Ja mam genialne rozwiązanie. Wywalić cały ten syf dodawany od czasów kafelków w windows 8 i wrócić do błyskawicznego interfejsu który był jeszcze ostatnio widziany w win 7. Do niego oczywiście dobudować nowe funkcje, aplikacje i cały ten AI syf - ale z głową.
Jaaa, nie możliwe, much wow.
Taa, microslop, idź być slopem gdzie indziej, nikt twojego slopsystemu nie chce.
Miałeś szanse, ale corpo-greed wygrał, teraz zdychaj.
Słabsze komputery? Przecież Windows 11 powstał tylko na nowe nowoczesne komputery, a nie jakieś gruchoty jak Windows 10 gdzie wystarczyło tylko wsadzić SSD.
Używałem ostatnio swojego kilkuletniego już laptopa na WIndows 11. Otwieranie tego panelu z poziomem głośności, bardziej zwieszał system niż odpalanie gierki. Nie mam pojęcia jak można było to tak zwalić
Kiedyś jak dopiero Windows 11 wychodziło to obiecywali że aktualizacje będą rzadziej wymagać ponownego uruchamienia i co? Od jakiegoś czasu teraz to nawet 4 razy uruchamia ponownie żeby zainstalować jedną aktualizację zabezpieczeń zamiast raz a podobno w ogóle nie miało być restartów jak jest to możliwe przy większych aktualizacjach. Ostatnio jak patrzyłem Windowsa XP to tak dużo rzeczy mi się przypomniało że dało się bez żadnych dodatkowych programów czy zmian w rejestrze usunąć zaokrąglenia zmieniając jedynie styl w ustawieniach personalizacji. To samo nawet można było czcionki zmieniać.