można też zabić. Wszystko zależy od tego kto trzyma go w ręku.
Z AI będzie podobnie. Będą ludzie, którzy stworzą z jej pomocą wspaniałe rzeczy (gry, nowe leki, nowe materiały), będą też tacy którzy zechcą wykorzystać ją do złych rzeczy (kiepskich gier, wyłudzeń i oszustw, dominacji).
W kwestii biczowania za samo ai... nawet się zgadzam, nie łudzę się, że nie będzie tego więcej, ale to powinien być standard, że mówią o tym otwarcie, nawet jeśli były to placeholdery - bo te jak widać, czasami przechodzą do finalnej wersji, no i tu plus, że przynajmniej za to przepraszają.
AI da sie przeżyć bo to nieuchronne w grach, szkoda tylko że broni tak średniej gry choć grałem mało bo sie przesiadłem na Death Stranding 2 to już wiem że jest to śedniawka.
I koleś ma racje. AI to zwykłe narzędzi jak każde inne. Niczym to się nie różni od np. AI w silnikach gry, które optymalizuje kod, podpowiada twórcy co powinien dalej wpisać, czy rozstawia drzewka po mapce, tak, by nie trzeba było ręcznie tego robić.
AI to przyszłość gejmingu. Jedyna nadzieja, że gry przejdą kolejną rewolucję, bo tak naprawdę, to stoimy od prawie 2 dekad w miejscu, jeżeli chodzi o rewolucyjne rozwiązania w tej branży.
Twórcy CD powinni przeprosić za jakość tych obrazków, a nie, że są AI, bo byle szympans jest w stanie lepsze wypromptować. Przeprosić za to, że nie wyłapali tego wcześniej (jeżeli celowo tego nie zostawili), nie dali dobrej jakości.
No i ma rację. Dosyć mam ochlokracji anty-AI, przez którą twórcy przepraszają, zdejmują filmiki, publikują sprostowania itd. Tym bardziej, że to nawet nie jest szczere. Gdyby AI im nie pasowało, to by go nie używali nawet na etapie prototypowania. Oni po prostu próbują się przypodobać, bo taka jest teraz koniunktura. Ale jak się odwróci, to pierwsi będą mówić "Myśmy zawsze wierzyli w AI i korzystaliśmy z niego cały czas!".